fot. mat. pras.
mąż Britney Spears, aktor i model Sam Asghari, skomentował niedawne problemy gwiazdy z prawem. W wywiadzie dla programu Piers Morgan Uncensored porównał sytuację piosenkarki do sposobu, w jaki – jego zdaniem – traktowane są kobiety w Iran.
Asghari odniósł się do sprawy zatrzymania artystki pod zarzutem prowadzenia samochodu pod wpływem alkoholu w stanie California.
Sam Asghari komentuje zatrzymanie Britney Spears
Podczas rozmowy w programie Piers Morgan Uncensored Sam Asghari mówił głównie o napiętej sytuacji politycznej między Stanami Zjednoczonymi a jego ojczyzną, czyli Iranem.
Nie uniknął jednak pytania o swoją byłą żonę – Britney Spears – która niedawno została zatrzymana przez policję.
Aktor przyznał, że widzi pewne podobieństwa między sytuacją kobiet w Iranie a sposobem, w jaki – według niego – przez lata traktowana była piosenkarka przez media.
„Media powinny dać jej spokój”
Sam Asghari podkreślił, że jego była żona popełniła błąd, jednak uważa, że może się z niego podnieść. Według niego największym problemem jest ogromna presja medialna.
W jego opinii Britney Spears potrzebuje przede wszystkim spokoju oraz wsparcia, a nie kolejnych kamer i nagłówków w mediach.
Podobną opinię Asghari wyraził wcześniej także w rozmowie dla Fox News.
Britney Spears zatrzymana za jazdę pod wpływem alkoholu
Problemy gwiazdy zaczęły się w zeszłym tygodniu, gdy została zatrzymana w hrabstwie Ventura County. Policja podejrzewała, że prowadziła samochód pod wpływem alkoholu (DUI).
Sprawa szybko trafiła na nagłówki światowych mediów, co ponownie wywołało dyskusję o prywatności i presji, z jaką od lat mierzy się Britney Spears.
Sam Asghari nadal wspiera byłą żonę
Choć para nie jest już razem, Sam Asghari dał do zrozumienia, że nadal życzy swojej byłej partnerce jak najlepiej.
Jego zdaniem najważniejsze jest teraz to, aby Britney Spears otrzymała potrzebną pomoc i mogła poradzić sobie z problemami z dala od nadmiernej uwagi mediów.