CGM

Bedoes ostro reaguje na doniesienia mediów o rozliczaniu zbiórki Cancer Fighters: „Jeśli ktoś zabierze chociaż 5 groszy z tego na cokolwiek innego niż na leczenie, to przysięgam, że urwę mu jaja i pójdę do więzienia” 

Raper nie ma żadnych wątpliwości, że wszystkie zebrane pieniądze pójdą na pomoc dla chorych dzieci

2026.09.30

opublikował:

Bedoes 2115

fot. P. Tarasewicz / @piotr_tarasewicz

Bedoes zabrał głos w sprawie zamieszania wokół pieniędzy zebranych podczas akcji „Diss na raka”. Po publikacjach dotyczących kosztów operacyjnych związanych z działalnością Cancer Fighters w sieci zaczęły pojawiać się pytania o to, czy cała kwota rzeczywiście trafi na pomoc dzieciom. Raper odpowiedział bardzo stanowczo i zapewnił, że każda złotówka ze zbiórki ma zostać przeznaczona na leczenie.

Bedoes reaguje na zamieszanie wokół Cancer Fighters

Akcja „Diss na raka”, zorganizowana przy wsparciu Łatwoganga i Bedoesa, przyniosła 292 miliony złotych na pomoc dzieciom chorym onkologicznie.

Wątpliwości pojawiły się po publikacjach dotyczących kosztów działalności spółki Boxing Challenge, która działa pod szyldem Cancer Fighters. W sieci zaczęły krążyć sugestie, że część pieniędzy ze zbiórki może zostać przeznaczona na koszty administracyjne lub wynagrodzenia.

Bedoes postanowił zareagować osobiście i zamieścił obszerne nagranie na InstaStories.

Bedoes broni Marka z Cancer Fighters

Na początku raper odniósł się do osoby prowadzącej fundację i bardzo mocno sprzeciwił się sugestiom, że za działaniami Cancer Fighters mogą stać nieuczciwe intencje.

„Słuchajcie, nikt mnie nie prosił, żebym się wypowiadał w tej sprawie, ale ci co mnie znają, to wiedzą, że ja jestem jebnięty i nie kalkuluję, nie myślę czasami, co mówię, ale powiem. Marek, który prowadzi fundację, jest gościem, który sam był chory, okej? I jak był chory, zgadnijcie kurwa na co, to przyszedł do niego ktoś z fundacji Mam Marzenie, i Marek sobie pomyślał: kurczę, to spotkanie bardzo mi pomogło, chcę założyć fundację, chcę też pomagać, jak wyzdrowieję. I co? I tak zrobił. Czy wy serio myślicie, że kurwa typ pomyślał sobie, 'sam byłem chory, to teraz założę fundację i będę jebał kurwa ludzi na kasę’? Słuchajcie, to jest obrzydliwe.”

Bedoes podkreślił, że poznał Marka dopiero przy okazji tej akcji, ale jego zdaniem jest to osoba uczciwa.

„100 proc. tej kwoty idzie na leczenie”

Raper opowiedział również o spotkaniu, do którego doszło po zakończeniu streamu. Jak przekazał, zależało mu na jasnym ustaleniu, że pieniądze z akcji nie zostaną przeznaczone na wypłaty ani inne cele.

„Kolejna bardzo ważna rzecz jest taka, że po zakończeniu streama pierwsze co zrobiłem, to pojechałem do Wrocławia, spotkałem się z Markiem, z Olą, z ludźmi z fundacji i powiedziałem: słuchajcie, 100% tej kwoty, która jest uzbierana, idzie na leczenie. Nie na cele statutowe, nie na wypłaty i tak dalej, wszystko idzie na leczenie. Marek mi powiedział okej, nie ma problemu, ale prawda jest też taka, że przy takiej kwocie doszło tyle kosztów administracyjnych, że są kurwa prawnicy, ludzie, którzy muszą to wszystko ogarnąć, pracownicy nowi, że to się w chuj rozrosło i trzeba to ogarnąć. Marek dał mi słowo, powiedział: tak, wszystko pójdzie z tego na leczenie, dlatego ja się nie wypowiadałem, jak ten artykuł wyszedł. Słuchajcie, ja Marka nie znałem przed tą akcją, ale na tyle, na ile go poznałem, wiem, że jest osobą uczciwą i że jego słowo waży, okej?”

Bedoes zapewnia, że pieniądze są pilnowane

Artysta przekazał również, że przy tak ogromnej kwocie powołano niezależną komisję, a pieniądze mają być dokładnie kontrolowane.

Podkreślił, że on sam nie ma nic wspólnego z działalnością Boxing Challenge i interesuje go wyłącznie to, by środki zebrane podczas „Diss na raka” trafiły tam, gdzie zostało to wcześniej obiecane.

„Słuchajcie, może jestem naiwniakiem, ale ja wierzę w sprawiedliwość. Ja osobiście wiedziałem, że jak taka kwota wjedzie, to trzeba na tym trzymać rękę. Została powołana niezależna komisja. Tak jak mówię, od razu pojechałem też do Wrocławia na spotkanie, Majki ode mnie nad tym kurwa wszystkim czuwa. Więc słuchajcie, ci, którzy znają Majkiego, wiedzą, że choćby jeden grosz tam spierdoli, to będzie koniec, kurwa, dla tego, co się na ten grosz połaślił. Tak że słuchajcie, wielka prośba: czytajcie co chcecie, ale nie wierzcie we wszystko, co czytacie, bo to zostało tak obrócone, że ludzie mi piszą: 'To prawda, że tylko jakaś część pójdzie, a 100 milionów idzie na wypłaty?’. No kurwa, nie! Wszystko z tej zbiórki idzie na te dzieci, a jakiś Boxing Challenge i tak dalej, nie interesuje mnie to. Byłem na tej gali, kupiłem rękawice Tysona Furego za 40 koła, ale nie interesuje mnie ta gala. Ja z tą galą nie miałem nic wspólnego. Ja mam wspólnego z tym, że 300 milionów i każdy grosz policzony trafi do dzieciaków. I jeśli ktoś wątpi w to, jeśli ktoś myśli, jak zwykle kolejna zbiórka na wyjebkę, czy was pojebało? Ja wiem, że fundacje może nie mają najlepszej opinii w Polsce i ja nie będę mówił za wszystkie fundacje. Sam dużo na ryj wyłapałem, kurwa, za nie swoje. Ale teraz mówię za swoje: kurwa każda złotówka z tego będzie wydana na dzieciaki i na pomoc. I ja osobiście tego dopilnuję, jak nie ja to Majki, a jak nie Majki to jest 100 innych osób, którzy są w tej radzie i tego dopilnują.”

Bedoes: „Każda złotówka z tego pójdzie na dzieciaki”

Na końcu raper jeszcze raz bardzo stanowczo zapewnił, że nie dopuści do sytuacji, w której choćby część pieniędzy zostałaby wykorzystana niezgodnie z deklarowanym celem.

„Ja odpowiadam za siebie i ja mówię to za siebie. Tak jak mówię, nikt mnie nie prosił, żebym to nagrał. I ja za siebie mówię, że każda złotówka z tego pójdzie na dzieciaki. Jeśli ktokolwiek zabierze chociaż 5 groszy z tego na cokolwiek innego niż na leczenie, to przysięgam, że urwę mu jaja i pójdę do więzienia. Nie ma chuja, że cokolwiek z tego pójdzie gdzieś indziej. Nie ma takich szans. I jeśli ktoś kurwa myśli, żeby przewałować, albo ma jakiś plan na to, to zastanów się, kurwa, czy to jest tego warte. Dzięki wszystkim, którzy wspierają. I proszę, nie wątpcie w dobre serca tych, którzy mają dobre serca. Ale też nie kupujcie każdej chujni.”

292 miliony złotych mają trafić na pomoc dzieciom

Bedoes nie pozostawił więc wątpliwości, jakie jest jego stanowisko w całej sprawie.

Według rapera ustalenie od początku było jednoznaczne: całość pieniędzy zebranych podczas akcji „Diss na raka” ma zostać przeznaczona na leczenie i pomoc dzieciom chorym onkologicznie.

Artysta zaznaczył też, że przy tak dużej kwocie konieczna jest kontrola i że nad przepływem środków czuwają osoby niezależne od samej fundacji.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez CGM.PL (@cgm.pl)