Foto: @piotr_tarasewicz / @cgm.pl
64-letni Maleńczuk nie należy do grona grzecznych celebrytów. W swojej karierze wielokrotnie wywoływał medialne burze, krytykując polityków i innych artystów. Nie ukrywał również problemów z prawem ani trudnej przeszłości, która obejmowała konflikty z policją i życie według własnych, często ryzykownych zasad.
Jego szczerość i buntownicza natura sprawiają, że pozostaje jedną z najbardziej nieprzewidywalnych postaci polskiej sceny muzycznej.
Małżeństwo Macieja Maleńczuka – 40 lat burzliwego związku
Mimo kontrowersyjnego trybu życia Maleńczuk od ponad czterech dekad jest w związku z Ewą. W wywiadzie dla magazynu Twój Styl artysta przyznał, że małżeństwo to nie tylko miłość, ale też „kajdany”.
„Śmieję się, że od 40 lat drzemy koty i wciąż jesteśmy razem. Buntowałem się w naszym małżeństwie wielokrotnie, między innymi w ten sposób, że nie ukrywałem się z kochankami. W końcu się poddałem” – wyznał Maleńczuk zupełnie bez ogródek.
Muzyk podkreśla, że szczerość wobec partnera i akceptacja pewnych kompromisów są kluczowe.
„Robię to samo co mój pies Shaggy, rozkładam się na cztery łapy. Każdy facet przy zdrowych zmysłach powie: 'Chcesz mieć spokój? Nie fikaj starej’. Nie wdając się w szczegóły – sprawy małżeńskie wymagają pewnej tajemnicy – przyznaję, że na tym polu bunt mi się nie udał” – dodał Maleńczuk.
Refleksje na temat wolności i życia
Pomimo wieloletniego związku Maleńczuk podkreśla, że jego buntownicza natura pozostaje niezmienna.
„Człowiek z życiowymi doświadczeniami zwykle 'mądrzeje’, zaczyna schylać głowę, bo po co się narażać? U mnie to jakoś nie następuje. Wciąż mam wolnościową duszę. Nie znoszę, jak coś lub ktoś ma nade mną władzę” – podsumował artysta.
Te słowa pokazują, że choć Maleńczuk potrafi dostosować się do życia w związku i przyznać rację kompromisom, jego indywidualizm i niezależność pozostają jego znakiem rozpoznawczym.