CGM

Pitbull po raz pierwszy tak otwarcie o swoich dzieciach. „Nie chcę wciągać ich do mojego świata”

"To moja odpowiedzialność jako rodzica, żeby je chronić"

2026.10.15

opublikował:

Pitbull

fot. mat. pras.

Pitbull od lat bardzo konsekwentnie chroni swoją rodzinę przed mediami. W nowym wywiadzie raper rzadko jak na siebie opowiedział o dzieciach i wyjaśnił, dlaczego nie chce ujawniać ich tożsamości ani szczegółów życia prywatnego. Jak podkreśla, jego rolą jako ojca jest chronić je przed konsekwencjami życia w świecie wielkiej popularności.

Pitbull nie mówi publicznie o swojej rodzinie

Armando Pérez, znany jako Pitbull, od blisko trzech dekad funkcjonuje w show-biznesie.

Na scenie i w muzyce jest niezwykle otwarty, ale zupełnie inaczej podchodzi do życia rodzinnego.

Raper od lat unika ujawniania szczegółów dotyczących swoich dzieci i do tej pory nie powiedział nawet publicznie, ile dokładnie ich ma.

Teraz przyznał jedynie, że ma ich „dużo”.

„Kocham je wszystkie bardzo mocno”

Pitbull zaznaczył, że jest niezwykle dumny ze swoich dzieci.

„Kocham je wszystkie bardzo mocno, jestem z nich bardzo dumny i uwielbiam patrzeć, jak dzieci dorastają, jakie mają charaktery, co robią i jak to robią” – powiedział.

Co ciekawe, przyznał również, że obecnie wiele jego pomysłów muzycznych pochodzi właśnie od dzieci.

Rodzina ma więc wpływ na jego twórczość, nawet jeśli sam Pitbull bardzo pilnuje, żeby nie była częścią jego publicznego wizerunku.

Dlaczego Pitbull tak mocno chroni dzieci?

Raper tłumaczy swoją decyzję bardzo prosto.

„Jeśli coś kochasz, nie chcesz, żeby cały świat o tym wiedział. Chronisz to” – powiedział.

Pitbull uważa, że dopóki jego dzieci nie będą wystarczająco dorosłe, nie powinny być wystawiane na presję wynikającą z jego popularności.

„Kiedy moje dzieci osiągną odpowiedni wiek – a niektóre już go osiągnęły – i będą chciały same zdecydować, jak chcą żyć i jak bardzo chcą wpuścić świat do swojego życia, to będzie ich decyzja” – wyjaśnił.

„Nie chcę wciągać ich do mojego świata”

Pitbull przyznał, że celowo trzyma dzieci z dala od swojej medialnej rzeczywistości.

„Nie chcę wciągać ich do mojego świata, bo nie są jeszcze na niego gotowe” – powiedział.

Raper zdaje sobie sprawę, że życie jako dziecko jednej z najbardziej rozpoznawalnych gwiazd na świecie mogłoby utrudnić budowanie normalnych relacji.

„To moja odpowiedzialność jako rodzica, żeby je chronić” – podkreślił.

„Skąd mają wiedzieć, kto naprawdę jest ich przyjacielem?”

Pitbull zwrócił uwagę na jeden z największych problemów dzieci znanych osób.

Jeśli ich otoczenie wie, kim jest ich ojciec, trudno ocenić, czy ludzie interesują się nimi samymi, czy nazwiskiem rodzica.

„Jeśli wciągnę cię do mojego świata, a ty idziesz do szkoły i wszyscy mówią: 'O, jesteś dzieckiem Pitbulla’… to jak masz kiedykolwiek wiedzieć, kto naprawdę jest twoim przyjacielem?” – powiedział.

Właśnie dlatego raper chce, żeby jego dzieci możliwie długo mogły funkcjonować bez łatki potomków gwiazdy.

Popularne nazwisko pomaga zachować anonimowość

Artysta przyznał, że w pewnym sensie pomaga mu własne nazwisko.

Pérez jest niezwykle popularnym nazwiskiem w Miami.

Dzięki temu dzieci rapera mogą znacznie łatwiej pozostać anonimowe w szkole i codziennym życiu.

„Chronię je, bo je kocham” – podsumował.

Dzieci uwielbiają oglądać go na scenie

Choć Pitbull nie chce, żeby dzieci były częścią świata show-biznesu, one same bardzo dobrze wiedzą, czym zajmuje się ich ojciec.

Raper przyznał, że jego dzieci uwielbiają oglądać jego występy i teledyski.

Według niego „tracą głowę”, kiedy widzą go w pełnej scenicznej formie.

To jednak nie oznacza, że dostają swobodny dostęp do całego jego medialnego świata.

Pitbull uczy dzieci… kiedy nie mówić prawdy

Raper zażartował, że rodzicielstwo w jego sytuacji prowadzi czasem do dość absurdalnych sytuacji.

Z jednej strony uczy dzieci, że powinny mówić prawdę.

Z drugiej – musi nauczyć je, że nie każdą prawdą trzeba się dzielić z obcymi.

„Uczysz dzieci w życiu, żeby mówiły prawdę… a potem muszę nauczyć je, jak kłamać na temat prawdy” – powiedział.

Jeśli ktoś pyta je na przykład, gdzie mieszkają albo dokąd jeżdżą na wakacje, odpowiedź powinna brzmieć po prostu: nie.

Media społecznościowe? Raczej nie

Pitbull podchodzi ostrożnie również do obecności swoich dzieci w mediach społecznościowych.

W przypadku młodszych odpowiedź jest jasna – nie.

Starsze dzieci mogą natomiast podejmować własne decyzje.

„Jeśli starsze chcą podjąć taką decyzję, to ich sprawa” – powiedział.

Jednocześnie zaznaczył, że jeśli opublikują coś, co później wywoła problemy, muszą same poradzić sobie z konsekwencjami.

„Nie dzwoń wtedy do mnie”

Pitbull żartuje, że daje starszym dzieciom wolność, ale nie zamierza ratować ich przed każdym błędem.

Jeśli opublikują coś niewłaściwego i wywołają internetową burzę, jego reakcja ma być prosta:

„Nie dzwoń do mnie”.

Raper uważa, że jeśli ktoś podejmuje decyzję o publicznym pokazaniu części swojego życia, musi być również gotowy wziąć odpowiedzialność za reakcję innych.

„Po prostu przygotuj się na to, żeby to wziąć na siebie” – powiedział.

Pitbull nazywa siebie „dziką kartą” w życiu dzieci

Mimo ochronnego podejścia artysta nie przedstawia siebie jako szczególnie surowego ojca.

Wręcz przeciwnie.

Określa siebie jako „dziką kartę” w rodzinie – tego zabawnego i bardziej szalonego rodzica.

„Jestem pierwszy, który mówi: hej, wpakuj się trochę w kłopoty, trochę pożyj” – przyznał.

Chce więc znaleźć równowagę między ochroną dzieci a pozwoleniem im na własne doświadczenia.

Rodzina pozostanie poza światłem reflektorów

Wywiad nie oznacza, że Pitbull nagle zamierza otworzyć swoje życie prywatne przed publicznością.

Wręcz przeciwnie – jego słowa pokazują, że dotychczasowa dyskrecja jest świadomą decyzją.

Dzieci same zdecydują w przyszłości, czy chcą funkcjonować publicznie.

Do tego czasu ich ojciec zamierza robić wszystko, aby mogły dorastać bez niepotrzebnej presji.

Pitbull wydał właśnie 14. album

Rozmowa pojawia się w momencie premiery kolejnego projektu rapera.

Pitbull wydał swój 14. album studyjny „Pitcoin”.

Na płycie pojawili się między innymi Enrique Iglesias, Lil Jon, Jason Derulo, Zion, Akon, Bon Jovi i Ne-Yo.

Choć zawodowo Mr. Worldwide nadal funkcjonuje na ogromną skalę, prywatnie zamierza pozostać dokładnym przeciwieństwem swojego scenicznego pseudonimu – przynajmniej jeśli chodzi o rodzinę.