CGM

M.I.A. pozywa Kid Cudiego na 2,8 mln dolarów. Zarzuca mu próbę wywołania skandalu dla promocji trasy

Raper przyznał również, że decyzja o zakończeniu współpracy była dla niego rozczarowująca, ale konie

2026.06.04

opublikował:

MIA 2026 Ig

Konflikt między M.I.A. a Kid Cudim wszedł na drogę sądową. Artystka złożyła pozew przeciwko muzykowi, domagając się 2,8 mln dolarów odszkodowania. Według niej została usunięta z trasy koncertowej Rebel Ragers Tour nie z powodów merytorycznych, lecz w celu wygenerowania rozgłosu i zwiększenia sprzedaży biletów.

Skąd wziął się konflikt?

Spór rozpoczął się w maju, gdy Kid Cudi ogłosił, że rezygnuje ze współpracy z M.I.A. po zaledwie dwóch koncertach trasy. Muzyk tłumaczył swoją decyzję licznymi skargami od fanów dotyczącymi wypowiedzi artystki ze sceny.

Podczas występu w Dallas M.I.A. powiedziała m.in.:

„Byłam już cancelowana z wielu powodów. Nigdy nie sądziłam, że zostanę cancelowana za bycie brązową wyborczynią Republikanów”.

Według części mediów i uczestników koncertu pojawiły się również komentarze interpretowane jako odniesienia do kwestii migracji, co wywołało negatywne reakcje publiczności.

Kid Cudi: „Nie będę tolerował obraźliwych wypowiedzi”

Po narastających kontrowersjach Kid Cudi opublikował oświadczenie, w którym stwierdził, że przed rozpoczęciem trasy ustalił z M.I.A., iż podczas koncertów nie będą padały treści mogące obrażać publiczność.

„Nie będę miał na swojej trasie kogoś, kto wygłasza obraźliwe komentarze i denerwuje moich fanów”.

Raper przyznał również, że decyzja o zakończeniu współpracy była dla niego rozczarowująca, ale konieczna.

M.I.A.: „Miałam prawo mówić, co chciałam”

W pozwie artystka przedstawia zupełnie inną wersję wydarzeń. Twierdzi, że Kid Cudi doskonale znał jej poglądy i publiczny wizerunek jeszcze przed podpisaniem kontraktu.

Według dokumentów sądowych miała otrzymać zapewnienie, że na scenie może swobodnie wyrażać swoje opinie.

Prawnicy M.I.A. argumentują, że późniejsze usunięcie jej z trasy było działaniem podjętym w złej wierze i miało przede wszystkim charakter marketingowy.

Zarzut: usunięcie z trasy miało zwiększyć zainteresowanie koncertami

Najmocniejszy element pozwu dotyczy motywacji Kid Cudiego. M.I.A. twierdzi, że Rebel Ragers Tour miała problemy ze sprzedażą biletów, a nagłośnienie konfliktu miało pomóc w promocji wydarzenia.

W dokumentach sądowych można przeczytać:

„M.I.A. została zwolniona, aby wygenerować rozgłos wokół trasy, która zmagała się ze słabą sprzedażą biletów”.

Według artystki publiczne oświadczenia Kid Cudiego były pełne nieprawdziwych informacji i doprowadziły do poważnych szkód wizerunkowych.

Straty finansowe i groźby

M.I.A. utrzymuje, że kontrakt gwarantował jej wynagrodzenie przekraczające 2,8 mln dolarów za udział w trasie. Po zakończeniu współpracy miała również stracić dodatkowe możliwości zarobkowe.

Artystka twierdzi, że jedna z prywatnych imprez, na której miała wystąpić, została odwołana po wybuchu kontrowersji, co miało kosztować ją około 300 tys. dolarów.

Ponadto podkreśla, że po nagłośnieniu sprawy ona oraz jej syn otrzymywali groźby śmierci.

Czego domaga się artystka?

W pozwie M.I.A. żąda:

  • wypłaty 2,8 mln dolarów wynikających z kontraktu,
  • dodatkowych odszkodowań karnych,
  • pokrycia kosztów prawnych,
  • rekompensaty za utracone możliwości biznesowe i szkody wizerunkowe.

Kontrowersje wokół M.I.A.

W ostatnich latach M.I.A. wielokrotnie znajdowała się w centrum sporów związanych z jej wypowiedziami politycznymi i społecznymi. Artystka była krytykowana m.in. za komentarze dotyczące szczepień przeciw COVID-19 oraz publiczne poparcie dla Donald Trump przed wyborami prezydenckimi w USA.

Mimo licznych kontrowersji pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych i wyrazistych postaci współczesnej muzyki alternatywnej.

Na razie Kid Cudi nie odpowiedział publicznie na szczegóły pozwu. Jeśli sprawa nie zakończy się ugodą, konflikt może przerodzić się w jeden z głośniejszych procesów dotyczących relacji między artystami i organizatorami tras koncertowych w ostatnich latach.