fot. Wojtek Dobrogojski
Iron Maiden został włączony do grona artystów uhonorowanych w Rock and Roll Hall of Fame 2026, jednak sami muzycy podchodzą do tego wyróżnienia z dużym dystansem.
Basista i współzałożyciel zespołu Steve Harris podkreślił w rozmowie z magazynem Metal Hammer, że nagrody i wyróżnienia nie mają dla niego większego znaczenia.
Steve Harris: „Nie robi to na mnie wrażenia”
Steve Harris zaznaczył, że zespół od zawsze koncentrował się przede wszystkim na muzyce, a nie na branżowych nagrodach.
„To nigdy nie miało dla mnie większego znaczenia. Nie robimy tego dla nagród” – powiedział muzyk.
Dodał również, że w pewnym sensie cieszy go samo wyróżnienie, ponieważ zamyka ono wieloletnie dyskusje na temat obecności zespołu w amerykańskiej instytucji.
Bruce Dickinson również sceptyczny
Frontman Bruce Dickinson od lat znany jest z krytycznego podejścia do Rock and Roll Hall of Fame. W najnowszych wypowiedziach ponownie podkreślił, że nie przywiązuje wagi do tego typu wyróżnień.
Wokalista zaznaczył również, że najważniejsi są fani, którzy cieszą się z sukcesów zespołu, choć sam nie traktuje nagrody jako czegoś szczególnie istotnego.
Iron Maiden nie pojawi się na ceremonii
Zespół w czasie ceremonii przebywać będzie w trakcie trasy koncertowej Run For Your Lives Tour w Australii, dlatego muzycy nie wezmą udziału w wydarzeniu.
Steve Harris jasno stwierdził również, że nie uczestniczy w tego typu galach ani oficjalnych uroczystościach branżowych.
Brak planów na wspólne występy z byłymi członkami
Muzycy Iron Maiden odrzucili również możliwość występu w specjalnych składach z dawnymi członkami zespołu podczas ceremonii.
Bruce Dickinson podkreślił, że koncert powinien odzwierciedlać aktualny skład grupy, a nie jednorazowe, „okolicznościowe” projekty.
Rock and Roll Hall of Fame bez większych emocji w obozie Maiden
Choć Rock and Roll Hall of Fame uznawane jest za jedno z najważniejszych wyróżnień w świecie muzyki rockowej, Iron Maiden konsekwentnie podkreśla, że ich priorytetem pozostaje koncertowanie i tworzenie muzyki, a nie nagrody.