foto: mat. pras.
Duane „Keefe D” Davis usłyszał wyrok w jednej z najgłośniejszych spraw w historii hip-hopu. 63-latek został skazany na 40 lat do dożywocia za udział w zabójstwie Tupaca Shakura. Choć prokuratura nie twierdziła, że to Davis osobiście pociągnął za spust, sąd uznał go za odpowiedzialnego za zorganizowanie ataku, w wyniku którego w 1996 roku zginął legendarny raper.
Keefe D usłyszał wyrok
Kilka tygodni po uznaniu go za winnego Duane Davis ponownie pojawił się w sądzie, tym razem na ogłoszeniu kary.
Sędzia Carli Kierny wymierzyła mu łącznie 40 lat do dożywocia.
Na wymiar kary składają się dwa następujące po sobie wyroki.
Za zabójstwo pierwszego stopnia Davis otrzymał 20 lat do dożywocia.
Kolejne 20 lat do dożywocia wymierzono w związku z użyciem niebezpiecznej broni.
Ponieważ kary mają być odbywane kolejno, a nie równocześnie, łączny wyrok wynosi 40 lat do dożywocia.
Nie został uznany za osobę, która strzelała do Tupaca
Proces Keefe D od początku koncentrował się nie na tym, czy osobiście oddał strzały do Tupaca, ale na jego domniemanej roli w zorganizowaniu ataku.
Ostatecznie ława przysięgłych uznała go za winnego zabójstwa.
Według ustaleń przyjętych przez sąd Davis miał odegrać kluczową rolę w przygotowaniu i przeprowadzeniu ataku.
Tym samym odpowiedzialność karna nie wymagała ustalenia, że to właśnie on był bezpośrednim strzelcem.
Sędzia: ten wyrok powstawał przez 30 lat
Podczas ogłaszania kary sędzia Carli Kierny podkreśliła wyjątkowo długą historię sprawy.
Zaznaczyła, że na ten moment rodzina Tupaca i wymiar sprawiedliwości czekali około trzech dekad.
Sąd nie zdecydował się na łagodniejsze potraktowanie 63-letniego Davisa.
Przy wymiarze kary uwzględniono również czas, który spędził już w areszcie.
Według informacji przedstawionych podczas rozprawy było to ponad 731 dni.
Przy długości całego wyroku i wieku skazanego ten okres nie zmienia jednak znacząco jego sytuacji.
Rodzina Tupaca przemówiła przed ogłoszeniem wyroku
Tuż przed wymierzeniem kary głos zabrali członkowie rodziny Tupaca Shakura.
Jego siostra Sekyiwa Shakur podczas wystąpienia nie kryła emocji, opowiadając o znaczeniu brata dla niej i całej rodziny.
Przed sądem przemawiał także przyrodni brat rapera, Maurice „Mopreme” Shakur.
Mopreme zwrócił się do sądu o wymierzenie Keefe D najwyższej możliwej kary.
Obrona zapowiada apelację
Wyrok nie oznacza jeszcze końca batalii prawnej.
Zarówno Keefe D, jak i jego obrońca zapowiedzieli wcześniej, że będą chcieli zakwestionować skazanie.
Obrona zamierza złożyć apelację.
Dopóki jednak wyrok nie zostanie zmieniony lub uchylony przez sąd wyższej instancji, pozostaje on w mocy, a Davis rozpoczyna odbywanie zasądzonej kary.
Zabójstwo Tupaca przez dekady pozostawało nierozwiązane
Tupac Shakur został postrzelony we wrześniu 1996 roku w Las Vegas.
Raper podróżował samochodem, kiedy z innego pojazdu oddano w jego kierunku serię strzałów.
Został ciężko ranny i kilka dni później zmarł. Miał 25 lat.
Sprawa przez dziesięciolecia pozostawała jednym z największych nierozwiązanych zabójstw w historii amerykańskiej muzyki.
Śmierć Tupaca stała się również jednym z najczęściej analizowanych wydarzeń w historii hip-hopu, generując przez lata liczne teorie dotyczące motywów i osób odpowiedzialnych za atak.
Keefe D przez lata mówił o sprawie Tupaca
Nazwisko Duane’a Davisa od dawna pojawiało się w kontekście zabójstwa rapera.
Keefe D wielokrotnie publicznie odnosił się do wydarzeń z Las Vegas i opowiadał o okolicznościach, które poprzedziły strzelaninę.
Ostatecznie został aresztowany i postawiony przed sądem, a proces zakończył się uznaniem go za winnego.
Nie został skazany jako bezpośredni wykonawca strzelaniny, lecz jako osoba odpowiedzialna za zorganizowanie ataku.
40 lat do dożywocia dla 63-letniego Keefe D
W praktyce wymiar kary sprawia, że możliwość opuszczenia więzienia przez Davisa jest bardzo odległa.
Ma obecnie 63 lata, a zasądzone kary mają być wykonywane kolejno.
Jego dalsza sytuacja będzie teraz w dużej mierze zależała od zapowiadanej apelacji.
Na ten moment sąd uznał jednak Keefe D za odpowiedzialnego za zabójstwo Tupaca Shakura i wymierzył mu łącznie 40 lat do dożywocia.
Wyrok zamyka kolejny etap sprawy, która przez trzy dekady pozostawała jedną z największych zagadek w historii hip-hopu.