Konflikt Popka z Martą wszedł w kolejną, wyjątkowo emocjonalną fazę. Raper opublikował nagranie, w którym mówi o zakończeniu kariery, utracie ogromnej części swojego muzycznego dorobku i bezradności wobec sytuacji. Według jego relacji z YouTube’a zniknęło ponad 250 utworów, z czego około 200 miało być jego autorskimi nagraniami.
Popek mówi o zakończeniu kariery
Jeszcze niedawno raper publicznie komentował kolejne problemy związane ze swoimi utworami. Teraz jego ton jest zupełnie inny.
W najnowszym nagraniu Popek przyznał, że chce pożegnać się z fanami i podziękować im za 25 lat wspólnej historii.
„Chciałem się z wami pożegnać. Podziękować wam za 25 lat bycia zakochanym najlepszej dupie na świecie – ma na imię muzyka. Kocham ją na zabój, jak własne dzieci” – powiedział.
Chwilę później przyznał, że jest załamany i nie ma już siły na dalszą walkę.
„Jestem załamany. Nigdy was o nic nie prosiłem, grałem dla was. Nie ukrywam, że też mam chwilę słabości. (…) Poddałem się. Muszę zakończyć karierę” – mówi Popek.
Ponad 250 utworów zniknęło z YouTube’a
Największym problemem ma być utrata ogromnej części materiałów publikowanych przez lata w sieci.
Popek twierdzi, że z YouTube’a zniknęło około 250 utworów, a mniej więcej 200 z nich stanowiło jego autorską muzykę.
Szczególnie mocno przeżywa utratę starszych nagrań z kanału WagWan, w tym materiałów, które określa jako swoje „garażówki”.
„Wszystkie piosenki z WagWan, część mojej spuścizny artystycznej poszła się jbać. (…) Uciekło mi z domu ok. 250 dzieci, bo tyle piosenek zostało wykasowanych i ok. 200 to była moja muzyka autorska, moje garażówki”* – powiedział.
Konflikt z Martą coraz poważniejszy
Problemy Popka zaczęły narastać po sporach dotyczących wykorzystywania fragmentów cudzej twórczości.
Wcześniej z YouTube’a zniknął m.in. utwór „Mamo, Tato”, w którym wykorzystano motywy związane z „Bohemian Rhapsody”. Później podobny los spotkał „Dirty Diana”. W tle obu spraw pojawiała się Marta, fanka Queen, która kontaktowała się w sprawie praw do muzyki.
Sytuacja stała się na tyle poważna, że Popek zaczął ukrywać materiały ze swojego głównego kanału, obawiając się kolejnych zgłoszeń i potencjalnego zagrożenia dla całego konta.
„Ja już przegrałem, pani Marto”
W najnowszym oświadczeniu raper nie ukrywa, że konflikt bardzo mocno go dotknął.
„Dostałem szału, załamałem się. Ja już przegrałem, pani Marto” – stwierdził.
Popek podkreślił również, że mimo kontrowersyjnego wizerunku przez lata otrzymywał od słuchaczy sygnały, że jego muzyka pomagała im w trudnych momentach.
Dziś sam przyznaje, że znalazł się w sytuacji, z której nie potrafi znaleźć wyjścia.
Popek prosi fanów o pomoc
Najbardziej emocjonalnym fragmentem nagrania jest moment, w którym raper bezpośrednio zwraca się do swoich słuchaczy.
„Proszę, żebyście mi pomogli stanąć na nogi, jak z tego wyjść, bo bez muzyki nie potrafię żyć. (…) Zabrała mi wszystko w jeden dzień. Całą noc płakałem” – mówi.
To zupełnie inny ton niż ten, do którego Popek przyzwyczaił odbiorców przez lata. Tym razem nie próbuje budować wizerunku osoby odpornej na wszystko, lecz otwarcie mówi o poczuciu straty i bezradności.
Czy Popek naprawdę kończy karierę?
Na razie nie wiadomo, czy słowa o zakończeniu kariery oznaczają definitywną decyzję.
Sam raper wypowiada się w ogromnych emocjach i nie przedstawił żadnego formalnego komunikatu dotyczącego zakończenia działalności muzycznej.
Pewne jest natomiast, że sytuację traktuje wyjątkowo poważnie i uważa utratę części katalogu za uderzenie w dorobek budowany przez około 25 lat.
Na ten moment pytanie nie brzmi więc tylko, co stanie się z jego kanałami i nagraniami, ale również czy Popek po ochłonięciu rzeczywiście zdecyduje się odejść od muzyki.
Wyświetl ten post na Instagramie