Niemal 30 lat po śmierci Tupaca Shakura ruszył proces Duane’a „Keefe D” Davisa, oskarżonego w związku z zabójstwem legendarnego rapera. Postępowanie rozpoczęło się od wyboru ławy przysięgłych. 64-letni Keefe D nie przyznaje się do winy, a osoby z jego otoczenia twierdzą, że nie obawia się możliwości ponownego trafienia do więzienia, choć nie chce spędzić za kratami reszty życia.
Ruszył proces Keefe D w sprawie zabójstwa Tupaca
Proces rozpoczął się w Las Vegas w poniedziałek 10 sierpnia od wyboru członków ławy przysięgłych. Keefe D wcześniej nie przyznał się do zarzucanych mu czynów.
Prokuratura twierdzi, że Davis miał odegrać kluczową rolę w wydarzeniach, które doprowadziły do śmierci Tupaca Shakura we wrześniu 1996 roku. Według oskarżycieli miał uczestniczyć w zaplanowaniu ataku oraz dostarczyć broń osobie, która następnie strzelała do rapera.
Sam Keefe D odrzuca zarzuty i zamierza walczyć o uniewinnienie.
Keefe D nie boi się powrotu do więzienia
Według osób mających kontakt z 64-latkiem Keefe D radzi sobie w areszcie „całkiem dobrze”. Mężczyzna ma za sobą wcześniejsze pobyty w więzieniu, dlatego sama perspektywa ponownego znalezienia się za kratami nie jest dla niego czymś nieznanym.
Nie oznacza to jednak, że lekceważy możliwość otrzymania surowego wyroku. Jeśli zostanie skazany, może spędzić w więzieniu resztę życia.
Osoby z jego otoczenia podkreślają, że Davis zdaje sobie sprawę ze swojego wieku i tego, że pobyt w więzieniu w wieku 64 lat wygląda zupełnie inaczej niż wtedy, gdy był młodszy.
„Więzienie jest niebezpiecznym miejscem i dzieją się tam straszne rzeczy, szczególnie kiedy jesteś starszy” – miała powiedzieć osoba z otoczenia Keefe D.
Dodatkowym problemem może być rozpoznawalność Davisa. Jako człowiek od lat publicznie łączony ze śmiercią Tupaca może wzbudzać szczególne zainteresowanie innych osadzonych.
Rodzina Keefe D uważa, że zaszkodziły mu własne słowa
Bliscy Davisa mają uważać, że jednym z powodów jego obecnej sytuacji jest wieloletnia skłonność do wyolbrzymiania historii i publicznego opowiadania o zabójstwie Tupaca.
Przed aresztowaniem w 2023 roku Keefe D wielokrotnie mówił o wydarzeniach z 1996 roku. Opowiadał o nich w wywiadach, podczas rozmów z policją oraz w swojej książce.
Obrona twierdzi, że wypowiedzi te nie powinny być traktowane jako twarde dowody. Według prawników Davisa część jego historii była przesadzona lub zmyślona.
Osoby z otoczenia Keefe D mają również uważać, że sprawa prokuratury jest słaba i powinna zakończyć się oddaleniem zarzutów.
Książka Keefe D może być dowodem w procesie
Jednym z ważnych elementów procesu może okazać się autobiografia Davisa „Compton Street Legend”. Sąd dopuścił możliwość wykorzystania jej jako dowodu, mimo sprzeciwu prawników oskarżonego.
To istotne, ponieważ Keefe D przez lata publicznie przedstawiał własną wersję wydarzeń dotyczących nocy, podczas której postrzelono Tupaca.
Obrona będzie musiała przekonać ławę przysięgłych, że wcześniejsze wypowiedzi Davisa nie są wiarygodnym dowodem jego udziału w przestępstwie, lecz efektem przechwałek i wyolbrzymiania swojej roli.
Co wydarzyło się w noc śmierci Tupaca?
Tupac Shakur został postrzelony 7 września 1996 roku w Las Vegas. Raper znajdował się w samochodzie prowadzonym przez Suge’a Knighta, gdy z innego pojazdu oddano w ich kierunku serię strzałów.
Tupac został ciężko ranny i sześć dni później, 13 września, zmarł w szpitalu. Miał 25 lat.
Przez kolejne dekady sprawa pozostawała jednym z najbardziej znanych niewyjaśnionych zabójstw w historii muzyki. Dopiero w 2023 roku Keefe D został aresztowany i formalnie oskarżony w związku ze śmiercią rapera.
Teraz o jego odpowiedzialności zdecyduje sąd. Rozpoczynający się proces może stać się jednym z najważniejszych momentów w niemal 30-letniej historii śledztwa dotyczącego zabójstwa Tupaca Shakura.