Smutne wieści napłynęły ze Stanów Zjednoczonych. W wieku 42 lat zmarł Alley Boy, ceniony raper z Atlanty i jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci lokalnej sceny trapowej. Informację o jego śmierci przekazały amerykańskie media muzyczne. W chwili publikacji doniesień rodzina ani przedstawiciele artysty nie wydali jeszcze oficjalnego oświadczenia.
Muzyk od kilku lat otwarcie mówił o swoich poważnych problemach zdrowotnych i walce z niewydolnością nerek.
Przez lata czekał na przeszczep nerki
Alley Boy, którego prawdziwe nazwisko brzmiało Curt Freeman, przez długi czas dokumentował swoją walkę z chorobą. Publicznie opowiadał o pogarszającym się stanie zdrowia i nadziei na przeszczep nerki.
W jednym z wywiadów wyznał, że jego problemy zdrowotne były konsekwencją wieloletniego zażywania tzw. lean – napoju zawierającego kodeinę – oraz powikłań związanych z nadciśnieniem.
Raper przyznawał również, że w przeszłości sam handlował kodeiną. Swoją historię traktował jako przestrogę dla młodszych pokoleń, ostrzegając przed skutkami uzależnień i lekceważenia zdrowia.
Dializy trzy razy w tygodniu
Już w 2024 roku Alley Boy ujawnił, że przechodzi dializy trzy razy w tygodniu. Leczenie trwało ponad rok, a artysta czekał na odpowiedniego dawcę nerki.
Niestety, przeszczep nigdy nie doszedł do skutku. Według amerykańskich mediów właśnie wieloletnia walka z niewydolnością nerek doprowadziła do jego śmierci.
Ważna postać sceny rapowej w Atlancie
Alley Boy był uznawany za jednego z najbardziej autentycznych przedstawicieli rapowej sceny Atlanty, szczególnie dzielnicy Zone 6, z której wywodzi się wielu znanych artystów.
Przez lata zbudował silną pozycję na undergroundowej scenie hip-hopowej i współtworzył wytwórnię Duct Tape Entertainment, która później podpisała umowę dystrybucyjną z Asylum/Atlantic Records.
Choć nigdy nie osiągnął komercyjnego sukcesu na skalę największych gwiazd rapu, cieszył się ogromnym szacunkiem w środowisku muzycznym.
Współpracował z największymi gwiazdami
W trakcie swojej kariery Alley Boy nagrywał z wieloma znanymi artystami amerykańskiego hip-hopu. Na liście jego współpracowników znaleźli się między innymi:
- Gucci Mane,
- Young Jeezy,
- Future,
- Freddie Gibbs,
- Pusha T,
- Yo Gotti,
- Meek Mill,
- Master P.
Po informacji o jego śmierci media społecznościowe zapełniły się wpisami upamiętniającymi rapera. Hołd oddali mu m.in. Big Bank, DJ Scream, Rocko oraz Hot Boy Turk, podkreślając jego wpływ na rozwój sceny rapowej w Atlancie.
Śmierć Alley Boya to kolejna bolesna strata dla amerykańskiego hip-hopu. Wielu fanów i artystów wspomina go jako muzyka, który pozostał wierny swoim korzeniom i do końca otwarcie mówił zarówno o sukcesach, jak i życiowych błędach.