Foto: @piotr_tarasewicz / @cgm.pl
Nelly opowiedział historię, której trudno byłoby wymyślić lepszy finał. Raper wspominał niedawno, jak Taylor Swift zaprosiła go na swój koncert i zaproponowała mu 50 tys. dolarów za krótki występ. On z kolei poprosił, żeby pieniądze przekazano mu… w torbie z McDonald’s. Jak twierdzi, dokładnie tak się stało.
Taylor Swift zadzwoniła do Nelly’ego
Nelly wrócił do tej historii podczas wizyty w „The Breakfast Club”, gdzie pojawił się razem z Ashanti.
Raper opowiedział, że w pewnym momencie Taylor Swift skontaktowała się z nim, kiedy przebywał w St. Louis.
Powodem telefonu była piosenka „Hot in Herre”.
Według Nelly’ego Swift i jej znajomi przygotowali do jego hitu specjalny układ taneczny i wokalistka chciała, żeby raper pojawił się na jej koncercie w Houston.
50 tys. dolarów za kilka minut na scenie
Swift miała od razu zaznaczyć, że nie dysponuje ogromnym budżetem.
„Nie mam tak naprawdę aż takiego budżetu” – miała powiedzieć.
Mimo tego jej propozycja była bardzo konkretna.
Nelly miał otrzymać 50 tys. dolarów, prywatny samolot dla siebie i swoich dzieci oraz hotel.
Raper nie miał większych powodów do narzekania.
„Możecie włożyć to do torby z McDonald’s?”
Najbardziej nietypowa część całej historii wydarzyła się jednak przy wypłacie.
Nelly wspomina, że zażartował:
„Możecie włożyć to do torby z McDonald’s?”
Jak twierdzi, ekipa Taylor Swift potraktowała jego prośbę dosłownie.
Pieniądze rzeczywiście miały zostać przekazane mu właśnie w takim opakowaniu.
W efekcie 50 tys. dolarów trafiło do rapera w torbie kojarzonej raczej z frytkami i burgerami niż z dużymi wypłatami za koncert.
Nelly twierdzi, że wystąpiłby nawet za darmo
Choć kwota robi wrażenie, Nelly przekonuje, że pieniądze nie były dla niego najważniejsze.
„Zrobiłbym to za darmo” – powiedział.
Swift miała zapewnić mu także apartament prezydencki dla niego i jego rodziny.
Ostatecznie jednak nawet z niego nie skorzystali.
Po występie Nelly i jego bliscy wrócili prosto na lotnisko, gdzie czekał na nich samolot umożliwiający szybki powrót do domu.
Nelly i Taylor Swift znają się od lat
Historia z torbą McDonald’s nie była jednorazowym epizodem w relacji artystów.
Nelly podkreśla, że z Taylor Swift zna się od wielu lat.
Ich znajomość wielokrotnie wychodziła poza typowo zawodowe kontakty.
Raper mówił także, że Swift pojawiała się na jego koncertach i zdarzało jej się wejść z nim na scenę, by wspólnie zaśpiewać „Dilemma”.
Nelly nazywa siebie Swiftie
Nelly nie ukrywa również sympatii do twórczości Taylor Swift.
Sam określił się nawet mianem Swiftie.
Ashanti z kolei mówi o wokalistce pieszczotliwie „Tay Tay”.
Według przekazanego materiału para uczestniczyła także w lipcowym ślubie Swift i Travisa Kelce’a w Madison Square Garden.
Ashanti określiła uroczystość jako:
„Tak magiczną”.
50 tys. dolarów w torbie, której Nelly nie zapomniał
Choć w karierze Nelly’ego nie brakowało dużych kontraktów, występów i nietypowych historii, ta zdecydowanie wyróżnia się na tle innych.
Trzyminutowy występ, 50 tys. dolarów, prywatny samolot i gotówka przekazana w torbie z McDonald’s – wszystko to sprawiło, że historia z Taylor Swift pozostała w pamięci rapera na lata.
Jak sam przekonuje, najważniejsze nie były jednak pieniądze, ale relacja z artystką i sam fakt, że chciała mieć go na swoim koncercie.