fot. mat. pras.
Machine Gun Kelly został sfotografowany przed studiem nagraniowym w Hollywood z karabinem przewieszonym przez ramię. Nie wiadomo jednak, czy była to prawdziwa broń, czy jedynie rekwizyt. Artysta pracuje obecnie nad nową muzyką, a to właśnie przed tym samym studiem niedawno widziano go razem z Dakotą Johnson.
Machine Gun Kelly pojawił się przed studiem z karabinem
MGK został zauważony w poniedziałek przed jednym z budynków w Hollywood.
Artysta miał na sobie czarną skórzaną kurtkę, krótkie spodenki, ciężkie buty i czapkę. Największą uwagę zwrócił jednak przedmiot przewieszony przez jego ramię – karabin w ciemnym kolorze (zdjęcie można zobaczyć TUTAJ)
Na razie nie wiadomo, czy była to prawdziwa broń, czy element stylizacji albo rekwizyt.
Przedstawiciele artysty nie wyjaśnili jeszcze sytuacji.
MGK pracuje nad nowym materiałem
Wizyta w studiu sugeruje, że Machine Gun Kelly nadal intensywnie pracuje nad nową muzyką.
Artysta ma być skupiony na stworzeniu kolejnego albumu i wcześniej dawał do zrozumienia, że zależy mu na przygotowaniu jednego z najmocniejszych projektów w swojej karierze.
Na razie nie ujawniono jednak szczegółów dotyczących tytułu, daty premiery ani listy utworów.
To samo studio, przed którym widziano go z Dakotą Johnson
Dodatkowe zainteresowanie wzbudza fakt, że MGK pojawił się przed tym samym studiem, przed którym wcześniej widziano go razem z Dakotą Johnson.
Kilka dni wcześniej paparazzi sfotografowali ich, gdy opuszczali budynek i wsiadali do samochodu artysty.
MGK miał wtedy otworzyć aktorce drzwi.
Czy Machine Gun Kelly i Dakota Johnson są razem?
W ostatnim czasie pojawiły się spekulacje, że Machine Gun Kelly i Dakota Johnson mogą się spotykać.
Oboje byli widywani razem, jednak żadne z nich oficjalnie nie potwierdziło związku.
Na tym etapie można więc mówić jedynie o medialnych spekulacjach dotyczących ich relacji.
Karabin prawdziwy czy rekwizyt?
Najwięcej pytań budzi oczywiście przedmiot, z którym MGK pojawił się przed studiem.
Na zdjęciach wygląda jak karabin, ale nie ma potwierdzenia, że była to prawdziwa broń.
Dopóki sam artysta lub jego przedstawiciele nie skomentują sprawy, nie wiadomo, czy był to element stylizacji, rekwizyt związany z nagraniami czy rzeczywista broń.