Ejae, czyli wokalistka użyczająca głosu Rumi w wielkim hicie Netfliksa „KPop Demon Hunters”, wróciła wspomnieniami do swojego występu podczas tegorocznej gali BAFTA. Artystka przyznała, że popełniła kilka błędów wokalnych, a jednym z powodów był… Leonardo DiCaprio. Obecność hollywoodzkiego aktora na widowni sprawiła, że Ejae zaczęła się wyjątkowo stresować.
Ejae wystąpiła na gali BAFTA
Ejae pojawiła się na scenie podczas gali BAFTA w lutym tego roku razem z Audrey Nuną i Rei Ami. Artystki wykonały utwór „Golden”, związany z animacją „KPop Demon Hunters”.
Występ odbywał się przed publicznością pełną największych gwiazd światowego kina. Dla Ejae było to ogromne wydarzenie, ale jak się okazuje, szczególnie jedna osoba na widowni skutecznie wyprowadziła ją z równowagi.
Był nią Leonardo DiCaprio.
„Leonardo DiCaprio sprawił, że byłam bardzo zdenerwowana”
Ejae wspomina występ podczas BAFTA jako wydarzenie, które do dziś nie daje jej spokoju. Artystka przyznała, że podczas wykonania utworu popełniła kilka błędów, w tym problemy z wysokimi dźwiękami.
„BAFTA mnie prześladuje. Popełniłam błędy. Trochę załamał mi się głos przy wysokich dźwiękach”.
Jak się okazało, uwagę wokalistki przyciągnął siedzący przed nią Leonardo DiCaprio.
„Leonardo DiCaprio siedział dokładnie przede mną i się nie uśmiechał”.
To właśnie jego obecność miała szczególnie mocno wpłynąć na Ejae podczas występu.
Gwiazda „Titanica” wybiła ją z rytmu
Ejae wskazała konkretny moment, w którym obecność DiCaprio zaczęła działać jej na nerwy. Chodziło o wysoką nutę, którą musiała zaśpiewać podczas wykonywania piosenki „Born To Be”.
„To właśnie wybiło mnie z rytmu. Sprawił, że byłam bardzo zdenerwowana”.
Wokalistka przyznała, że sama gala była już wystarczająco stresującym wydarzeniem. Występowanie przed wieloma znanymi osobami ze świata filmu i muzyki mogło powodować presję.
„Już samo występowanie przed tymi wszystkimi celebrytami było stresujące, a potem podnoszę wzrok i łapię kontakt wzrokowy z Leonardo DiCaprio? No bez przesady”.
Wygląda więc na to, że nawet profesjonalni wokaliści mogą stracić pewność siebie, kiedy na widowni znajduje się jedna z największych gwiazd Hollywood.
„KPop Demon Hunters” stało się światowym fenomenem
Ejae ma obecnie jeszcze jeden powód do stresu – ogromny sukces „KPop Demon Hunters”. Animacja Netfliksa stała się globalnym fenomenem i została najchętniej oglądanym filmem w historii platformy.
Dla artystki skala popularności produkcji jest wciąż trudna do zrozumienia.
„To wciąż jest dla mnie szalone. Byłam nikim i nagle stałam się kimś”.
Ejae użyczyła swojego głosu Rumi, jednej z głównych bohaterek filmu. Wokalistka wykonuje również partie muzyczne postaci, co sprawiło, że jej głos stał się rozpoznawalny wśród milionów widzów na całym świecie.
Powstanie sequel „KPop Demon Hunters”
Sukces animacji sprawił, że Netflix planuje kolejne projekty związane z „KPop Demon Hunters”. Wśród nich znajduje się sequel, choć jego premiera prawdopodobnie nie nastąpi przed 2030 rokiem.
Planowana jest również globalna trasa koncertowa związana z produkcją. Fani będą mogli więc zobaczyć muzyczny świat „KPop Demon Hunters” także poza ekranem.
To jednak nie wszystko. We wrześniu ma ukazać się również książka „The Art Of KPop Demon Hunters”, która pokaże kulisy powstawania animacji, koncepcje wizualne, scenografię oraz inspiracje kulturowe stojące za filmem.
Publikacja będzie dostępna w standardowej oraz platynowej wersji. Ta druga ma otrzymać holograficzne krawędzie stron nawiązujące do Honmoon – bariery chronionej przez HUNTR/X w filmie.