Foto: @piotr_tarasewicz
Dziewiąty odcinek „Tańca z Gwiazdami” należał przede wszystkim do Heleny Englert i Mandaryny. Obie uczestniczki zatańczyły po dwie choreografie, zdobyły bardzo wysokie noty i zakończyły wieczór na dwóch pierwszych miejscach w tabeli jurorskiej. Helena Englert i Roman Osadchyi uzyskali łącznie 78 punktów, a Marta „Mandaryna” Wiśniewska i Krystian Rzymkiewicz – 76. Na koniec programu doszło jednak do największego zaskoczenia: na prośbę Ireny Santor i Jolanty Kwaśniewskiej z show nie odpadła żadna para.
Irena Santor i Jolanta Kwaśniewska bohaterkami odcinka
Dziewiąty odcinek miał wyjątkową formułę. Pary przygotowały po dwie choreografie – jedną do piosenek Ireny Santor, a drugą inspirowaną polskimi tańcami ludowymi.
Gościem specjalnym była sama Irena Santor, która już na początku programu przyznała, że z ogromnym zainteresowaniem czeka na to, jak jej repertuar zabrzmi w tanecznych aranżacjach.
„Jestem zadziwiona, bo do tej pory piosenki tylko śpiewałam, a teraz zobaczę, że można je tańczyć. Jestem szczęśliwa” – powiedziała.
Przy stole jurorskim zabrakło Julii Wieniawy. Jej miejsce zajęła Jolanta Kwaśniewska.
Była pierwsza dama przypomniała, że ponad 20 lat wcześniej pojawiła się w studiu podczas finału edycji, w której jej córka Aleksandra Kwaśniewska tańczyła z Rafałem Maserakiem.
Kwaśniewska od początku wieczoru była wyjątkowo hojna w ocenach i regularnie przyznawała uczestnikom maksymalne noty.
Helena Englert zaczęła od perfekcyjnego walca
Helena Englert i Roman Osadchyi rozpoczęli wieczór od walca wiedeńskiego do „Embarras”.
Przed występem Helena opowiadała o swoim dzieciństwie i wymagającym wychowaniu. Szczególnie dużo mówiła o mamie, której – jak podkreśliła – zawdzięcza bardzo wiele.
Po tańcu aktorka wróciła do tego wątku, zaznaczając, że w mediach często mówi się o jej ojcu, podczas gdy ogromny wpływ na jej życie miała właśnie matka.
Sam występ nie pozostawił jurorom większych wątpliwości.
Helena i Roman zdobyli komplet 40 punktów.
Był to idealny początek wieczoru i mocny sygnał, że para numer 4 ponownie zamierza walczyć o najwyższe noty.
Wyświetl ten post na Instagramie
Taniec góralski był dla Heleny zupełnie innym wyzwaniem
W drugiej rundzie Helena i Roman zmierzyli się z tańcem góralskim do „Hej, bystra woda”.
Aktorka już wcześniej przyznawała, że choreografia wygląda na bardzo wymagającą.
„Jeżeli charakterem da się ten taniec obronić, to zrobię wszystko, co w mojej mocy” – zapowiadała.
Jurorzy docenili przede wszystkim to, że Helena pokazała tym razem bardziej wyciszoną stronę.
Tomasz Wygoda zwrócił uwagę, że w tańcach góralskich kobieta ma spokojniejszą rolę.
„Przy twoim charakterze trochę wycofania dobrze zrobi” – powiedział, przyznając 9 punktów.
Jolanta Kwaśniewska była jeszcze bardziej entuzjastyczna.
„Dla mnie to wyglądało jak poskromienie złośnicy. Jestem pełna zachwytu nad różnorodnością tych tańców. Było świetnie” – oceniła i pokazała 10 punktów.
Rafał Maserak również przyznał 9, a Iwona Pavlović – 10.
Para zdobyła więc 38 punktów.
Łącznie po obu rundach Helena Englert i Roman Osadchyi mieli 78 punktów, najwięcej ze wszystkich uczestników.
Wyświetl ten post na Instagramie
Mandaryna zachwyciła mazurkiem
Mandaryna rozpoczęła od mazurka do „Przepióreczki”.
Przed występem przyznała, że mazurek do tej pory kojarzył jej się głównie z Chopinem i świętami.
Po występie nie kryła zadowolenia.
„Bawiłam się świetnie, uwielbiam ten strój” – powiedziała.
Jeszcze bardziej zachwyceni byli jurorzy.
Tomasz Wygoda docenił lekkość oraz pracę stóp Mandaryny.
„Tak ci pięknie stópki pracowały, hołubcowe pięknie. Jestem zachwycony, to było tak lekkie” – mówił.
Jolanta Kwaśniewska zwróciła uwagę, że taniec był bardzo odległy od scenicznego wizerunku Mandaryny, co tylko zwiększyło jej uznanie.
„Mam wrażenie, że ten taniec jest dość daleki od twojego emploi, więc tym bardziej zachwyt. Gratulacje, pięknie” – powiedziała.
Rafał Maserak również chwalił parę za wyjście ze strefy komfortu.
Wszyscy jurorzy przyznali po 10 punktów.
Mandaryna i Krystian zdobyli komplet 40 punktów.
Mandaryna zatańczyła walca do „Na prawo most, na lewo most”
W drugiej rundzie Mandaryna i Krystian Rzymkiewicz zatańczyli walca wiedeńskiego do „Na prawo most, na lewo most”.
Przed występem wokalistka mówiła o swojej relacji z dziećmi.
„Są mi najbliżsi” – powiedziała.
Fabienne podkreśliła z kolei, że razem z bratem wspierają mamę we wszystkim, co robi.
Mandaryna dodała:
„Jak oni mówią: mama, dasz radę – to ja dam radę.”
Występ mocno poruszył Irenę Santor.
„W walcach kocham tę płynność nie tylko we frazie, ale i w geście” – mówiła.
Artystka przypomniała również historyczne znaczenie piosenki.
„Ta piosenka akurat była jedną z pierwszych, która pomagała z martwych powstawać. Dziś to tak łatwo brzmi, ale to była prawda. Piosenka była siłą, która pomagała Warszawie wstać” – powiedziała.
Santor chwaliła też samą choreografię.
„Państwo to płynnie tańczyli, jakby to nigdy nie miało się skończyć, przerwać” – dodała.
Wyświetl ten post na Instagramie
Jolanta Kwaśniewska zachwycona Mandaryną
Jolanta Kwaśniewska również bardzo wysoko oceniła występ.
„Wy jesteście taką parą, jakbyście się na tym parkiecie urodzili. To było wspaniałe, gratulacje” – powiedziała i przyznała 10 punktów.
Tomasz Wygoda dał 9, Rafał Maserak również 9, a Iwona Pavlović – 8.
W drugiej rundzie Mandaryna i Krystian zdobyli więc 36 punktów.
Łącznie zakończyli wieczór z wynikiem 76 punktów.
To oznaczało drugie miejsce w jurorskiej tabeli – zaledwie dwa punkty za Heleną Englert.
Helena Englert przed Mandaryną
Po dwóch rundach klasyfikacja wyglądała następująco:
- Helena Englert i Roman Osadchyi – 78 punktów
- Mandaryna i Krystian Rzymkiewicz – 76 punktów
- Dominik Rupiński i Estelle Francois – 75 punktów
- Izabela Kuna i Michał Bartkiewicz – 74 punkty
- Jasper Sołtysiewicz i Daria Syta – 68 punktów
- Piotr „Guma” Gumulec i Julia Suryś – 61 punktów
Helena i Mandaryna ponownie pokazały więc, że należą do najmocniejszych uczestniczek tej edycji.
Co ciekawe, obie zdobyły po jednym komplecie 40 punktów.
Helena zrobiła to za walca do „Embarras”, a Mandaryna za mazurka do „Przepióreczki”.
Helena wygrywa punktowo, Mandaryna depcze jej po piętach
Różnica między nimi wyniosła zaledwie dwa punkty.
Helena ponownie potwierdziła swoją wszechstronność. Najpierw była elegancka i emocjonalna w walcu, a później musiała zmierzyć się z zupełnie innym charakterem tańca góralskiego.
Mandaryna z kolei bardzo dobrze odnalazła się w repertuarze, który teoretycznie był daleki od jej scenicznego emploi.
Szczególnie mazurek okazał się jej ogromnym sukcesem.
W kontekście walki o końcowe zwycięstwo dziewiąty odcinek jeszcze mocniej zaznaczył pozycję obu uczestniczek.
Irena Santor i Jolanta Kwaśniewska poprosiły, żeby nikt nie odpadł
Największe zaskoczenie nastąpiło jednak dopiero na samym końcu programu.
Kiedy przyszedł moment rozstrzygnięcia, Irena Santor i Jolanta Kwaśniewska wspólnie zwróciły się z prośbą, aby tym razem żadna para nie musiała opuszczać programu.
Krzysztof Ibisz odpowiedział:
„Pierwszym Damom się nie odmawia.”
Chwilę później ogłosił, że w dziewiątym odcinku z „Tańca z Gwiazdami” nie odpadnie nikt.
Tym samym wszystkie sześć par zachowało szansę na dalszą walkę.
Helena i Mandaryna nadal walczą o Kryształową Kulę
Dziewiąty odcinek był dla obu uczestniczek wyjątkowo udany.
Helena Englert zakończyła wieczór na pierwszym miejscu z 78 punktami, natomiast Mandaryna była druga z wynikiem 76.
Jeszcze niedawno Mandaryna musiała walczyć o pozostanie w programie w dogrywce. Tym razem zdobyła komplet punktów w jednej rundzie i znalazła się tuż za liderką.
Helena z kolei po raz kolejny pokazała, że potrafi utrzymać bardzo wysoki poziom w zupełnie różnych choreografiach.
A ponieważ na prośbę Ireny Santor i Jolanty Kwaśniewskiej nikt nie odpadł, rywalizacja pozostaje otwarta.
Jedno jest pewne – po takim odcinku zarówno Helena Englert, jak i Mandaryna pozostają w ścisłej czołówce walki o Kryształową Kulę.
]