Kelly Osbourne opowiedziała o dramatycznym okresie po śmierci swojego ojca, Ozzy’ego Osbourne’a. Przyznała, że żałoba była tak silna, iż praktycznie przestała jeść, a dopiero zdjęcia z gali BRIT Awards uświadomiły jej, jak bardzo schudła. W ciągu ostatnich sześciu miesięcy odzyskała około 28 funtów, czyli blisko 13 kilogramów, i mówi, że powoli zaczyna ponownie czuć się sobą.
Kelly Osbourne była w szoku, gdy zobaczyła swoje zdjęcia
Kelly przyznała, że długo nie zdawała sobie sprawy z tego, jak bardzo zmienił się jej wygląd.
Przełomowym momentem miały być zdjęcia wykonane podczas gali BRIT Awards w lutym.
Dopiero wtedy zobaczyła, jak bardzo schudła.
„Nie mogłam, kurwa, w to uwierzyć” – powiedziała.
Według jej relacji w kolejnych sześciu miesiącach przytyła około 28 funtów, czyli prawie 13 kilogramów.
„Nie miałam zaburzeń odżywiania”
Kelly podkreśliła, że jej utrata wagi nie była – według niej – związana z zaburzeniami odżywiania.
Jak tłumaczyła, główną przyczyną był ogromny stres i żałoba po śmierci ojca.
Emocje miały być na tyle silne, że jedzenie wywoływało u niej fizyczne nudności.
Osbourne zaznaczyła, że nie była w stanie normalnie jeść, mimo że wiedziała, iż jej organizm tego potrzebuje.
Śmierć Ozzy’ego całkowicie ją rozbiła
Relacja Kelly z ojcem była przez lata bardzo bliska.
Po jego śmierci miała bardzo długo nie radzić sobie z emocjami.
W pewnym momencie poszła nawet na grób Ozzy’ego ze świecą i prosiła go, żeby pomógł jej dojść do siebie.
Dla Kelly był to moment desperacji.
Następnego dnia Sharon Osbourne przedstawiła córce terapeutę Chrisa Millera.
Kelly Osbourne: „Uratował mi życie”
Kelly nie ukrywa, że spotkanie z terapeutą miało dla niej ogromne znaczenie.
Przyznała, że to właśnie Chris Miller pomógł jej zacząć wychodzić z najgorszego okresu.
Według niej terapia odegrała kluczową rolę w odzyskiwaniu równowagi psychicznej i fizycznej.
Kelly powiedziała wprost, że zawdzięcza mu uratowanie życia.
Wygląd Kelly od miesięcy wywoływał komentarze
W ostatnich miesiącach Osbourne wielokrotnie była komentowana w mediach społecznościowych właśnie z powodu wyglądu.
Internauci zwracali uwagę na jej bardzo szczupłą sylwetkę, a część komentarzy była mocno krytyczna.
Kelly reagowała na nie zdecydowanie i podkreślała, że osoby z zewnątrz nie wiedzą, z czym naprawdę się mierzy.
Teraz zdecydowała się sama wyjaśnić, co stało za tak gwałtowną utratą wagi.
Waga zaczęła wracać
Kelly zapewnia, że jej sytuacja jest obecnie znacznie lepsza.
Przytyła niemal 13 kilogramów i stopniowo odzyskuje dawną energię.
Nie przedstawia jednak tego procesu w kategoriach estetycznych.
Z jej wypowiedzi wynika, że chodzi przede wszystkim o powrót do zdrowia i normalnego funkcjonowania.
Po miesiącach żałoby ma wreszcie czuć, że odzyskuje kontrolę nad swoim życiem.
Duże zmiany także w życiu prywatnym
Kelly zdecydowała się również na poważne zmiany poza sferą zdrowia.
Po rozstaniu z narzeczonym Sidem Wilsonem przeprowadziła się z Los Angeles na angielską wieś.
Razem z nią zamieszkał jej trzyletni syn Sidney.
Osbourne wyjaśniła, że chce zapewnić mu bardziej stabilne dzieciństwo.
Chce wychowywać syna z dala od lęku o bezpieczeństwo
Jednym z powodów przeprowadzki miała być troska o bezpieczeństwo dziecka.
Kelly przyznała, że nie chce, aby jej syn dorastał w środowisku, w którym jednym z realnych lęków są strzelaniny w szkołach.
Dlatego zdecydowała się na spokojniejsze życie w Wielkiej Brytanii.
Zaangażowała się również w szkolną codzienność syna i dołączyła do rady rodziców.
Kelly zaczyna odzyskiwać normalność
Po bardzo trudnym okresie artystka i osobowość telewizyjna mówi, że powoli wraca do siebie.
Żałoba po śmierci Ozzy’ego odcisnęła na niej ogromne piętno, zarówno psychiczne, jak i fizyczne.
Dziś jej sytuacja wygląda inaczej.
Przytyła, rozpoczęła terapię, zmieniła miejsce zamieszkania i koncentruje się na wychowywaniu syna.
Kelly nie ukrywa, że wciąż przechodzi przez proces żałoby, ale po miesiącach kryzysu zaczyna ponownie czuć się sobą.