Wokalistka wzięła udział w rozmowie z przedstawicielami organizacji Center for Reproductive Rights, podczas której poruszono najważniejsze wyzwania związane z dostępem do opieki reprodukcyjnej w Stanach Zjednoczonych.
Artystka od lat wykorzystuje swoją popularność, aby zwracać uwagę na kwestie związane z prawami kobiet i dostępem do świadczeń medycznych.
„To bardziej kontrola niż troska o życie”
W jednej z rozmów Olivia Rodrigo odniosła się do ograniczeń dotyczących opieki położniczej oraz prawa do przerywania ciąży.
Po wysłuchaniu informacji o problemach związanych z dostępem do położnych w części stanów USA wokalistka stwierdziła, że trudno jej zrozumieć motywacje stojące za takimi regulacjami.
– Nie rozumiem takiego sposobu myślenia. Czy chodzi po prostu o kontrolowanie kobiet? To nie ma dla mnie sensu – powiedziała.
W innym fragmencie rozmowy, odnosząc się do historii kobiet, które doznały poważnych komplikacji zdrowotnych po odmowie wykonania zabiegu aborcji, Rodrigo dodała:
– To nie wygląda na troskę o życie. To jest kontrola.
Rozmowy dotyczyły najważniejszych problemów w USA
Podczas spotkania z ekspertami Center for Reproductive Rights poruszono m.in. kwestie dostępu do leku mifepriston, wykorzystywanego we wczesnym etapie aborcji farmakologicznej, a także ograniczeń dotyczących działalności położnych w części amerykańskich stanów.
Organizacja od lat prowadzi działania prawne mające na celu ochronę praw reprodukcyjnych i kwestionowanie przepisów, które – jej zdaniem – ograniczają dostęp do opieki zdrowotnej.
Olivia Rodrigo od lat wspiera prawa kobiet
To nie pierwszy raz, gdy Olivia Rodrigo angażuje się w tego typu inicjatywy. W kwietniu 2025 roku została wyróżniona przez Planned Parenthood za działalność prowadzoną w ramach funduszu Fund 4 Good.
Według organizacji podczas trasy Guts World Tour udało się zebrać około 2 milionów dolarów na wsparcie funduszy pomagających osobom potrzebującym dostępu do opieki reprodukcyjnej.
Nowy festiwal i światowa trasa koncertowa
Tego lata Olivia Rodrigo ogłosiła także organizację własnego festiwalu Daisy Chain Fields, z którego dochód ma wesprzeć organizacje działające na rzecz kobiet i dziewcząt.
Na scenie mają pojawić się między innymi Stevie Nicks, Chappell Roan oraz Doechii.
Równocześnie wokalistka przygotowuje się do rozpoczęcia nowej światowej trasy koncertowej promującej album „you seem pretty sad for a girl so in love”, która wystartuje we wrześniu i potrwa niemal osiem miesięcy.