CGM

Keefe D zabrał głos przed wyrokiem za zabójstwo Tupaca. Nie było przeprosin ani wyraźnej skruchy

Po 30 latach zapadł wyrok w jednej z najgłośniejszych spraw hip-hopu

2026.10.15

opublikował:

Keefe D 2026

Duane „Keefe D” Davis został skazany na 40 lat do dożywocia za udział w zabójstwie Tupaca Shakura z 1996 roku. Przed ogłoszeniem kary sąd dał mu możliwość wygłoszenia końcowego oświadczenia, jednak Davis nie wykorzystał tego momentu na przeprosiny czy okazanie skruchy. Zamiast tego skupił się na odzyskaniu swoich rzeczy oraz zapowiedzi odwołania od wyroku.

Keefe D dostał szansę, by przemówić przed ogłoszeniem kary

Przed wydaniem wyroku Duane Davis mógł po raz ostatni zwrócić się bezpośrednio do sądu.

W takich sytuacjach oskarżeni często wykorzystują możliwość złożenia oświadczenia, aby przeprosić rodzinę ofiary, wyrazić żal lub przedstawić własne spojrzenie na sprawę.

Keefe D obrał jednak zupełnie inną drogę.

Zamiast mówić o śmierci Tupaca czy jej konsekwencjach dla jego bliskich, miał skupić się przede wszystkim na swoich osobistych sprawach.

Chciał odzyskać swoje rzeczy

Jednym z tematów poruszonych przez Davisa była kwestia należących do niego przedmiotów.

Keefe D chciał wiedzieć, kiedy odzyska swoje rzeczy.

Drugą najważniejszą kwestią była planowana apelacja.

Taki ton mocno kontrastował z wypowiedziami członków rodziny Tupaca, którzy chwilę wcześniej opowiadali o skutkach śmierci rapera i o tym, jak ogromną stratą była ona dla ich bliskich.

Nie było przeprosin ani wyraźnej skruchy

Oświadczenie Davisa zwróciło uwagę przede wszystkim dlatego, że nie zawierało próby pojednania z rodziną Shakura.

Nie pojawiły się też słowa, które można byłoby odczytać jako wyraźne przyjęcie odpowiedzialności za śmierć rapera.

Postawa Keefe D była zgodna z linią, którą prezentował również po ogłoszeniu wyroku skazującego.

Davis nadal zamierza walczyć o jego podważenie.

Rodzina Tupaca przemawiała przed sądem

Przed ogłoszeniem kary sąd wysłuchał także bliskich zamordowanego rapera.

Szczególnie emocjonalne było wystąpienie siostry Tupaca, Sekyiwy Shakur.

Opowiadała o znaczeniu brata dla swojej rodziny i o konsekwencjach jego śmierci, które odczuwane są nawet trzy dekady później.

Głos zabrał również przyrodni brat artysty, Maurice „Mopreme” Shakur.

Domagał się możliwie surowego wymiaru kary dla Davisa.

40 lat do dożywocia

Keefe D otrzymał dwie następujące po sobie kary.

Za zabójstwo pierwszego stopnia został skazany na 20 lat do dożywocia.

Kolejne 20 lat do dożywocia otrzymał za użycie śmiercionośnej broni.

Kary mają być wykonywane kolejno, co daje łącznie 40 lat do dożywocia.

Davis i jego obrońcy spodziewali się takiego rozstrzygnięcia.

Sprawa zabójstwa Tupaca ciągnęła się przez trzy dekady

Tupac Shakur został postrzelony w Las Vegas we wrześniu 1996 roku.

Zmarł kilka dni później w wieku 25 lat.

Przez lata jego zabójstwo pozostawało jedną z najbardziej znanych niewyjaśnionych spraw w historii hip-hopu.

Przełom nastąpił dopiero wiele lat później, kiedy śledczy skoncentrowali uwagę na Duanie Davisie.

Keefe D wielokrotnie mówił o swojej roli

Davis przez lata publicznie opowiadał o wydarzeniach związanych ze śmiercią Tupaca.

Mówił o swojej obecności w samochodzie, z którego oddano śmiertelne strzały, występował w podcastach i udzielał wywiadów. Opisał również swoją wersję wydarzeń w książce.

W trakcie procesu jego obrona próbowała podważyć możliwość wykorzystania części tych wypowiedzi.

Sąd nie przyjął jednak argumentacji, że wszystkie publiczne deklaracje Davisa powinny zostać wyłączone z materiału dowodowego.

Nie ustalono, kto nacisnął spust

W sprawie nadal nie ustalono ponad wszelką wątpliwość, kto bezpośrednio strzelał do Tupaca.

Davis nie został skazany jako osoba, która osobiście oddała strzały.

Ława przysięgłych uznała jednak, że jego udział w wydarzeniach był wystarczający, by ponosił odpowiedzialność karną za zabójstwo.

To właśnie na tej podstawie zapadł wyrok.

Teraz rozpocznie się walka o apelację

Po ogłoszeniu kary Keefe D może formalnie rozpocząć proces odwoływania się od skazania.

Jego zespół prawny zapowiadał taki ruch jeszcze przed wydaniem wyroku.

Nie wiadomo jednak, jakie konkretnie argumenty zostaną przedstawione w apelacji.

Na obecnym etapie wyrok pozostaje w mocy.

Po 30 latach zapadł wyrok w jednej z najgłośniejszych spraw hip-hopu

Sprawa śmierci Tupaca przez dekady była przedmiotem teorii, spekulacji i kolejnych śledztw.

Dopiero teraz jeden z uczestników wydarzeń z 1996 roku został skazany za zabójstwo.

Końcowe oświadczenie Keefe D nie przyniosło jednak przeprosin ani próby pojednania z rodziną rapera.

Davis skoncentrował się na swoich rzeczach i planowanej apelacji, podczas gdy bliscy Tupaca po raz kolejny opowiadali przed sądem o stracie, z którą żyją od niemal 30 lat.