foto: mat. pras.
Neil Young ponownie idzie na prawną wojnę z politycznym zapleczem Donalda Trumpa. Muzyk złożył pozew przeciwko Trump 47 Committee Inc., zarzucając organizacji bezprawne wykorzystanie „Rockin’ in the Free World” podczas wiecu w Ohio. Artysta domaga się 10 mln dolarów odszkodowania oraz sądowego zakazu dalszego wykorzystywania utworu podczas wydarzeń politycznych. Sam Donald Trump nie jest indywidualnym pozwanym w tej sprawie.
Neil Young pozywa komitet związany z Donaldem Trumpem
Pozew został złożony 26 października w federalnym sądzie dla Wschodniego Dystryktu Wirginii.
Neil Young twierdzi, że Trump 47 Committee Inc. wykorzystał jego „Rockin’ in the Free World” bez wymaganej zgody podczas wiecu Donalda Trumpa w Youngstown w Ohio 12 października.
Według pozwu nie miał to być pojedynczy przypadek. Artysta zarzuca, że piosenka była wykorzystywana również podczas innych wydarzeń politycznych organizowanych w związku z kampanią przed wyborami środka kadencji.
Neil Young żąda 10 mln dolarów
Stawką w sprawie są duże pieniądze.
Young domaga się 10 mln dolarów odszkodowania. Chce również, aby sąd zakazał komitetowi dalszego wykorzystywania „Rockin’ in the Free World” oraz jego innych utworów podczas organizowanych przez niego wydarzeń politycznych.
Na razie są to roszczenia artysty przedstawione w pozwie. Sąd nie rozstrzygnął jeszcze, czy doszło do naruszenia praw autorskich ani czy Youngowi należy się żądana kwota.
„To przeciwieństwo wszystkiego, co reprezentuje Donald Trump”
Young argumentuje nie tylko, że jego muzyka została wykorzystana bez zezwolenia. Zwraca również uwagę na znaczenie samej piosenki.
Zdaniem artysty „Rockin’ in the Free World” jest krytycznym komentarzem dotyczącym amerykańskiego społeczeństwa, nierówności oraz różnicy między politycznymi hasłami o wolności a rzeczywistością części obywateli.
W dokumentach sądowych jego strona stwierdza:
„Krótko mówiąc, ta piosenka jest przeciwieństwem wszystkiego, co reprezentuje Donald J. Trump”.
To stanowisko Younga i jego prawników dotyczące znaczenia utworu oraz polityki Trumpa.
Young twierdzi, że użycie piosenki sugeruje jego poparcie dla Trumpa
Muzyk przekonuje również, że wykorzystanie jego utworu podczas wydarzeń politycznych może sprawiać wrażenie, jakoby popierał Donalda Trumpa.
Według pozwu miało to zaszkodzić jego reputacji i marce właśnie poprzez stworzenie sugestii, że w jakikolwiek sposób wspiera prezydenta.
Young od lat publicznie krytykuje Trumpa, dlatego możliwość kojarzenia jego muzyki z politycznym poparciem ma być jednym z istotnych elementów nowego pozwu.
To nie pierwszy taki konflikt
Sprawa ma swoją historię.
Już w 2020 roku Neil Young pozwał Donald J. Trump for President Inc. w związku z wykorzystywaniem jego muzyki podczas wydarzeń wyborczych.
Tamten spór zakończył się ugodą. Według obecnego pozwu wcześniejsza organizacja związana z kampanią Trumpa miała zobowiązać się, że nie będzie ponownie korzystać z „Rockin’ in the Free World” bez odpowiedniej licencji i zgody Younga.
Obecnie pozwanym jest jednak inny podmiot – Trump 47 Committee Inc.
Czy poprzednia ugoda będzie miała znaczenie?
To może być jeden z ciekawszych elementów sprawy.
Young powołuje się na wcześniejszy konflikt jako dowód, że polityczne otoczenie Trumpa miało wiedzieć o jego sprzeciwie wobec wykorzystywania utworu.
Jednocześnie obecny pozwany jest odrębną organizacją od komitetu, z którym zawarto wcześniejszą ugodę. Znaczenie tego faktu będzie więc zależało od oceny sądu oraz konkretnych zapisów wcześniejszego porozumienia.
Neil Young chce całkowitego zakazu używania swojej muzyki
Artysta nie zamierza ograniczać sprawy wyłącznie do pieniędzy.
Jednym z najważniejszych żądań jest powstrzymanie Trump 47 Committee od wykorzystywania jego twórczości podczas kolejnych wydarzeń.
Na moment wniesienia pozwu nie było publicznej odpowiedzi komitetu na zarzuty Younga. Sprawa dopiero trafiła do sądu, dlatego nie wiadomo jeszcze, jaką linię obrony przyjmie strona pozwana.