CGM

Britney Spears uderza w młodsze gwiazdy. „U mnie było to prawdziwe”. Czy miała na myśli Sabrinę Carpenter, Tate McRae albo Addison Rae?

„Nie jestem historią. Jestem proroctwem”

2026.10.21

opublikował:

Britney Spears baby one more time

Britney Spears opublikowała emocjonalny wpis, w którym odniosła się do współczesnych artystek inspirujących się estetyką z początków jej kariery. Wokalistka podkreśliła, że charakterystyczny wizerunek szkolnej uczennicy nie był w jej przypadku wykreowaną pozą, lecz częścią jej prawdziwego życia. Przy okazji odpowiedziała też tym, którzy uważają, że należy już wyłącznie do historii popkultury.

Britney Spears: „U mnie było to prawdziwe”

44-letnia artystka zabrała głos na Instagramie, odnosząc się do powrotu mody i estetyki charakterystycznej dla końca lat 90. i początku XXI wieku.

Jej zdaniem część młodszych wokalistek odtwarza dziś wizerunek, z którym ona sama była utożsamiana na początku kariery.

„Wiele dziewczyn w zeszłym roku zdecydowanie miało dokładnie ten sam wizerunek, jaki miałam, gdy byłam młodsza. To fajne, ale przynajmniej u mnie było to prawdziwe” – napisała Spears.

Wokalistka dodała, że sama naprawdę była „szkolną kujonką”, a współczesną kulturę ocenia jako znacznie bardziej sztuczną i opartą na pozorach.

Kultowy wizerunek z „…Baby One More Time”

Słowa Britney szybko skojarzono z jednym z najbardziej rozpoznawalnych teledysków w historii popu.

W klipie do „…Baby One More Time” z 1998 roku Spears wystąpiła w stylizacji inspirowanej szkolnym mundurkiem – białej koszuli, krótkiej spódniczce i charakterystycznych warkoczykach.

Teledysk stał się światowym fenomenem, a sam utwór dotarł na pierwsze miejsce Billboard Hot 100.

To właśnie ten wizerunek przez lata był wielokrotnie odtwarzany i reinterpretowany przez popkulturę.

Czy miała na myśli Sabrinę Carpenter, Tate McRae albo Addison Rae?

Britney nie wskazała w swoim wpisie żadnej konkretnej artystki.

Mimo to zagraniczne media zaczęły zestawiać jej słowa z młodszymi gwiazdami, które w ostatnich latach były porównywane do Spears pod względem estetyki, choreografii czy scenicznego wizerunku.

W tym kontekście pojawiają się m.in. nazwiska Sabriny Carpenter, Tate McRae i Addison Rae.

Nie ma jednak podstaw, by twierdzić, że Britney bezpośrednio kierowała swoje słowa właśnie do którejś z nich.

„Nie jestem historią. Jestem proroctwem”

Najmocniejszy fragment wpisu dotyczył komentarzy sugerujących, że najlepsze lata kariery Spears należą już do przeszłości.

„Dla wszystkich dziewczyn, które mówią, że jestem historią… JESTEM PROROCTWEM” – napisała.

Artystka wróciła również pamięcią do pierwszych lat kariery, kiedy intensywnie pracowała przy teledyskach, występach i rozbudowanych choreografiach.

„Te lata były bezcenne. Byłam taka młoda i naiwna. Świat był wobec mnie okrutny, a ja wciąż stoję, żyję i marzę” – dodała.

Britney Spears wraca też do archiwalnej muzyki

Wpis pojawił się niedługo po premierze niepublikowanego wcześniej utworu „She’ll Never Be Me”.

Piosenka powstała wiele lat temu, a Spears współtworzyła ją z Justinem Timberlake’em.

Nagranie jest również związane z jubileuszowym wydaniem albumu „Britney”, przygotowanym z okazji 25-lecia jego premiery.

Dla fanów jest to kolejny powrót do okresu, w którym Spears budowała swój najbardziej rozpoznawalny wizerunek i pozycję jednej z największych gwiazd światowego popu.