Bonson coraz mocniej angażuje się w branżę barberską. Po ponad dwóch latach pracy jako barber szczeciński raper zdecydował się zrobić kolejny krok i otworzyć własny salon. Artysta rozpoczął już kompletowanie ekipy i zapowiada, że nie będzie to kolejny standardowy barbershop.
Bonson otwiera własny lokal w Szczecinie
Raper poinformował, że przygotowuje się do otwarcia własnego barbershopu w Szczecinie.
Na razie nie zdradził nazwy ani dokładnego miejsca, ale rozpoczął poszukiwania osób, które chciałyby dołączyć do jego zespołu.
„Otwieram Barbershop w Szczecinie, ale nie taki zwykły, jakich pełno. Tu dzieje się coś ciekawszego. Jeśli jesteś barberem ze Szczecina, okolic albo nawet dalej i szukasz pracy albo znasz kogoś, to zapraszam na priv!” – przekazał Bonson.
Szczegółów swojego pomysłu jeszcze nie ujawnił. Wiadomo natomiast, że chce stworzyć miejsce wykraczające poza klasyczny zakład fryzjerski.
Od rapera do barbera
Zmiana zawodowego kierunku w przypadku Bonsona nie nastąpiła nagle.
Na początku 2024 roku artysta poinformował, że chce spróbować czegoś zupełnie nowego. Rozpoczął naukę barberstwa i zaczął pracować w szczecińskim Red Cut Barbershop.
Wtedy mówił otwarcie, że muzyka przestała dawać mu wcześniejszą satysfakcję.
„Muzyka od jakiegoś czasu nie dawała mi szczęścia” – przyznawał.
Nowe zajęcie szybko okazało się czymś więcej niż chwilowym zainteresowaniem.
Bonson nie chciał już robić muzyki z przymusu
Raper tłumaczył później, że zwyczajnie poczuł zmęczenie funkcjonowaniem w branży muzycznej.
Nie oznaczało to całkowitej rezygnacji z rapu. Bonson chciał jednak przestać traktować muzykę jako jedyne źródło utrzymania i wrócić do nagrywania wtedy, kiedy rzeczywiście będzie miał na to ochotę.
Dzięki pracy barbera mógł rozdzielić działalność zawodową od muzycznej i ponownie potraktować rap bardziej jako pasję niż obowiązek.
Barberstwo stało się poważnym planem
Początkowo Bonson pracował w salonach innych osób, zdobywając doświadczenie i ucząc się nowego fachu.
Teraz chce przejść na kolejny poziom.
Własny barbershop oznacza, że działalność, która zaczęła się jako alternatywa dla muzyki, zmieniła się w poważny biznesowy projekt.
Raper nie ukrywa przy tym ambicji, by jego miejsce wyróżniało się na tle konkurencji.
Bonson nie kończy z rapem
Rozwijanie własnego biznesu nie oznacza, że Bonson zamierza całkowicie zniknąć ze sceny.
Już wcześniej podkreślał, że wciąż chce nagrywać, ale bez presji związanej z wynikami, wyświetleniami czy koniecznością regularnego dostarczania nowego materiału.
Zmiana sposobu funkcjonowania pozwoliła mu więc połączyć dwa światy – barberstwo jako codzienną pracę i muzykę, do której może wracać wtedy, kiedy rzeczywiście ma coś do powiedzenia.
Teraz najważniejszym pozamuzycznym projektem Bonsona będzie jednak własny salon w Szczecinie.