CGM

Chris Brown wygrał ważną batalię przed procesem. Sędzia wykluczył wątek Rihanny z rozprawy wartej 90 milionów dolarów

Chris Brown nadal mierzy się z konsekwencjami dawnych czynów

2026.06.10

opublikował:

Chris Brown

fot. mat. pras.

Chris Brown odniósł częściowe zwycięstwo w trwającym sporze sądowym dotyczącym głośnego pozwu o odszkodowanie za rzekomy atak psa. Amerykański wokalista przekonał sąd, że podczas nadchodzącego procesu ławnicy nie będą mogli usłyszeć o jego głośnej sprawie z 2009 roku związanej z pobiciem byłej partnerki, Rihanny.

Decyzja sędziego zapadła na krótko przed rozpoczęciem procesu, w którym stawką jest aż 90 milionów dolarów.

Pozew dotyczy rzekomego ataku psa w domu Chrisa Browna

Sprawa została wniesiona przez Marię Avilę, byłą gospodynię domową artysty. Kobieta twierdzi, że w 2020 roku została zaatakowana przez dużego psa o imieniu Hades na terenie posiadłości Chrisa Browna w Los Angeles.

Według pozwu do zdarzenia miało dojść podczas wynoszenia śmieci. Avila utrzymuje, że doznała poważnych obrażeń w wyniku pogryzienia przez zwierzę i domaga się wielomilionowego odszkodowania.

Chris Brown konsekwentnie zaprzecza zarzutom dotyczącym swojej odpowiedzialności za incydent. Wcześniej jego prawnicy argumentowali również, że zachowanie kobiety mogło sprowokować reakcję psa.

Sąd nie dopuści informacji o sprawie Rihanny

Jednym z kluczowych punktów sporu przed rozpoczęciem procesu była kwestia materiałów dowodowych, które mogą zostać przedstawione ławie przysięgłych.

Pełnomocnicy Marii Avili chcieli odwołać się do głośnego incydentu z 2009 roku, kiedy Chris Brown został zatrzymany i skazany za przemoc wobec swojej ówczesnej partnerki, Rihanny. Ich zdaniem informacje te mogły mieć znaczenie dla oceny wiarygodności artysty.

Obrona Browna stanowczo się temu sprzeciwiła, argumentując, że sprawa sprzed kilkunastu lat nie ma żadnego związku z rzekomym atakiem psa. Prawnicy wskazywali również, że przedstawienie takich informacji mogłoby wywołać uprzedzenia wśród ławników i negatywnie wpłynąć na bezstronną ocenę sprawy.

Sędzia przyznał rację artyście

Po przeanalizowaniu argumentów obu stron sąd zdecydował o wyłączeniu wszelkich odniesień do sprawy Rihanny z nadchodzącego procesu.

Oznacza to, że ławnicy nie będą mogli usłyszeć o wydarzeniach z 2009 roku ani brać ich pod uwagę podczas oceny odpowiedzialności Chrisa Browna za rzekomy atak psa.

Decyzja jest postrzegana jako istotne zwycięstwo procesowe dla wokalisty, ponieważ eliminuje jeden z najbardziej kontrowersyjnych elementów jego przeszłości z postępowania sądowego.

Wysoka stawka procesu

Pozew Marii Avili opiewa na około 90 milionów dolarów, co czyni sprawę jedną z najpoważniejszych batalii prawnych w karierze Chrisa Browna.

Proces ma koncentrować się przede wszystkim na ustaleniu okoliczności zdarzenia, zakresu obrażeń oraz ewentualnej odpowiedzialności właściciela psa za skutki incydentu.

Na obecnym etapie nie wiadomo jeszcze, kiedy zapadnie ostateczny wyrok.

Chris Brown nadal mierzy się z konsekwencjami dawnych czynów

Choć sąd wykluczył temat Rihanny z tego konkretnego procesu, sprawa z 2009 roku pozostaje jednym z najczęściej przywoływanych wydarzeń w życiu zawodowym Chrisa Browna. Przez lata wpływała ona na wizerunek artysty i wielokrotnie wracała przy okazji kolejnych kontrowersji związanych z jego osobą.

Tym razem jednak sędzia uznał, że wydarzenia sprzed kilkunastu lat nie mają bezpośredniego związku z przedmiotem obecnego postępowania i nie powinny wpływać na ocenę dowodów przedstawionych podczas rozprawy.