CGM

Nelly twierdzi, że Taylor Swift zapłaciła mu 50 tysięcy dolarów gotówką w torbie z McDonald’s

Raper wspomina nietypową historię

2026.11.01

opublikował:

Nelly

Foto: @piotr_tarasewicz / @cgm.pl

Nelly opowiedział historię, której trudno byłoby wymyślić lepszy finał. Raper wspominał niedawno, jak Taylor Swift zaprosiła go na swój koncert i zaproponowała mu 50 tys. dolarów za krótki występ. On z kolei poprosił, żeby pieniądze przekazano mu… w torbie z McDonald’s. Jak twierdzi, dokładnie tak się stało.

Taylor Swift zadzwoniła do Nelly’ego

Nelly wrócił do tej historii podczas wizyty w „The Breakfast Club”, gdzie pojawił się razem z Ashanti.

Raper opowiedział, że w pewnym momencie Taylor Swift skontaktowała się z nim, kiedy przebywał w St. Louis.

Powodem telefonu była piosenka „Hot in Herre”.

Według Nelly’ego Swift i jej znajomi przygotowali do jego hitu specjalny układ taneczny i wokalistka chciała, żeby raper pojawił się na jej koncercie w Houston.

50 tys. dolarów za kilka minut na scenie

Swift miała od razu zaznaczyć, że nie dysponuje ogromnym budżetem.

„Nie mam tak naprawdę aż takiego budżetu” – miała powiedzieć.

Mimo tego jej propozycja była bardzo konkretna.

Nelly miał otrzymać 50 tys. dolarów, prywatny samolot dla siebie i swoich dzieci oraz hotel.

Raper nie miał większych powodów do narzekania.

„Możecie włożyć to do torby z McDonald’s?”

Najbardziej nietypowa część całej historii wydarzyła się jednak przy wypłacie.

Nelly wspomina, że zażartował:

„Możecie włożyć to do torby z McDonald’s?”

Jak twierdzi, ekipa Taylor Swift potraktowała jego prośbę dosłownie.

Pieniądze rzeczywiście miały zostać przekazane mu właśnie w takim opakowaniu.

W efekcie 50 tys. dolarów trafiło do rapera w torbie kojarzonej raczej z frytkami i burgerami niż z dużymi wypłatami za koncert.

Nelly twierdzi, że wystąpiłby nawet za darmo

Choć kwota robi wrażenie, Nelly przekonuje, że pieniądze nie były dla niego najważniejsze.

„Zrobiłbym to za darmo” – powiedział.

Swift miała zapewnić mu także apartament prezydencki dla niego i jego rodziny.

Ostatecznie jednak nawet z niego nie skorzystali.

Po występie Nelly i jego bliscy wrócili prosto na lotnisko, gdzie czekał na nich samolot umożliwiający szybki powrót do domu.

Nelly i Taylor Swift znają się od lat

Historia z torbą McDonald’s nie była jednorazowym epizodem w relacji artystów.

Nelly podkreśla, że z Taylor Swift zna się od wielu lat.

Ich znajomość wielokrotnie wychodziła poza typowo zawodowe kontakty.

Raper mówił także, że Swift pojawiała się na jego koncertach i zdarzało jej się wejść z nim na scenę, by wspólnie zaśpiewać „Dilemma”.

Nelly nazywa siebie Swiftie

Nelly nie ukrywa również sympatii do twórczości Taylor Swift.

Sam określił się nawet mianem Swiftie.

Ashanti z kolei mówi o wokalistce pieszczotliwie „Tay Tay”.

Według przekazanego materiału para uczestniczyła także w lipcowym ślubie Swift i Travisa Kelce’a w Madison Square Garden.

Ashanti określiła uroczystość jako:

„Tak magiczną”.

50 tys. dolarów w torbie, której Nelly nie zapomniał

Choć w karierze Nelly’ego nie brakowało dużych kontraktów, występów i nietypowych historii, ta zdecydowanie wyróżnia się na tle innych.

Trzyminutowy występ, 50 tys. dolarów, prywatny samolot i gotówka przekazana w torbie z McDonald’s – wszystko to sprawiło, że historia z Taylor Swift pozostała w pamięci rapera na lata.

Jak sam przekonuje, najważniejsze nie były jednak pieniądze, ale relacja z artystką i sam fakt, że chciała mieć go na swoim koncercie.