Foto: @piotr_tarasewicz
Mata i Taco Hemingway zdominowali internetową dyskusję wokół koncertów na PGE Narodowym w 2026 roku. Z danych Instytutu Monitorowania Mediów wynika, że tylko wokół występów tych dwóch raperów wygenerowano łącznie niemal 4 mln reakcji, komentarzy i udostępnień. To więcej niż w przypadku wszystkich pozostałych artystów uwzględnionych w zestawieniu razem – w tym Sanah, Dawida Podsiadło oraz światowych gwiazd pokroju Bad Bunny’ego, Pitbulla czy The Weeknda.
Mata zdecydowanym liderem zestawienia
Największe zainteresowanie w mediach społecznościowych wywołał koncert Maty.
Publikacje związane z jego występem na PGE Narodowym wygenerowały blisko 2,45 mln interakcji. Pod uwagę brano reakcje, komentarze oraz udostępnienia pojawiające się wokół wydarzenia.
Drugie miejsce zajął Taco Hemingway z wynikiem przekraczającym 1,53 mln interakcji.
Oznacza to, że dwóch przedstawicieli polskiej sceny rapowej odpowiadało łącznie za niemal 3,98 mln interakcji.
Skala przewagi jest szczególnie widoczna po porównaniu tych wyników z pozostałymi nazwiskami.
Mata i Taco przed Sanah oraz Dawidem Podsiadło
Pierwsze cztery miejsca zestawienia zajęli polscy artyści.
Za Matą i Taco Hemingwayem znaleźli się przedstawiciele rodzimego popu.
Koncert Sanah wygenerował ponad 782 tys. interakcji, natomiast Dawida Podsiadło – ponad 759 tys.
To nadal bardzo wysokie wyniki, ale wyraźnie niższe od rezultatów osiągniętych przez dwóch raperów.
Co jeszcze bardziej znaczące, cała czwórka wyprzedziła największe zagraniczne nazwiska analizowane w zestawieniu.
Polski rap mocniejszy w sieci niż światowe gwiazdy
Wśród artystów występujących w 2026 roku na PGE Narodowym znalazły się również ogromne międzynarodowe nazwiska, w tym Bad Bunny, Pitbull oraz The Weeknd.
Pod względem liczby interakcji w polskich mediach społecznościowych żadne z nich nie zbliżyło się jednak do wyników Maty i Taco Hemingwaya.
Zdaniem ekspertów dane pokazują, że wbrew pojawiającym się od dłuższego czasu prognozom rap w Polsce wciąż pozostaje jednym z gatunków generujących największe zaangażowanie.
„Od dłuższego czasu eksperci branży muzycznej i marketingowej wieszczyli, że polski rap osiągnął już swoje maksimum, a bańka popularności wkrótce pęknie. Nasze dane podsumowujące 2026 rok pokazują jednak, że ten gatunek jest w Polsce nadal bezkonkurencyjny” – komentuje Tomasz Lubieniecki, kierownik Działu Raportów Medialnych w IMM.
Niemal 4 mln interakcji tylko dla dwóch raperów
Wynik Maty i Taco robi jeszcze większe wrażenie po zestawieniu go z pozostałymi artystami.
Według danych IMM dwóch raperów zebrało razem więcej interakcji niż pozostali wykonawcy uwzględnieni w zestawieniu łącznie.
„Liczby mówią same za siebie: Mata i Taco Hemingway uzyskali łącznie niemal 4 miliony interakcji. To więcej niż wszyscy pozostali artyści z zestawienia, w tym Sanah, Podsiadło oraz sześć zagranicznych gwiazd razem wzięci” – podkreśla Lubieniecki.
Według niego pokazuje to, jak skutecznie rap potrafi generować organiczne zainteresowanie w social mediach.
„Rap wciąż najlepiej rezonuje w sieci, potrafi budować wokół siebie potężne zaangażowanie i napędzać organiczne zasięgi w sposób, o którym inne gatunki mogą obecnie tylko pomarzyć” – dodaje.
TikTok i Instagram napędzają zainteresowanie koncertami
Raport pokazuje także, gdzie obecnie toczy się największa część internetowych dyskusji wokół dużych wydarzeń muzycznych.
Aż 94 proc. całego zaangażowania pochodziło z platform opartych przede wszystkim na materiałach wideo i zdjęciach.
To właśnie krótkie nagrania, zdjęcia, relacje z koncertów i materiały tworzone przez samych uczestników wydarzeń generują dziś największą część zasięgów.
Zmienił się więc nie tylko sposób promowania koncertów, ale również sposób, w jaki publiczność w nich uczestniczy.
Fani nie tylko oglądają koncert. Sami tworzą treści
Koncert stadionowy nie kończy się dziś w momencie zejścia artysty ze sceny.
Fragmenty występów natychmiast trafiają do TikToka, Instagrama i innych platform, gdzie zaczyna się ich drugie życie.
Internauci analizują scenografię, stylizacje artystów, setlisty, niespodzianki przygotowane podczas koncertów i konkretne momenty widowiska.
„Fani nie chcą już tylko czytać o wydarzeniach – chcą je współtworzyć. Użytkownicy TikToka masowo udostępniali własne nagrania, analizowali outfity artystów, rozkładali na czynniki pierwsze scenografię i komentowali zmiany w setlistach. To napędza wiralowe zasięgi w czasie rzeczywistym” – zauważa Tomasz Lubieniecki.
W praktyce oznacza to, że skala wydarzenia mierzona jest już nie tylko liczbą sprzedanych biletów.
Równie istotne stało się to, co dzieje się wokół koncertu w internecie.
Stadionowy koncert stał się wydarzeniem społecznym
Maciej Werk, dyrektor Festiwalu Producentów Muzycznych Soundedit, zwraca uwagę, że udział w wielkich koncertach coraz częściej wykracza poza samo słuchanie muzyki.
„Uczestnictwo w koncertach organizowanych na stadionach, czy będących częścią wielkich festiwali jest dziś formą spędzania czasu. Dla wielu osób udział w takim wydarzeniu jest czymś więcej niż tylko wyjściem na koncert – to wielkie widowisko, doświadczenie społeczne i możliwość uczestniczenia w wydarzeniu, o którym później mówi się w mainstreamie” – mówi.
Stadionowe show staje się więc elementem popkultury, który funkcjonuje jednocześnie na żywo oraz w mediach społecznościowych.
Publiczność kupuje bilet nie tylko po to, aby usłyszeć artystę, ale również uczestniczyć w wydarzeniu, które przez kolejne godziny lub dni dominuje w internetowej dyskusji.
Wielkie stadiony nie zastąpią jednak klubów
Werk zwraca jednocześnie uwagę, że ogromny sukces koncertów stadionowych nie powinien przesłaniać znaczenia mniejszych wydarzeń.
„Z mojej perspektywy nie powinniśmy jednak zapominać, gdzie muzyka naprawdę się zaczyna i gdzie naturalnie się rozwija. Muzyka potrzebuje klubów – tych małych, średnich i większych – oraz niewielkich festiwali i lokalnych wydarzeń kulturalnych” – podkreśla.
To właśnie w takich miejscach początkujący wykonawcy zdobywają pierwsze doświadczenia, uczą się kontaktu z publicznością i budują własną tożsamość.
Bez mniejszych scen trudno byłoby więc stworzyć kolejne pokolenie artystów zdolnych w przyszłości wypełniać obiekty takie jak PGE Narodowy.
Foo Fighters z najmniejszym zainteresowaniem w sieci
Na drugim końcu zestawienia znalazł się koncert Foo Fighters.
Choć grupa jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych rockowych marek na świecie, jej występ wygenerował niespełna 25 tys. interakcji.
Był to najniższy wynik wśród analizowanych koncertów.
Wydarzenie miało również najniższą frekwencję spośród koncertów uwzględnionych w badaniu.
Nie oznacza to jednak, że internauci źle oceniali sam występ zespołu.
Fani chwalili Foo Fighters, ale dyskutowali o wyborze stadionu
Analiza komentarzy pokazała dwa dominujące wątki.
Pierwszy dotyczył muzycznej jakości koncertu. Uczestnicy wysoko oceniali formę zespołu i sam występ.
Drugi koncentrował się na kwestiach organizacyjnych, przede wszystkim na wyborze PGE Narodowego jako miejsca koncertu.
Część fanów uważała, że problemem nie była popularność czy jakość Foo Fighters, ale skala obiektu.
W komentarzach pojawiała się opinia, że zespół nadal jest w stanie przyciągnąć dużą publiczność, choć obecnie niekoniecznie musi potrzebować największego stadionu w Polsce.
„Nie każdy artysta potrzebuje stadionu”
Maciej Werk uważa, że przypadek Foo Fighters dobrze pokazuje, że rozmiar obiektu nie powinien być jedynym wyznacznikiem znaczenia koncertu.
„Przypadek Foo Fighters jest ciekawym przykładem tego, że nawet bardzo duża i uznana marka nie zawsze potrzebuje największej możliwej przestrzeni” – zauważa.
Jak dodaje:
„Nie każdy artysta i nie każda muzyka potrzebują stadionu, żeby stworzyć ważne i wartościowe wydarzenie”.
Według niego polski rynek potrzebuje zarówno spektakularnych stadionowych widowisk, jak i koncertów klubowych czy mniejszych festiwali.
Rap nadal nie oddaje pozycji lidera
Najbardziej wymownym wnioskiem z zestawienia pozostaje jednak pozycja polskiego rapu.
Mata i Taco Hemingway nie tylko znaleźli się na dwóch pierwszych miejscach.
Wygenerowali więcej interakcji niż wszyscy pozostali analizowani artyści razem wzięci.
Blisko 2,45 mln interakcji przy Macie i ponad 1,53 mln przy Taco pokazują, że stadionowy rap potrafi dziś w Polsce łączyć ogromną frekwencję z wyjątkowo intensywną aktywnością odbiorców w internecie.
Jednocześnie pierwsze cztery miejsca zajmują polscy wykonawcy, co pokazuje, że przy koncertach na PGE Narodowym największe światowe nazwiska nie muszą automatycznie oznaczać największego zainteresowania w polskich social mediach.
Jak przeprowadzono badanie?
Analiza obejmowała reakcje, komentarze i udostępnienia w mediach społecznościowych związane z koncertami organizowanymi na PGE Narodowym.
Dla każdego wydarzenia badano okres obejmujący dzień przed koncertem, dzień koncertu oraz dzień po występie.
Stan interakcji został zarejestrowany 5 października 2026 roku o godz. 10:00.
Dzięki temu zestawienie pokazuje przede wszystkim bezpośredni internetowy rezonans poszczególnych koncertów, a nie całkowitą popularność danego artysty w ciągu całego roku.
W tym konkretnym porównaniu przewaga Maty i Taco Hemingwaya okazała się jednak bezdyskusyjna – dwóch polskich raperów wygenerowało razem niemal cztery miliony interakcji i więcej internetowego zaangażowania niż cała reszta analizowanej stawki.