Edyta Górniak od miesięcy publicznie twierdziła, że przez lata była oszukiwana przez swoją księgową, co miało doprowadzić ją do ogromnego stresu i problemów zdrowotnych. Sprawą zajęła się łódzka prokuratura, która właśnie wydała decyzję.
Edyta Górniak zgłosiła podejrzenie oszustwa finansowego
2025 rok okazał się wyjątkowo trudny dla jednej z najpopularniejszych polskich wokalistek. Edyta Górniak przyznała, że od około trzech lat miała niepokojące przeczucia dotyczące swojej dokumentacji księgowej. Po dokładnej analizie doszła do wniosku, że mogła paść ofiarą oszustwa finansowego.
Sprawa została zgłoszona odpowiednim służbom, a postępowanie wszczęto na podstawie art. 276 Kodeksu karnego. Dochodzenie obejmowało okres od sierpnia do listopada 2025 roku.
Poruszające słowa Edyty Górniak: „Byłam okradana”
Wokalistka nie ukrywała emocji i otwarcie mówiła o tym, jak bardzo cała sytuacja wpłynęła na jej życie. W rozmowie z WP wyznała:
„W połowie roku dowiedziałam się, że byłam okradana. Przez kilka lat narosło bardzo dużo różnych problemów. Przy tej okazji jestem naprawdę szczerze wdzięczna Urzędowi Skarbowemu w Łodzi, który bardzo mi pomógł. Pomogła mi też policja. (…) To bardzo trudny temat. Powiem wprost. Jestem kobietą, matką, samotnie wychowuję mojego syna. Nie mam męża, brata, ojca. Szkoda, że kobieta kobiecie, bo to była pani księgowa, potrafi z premedytacją doprowadzić do takiej sytuacji, że mam stan przedzawałowy. A naprawdę tak było w tym roku.”
Słowa artystki poruszyły fanów i wywołały szeroką dyskusję w mediach.
Decyzja prokuratury nie po myśli wokalistki
Po przeanalizowaniu dokumentów księgowych śledczy nie potwierdzili jednak, by doszło do przestępstwa. Z ustaleń wynikało, że brakujące dokumenty zostały zwrócone, a w sprawie nie dopatrzono się znamion czynu zabronionego.
W konsekwencji łódzka prokuratura umorzyła śledztwo.
Oficjalne stanowisko prokuratury
Decyzję potwierdził rzecznik Prokuratury Rejonowej Łódź-Śródmieście, Paweł Jasiak, który przekazał mediom:
„Postępowanie zostało umorzone postanowieniem zatwierdzonym przez prokuratora z Prokuratury Rejonowej Łódź-Śródmieście w dniu 30 grudnia 2025 r. Powodem był brak w czynie znamion czynu zabronionego. Z informacji widniejących w aktach wynika, że postępowanie doprowadziło do zwrotu brakujących dokumentów. Decyzja o umorzeniu nie jest prawomocna. Przyjęty w opisie czynu czasookres wynika z faktu, iż w sierpniu 2025 r. Edyta G. rozwiązała umowę z podmiotem, który prowadził jej księgowość.”
Czy to koniec sprawy?
Choć postępowanie zostało umorzone, decyzja nie jest jeszcze prawomocna, co oznacza, że sprawa teoretycznie może mieć dalszy ciąg. Na razie jednak wygląda na to, że wymiar sprawiedliwości nie potwierdził zarzutów stawianych przez Edytę Górniak.