Popek nie odpuszcza po usunięciu wcześniejszej wersji „Mamo Tato” z YouTube. Raper opublikował „Mamo Tato 2”, tym razem rezygnując z muzycznych nawiązań do „Bohemian Rhapsody” Queen i wykorzystując własny podkład. Przy okazji premiery opowiedział również, jaka osobista historia stoi za utworem i dlaczego nie zgadza się z opiniami, że jego sposób śpiewania był jedynie celowym „kaleczeniem” muzyki.
Popek wypuścił „Mamo Tato 2”
„Mamo Tato” wróciło w nowej odsłonie.
Pierwsza wersja numeru wywołała duże zamieszanie ze względu na wykorzystanie elementów kojarzących się z „Bohemian Rhapsody” Queen. Po zgłoszeniach Marty, polskiej fanki zespołu, materiał został usunięty z YouTube.
Popek zdecydował więc, że zamiast porzucać numer, stworzy jego nową wersję.
W „Mamo Tato 2” zrezygnował z wcześniejszych muzycznych odniesień i postawił na autorski bit.
„To jest moja prawdziwa historia”
Przy okazji premiery raper odniósł się także do komentarzy dotyczących jego wokalu.
Według Popka część odbiorców potraktowała utwór przede wszystkim jako viral lub prowokację, podczas gdy dla niego ma on bardzo osobiste znaczenie.
Raper powiedział, że tekst odnosi się do traumatycznych doświadczeń z bardzo wczesnego dzieciństwa.
„To jest moja prawdziwa historia, którą przeżyłem” – powiedział Popek.
Popek: „To był krzyk 3-letniego dziecka”
Artysta twierdzi, że jako trzyletnie dziecko doświadczał przemocy i był przenoszony z rąk do rąk.
Właśnie w tym kontekście tłumaczy charakterystyczny, surowy sposób wykonania „Mamo Tato”.
„To był krzyk 3-letniego dziecka” – wyjaśnił.
Według rapera numer nie miał być pokazem techniki wokalnej. Miał przede wszystkim oddawać emocje związane z jego własnymi wspomnieniami.
Viral czy osobiste rozliczenie Popka?
Pierwsza wersja „Mamo Tato” szybko zaczęła żyć własnym życiem w internecie.
Dla części odbiorców utwór stał się memem i viralem. Popek podkreśla jednak, że za nietypową formą stoi znacznie poważniejsza historia.
W jego interpretacji „Mamo Tato” jest próbą powrotu do doświadczeń dziecka, którym kiedyś był, i wyrażenia emocji, których w tamtym czasie nie potrafił inaczej nazwać.
To także tłumaczy, dlaczego po usunięciu poprzedniej wersji raper nie zdecydował się całkowicie zrezygnować z utworu.
Popek zrezygnował z nawiązań do Queen
Najważniejszą zmianą w „Mamo Tato 2” jest warstwa muzyczna.
Nowa wersja ma własny podkład, dzięki czemu nie korzysta już z elementów, które wcześniej stały się przedmiotem sporu.
Poprzednia odsłona została usunięta po działaniach Marty, która zarzucała Popkowi profanowanie utworu Queen.
Raper odpowiedział więc w najbardziej bezpośredni sposób – nagrał utwór ponownie.
Konflikt wokół „Mamo Tato” trwa
Sprawa usunięcia wcześniejszego numeru nie zakończyła jednak konfliktu.
Marta zapowiadała podjęcie kroków prawnych przeciwko Popkowi w związku z późniejszymi wypowiedziami rapera na jej temat.
To oznacza, że historia wokół „Mamo Tato” dawno wyszła poza samą muzykę.
Nowa wersja utworu pokazuje jednak, że Popek nie zamierza wycofywać się z projektu.
„Mamo Tato 2” rozpoczyna kolejny etap
Dla Popka nowa wersja ma być przede wszystkim sposobem na odzyskanie kontroli nad utworem.
„Mamo Tato 2” pozbawiono najbardziej problematycznych muzycznych odniesień, ale pozostała historia, którą raper chciał opowiedzieć od początku.
I właśnie na niej Popek skupia uwagę słuchaczy.
To, co dla internetu było przede wszystkim viralem, artysta przedstawia jako wyjątkowo osobiste rozliczenie z własnym dzieciństwem.