Ariana Grande od lat próbuje ustalić, kto stoi za kradzieżą i publikowaniem jej nieopublikowanych materiałów. Teraz wokalistka zwróciła się do sądu o zgodę na pozyskanie danych od platform internetowych i innych firm. Informacje te mogą pomóc w ujawnieniu prawdziwych nazwisk osób, które według artystki odpowiadają za ataki.
Ariana Grande chce zidentyfikować domniemanych hakerów
Jak informuje TMZ, Ariana Grande złożyła do sądu wniosek o możliwość wystosowania wezwań do platform internetowych oraz innych podmiotów posiadających dane mogące pomóc w ustaleniu tożsamości osób odpowiedzialnych za domniemane włamania.
Chodzi m.in. o informacje dotyczące kont, subskrybentów oraz logowań. Zespół prawny wokalistki uważa, że zgromadzone przez zewnętrzne firmy dane mogą doprowadzić do konkretnych osób.
Grande twierdzi, że od lat próbuje ustalić ich tożsamość. Według niej osoby stojące za procederem skutecznie ukrywają się za anonimowymi kontami oraz platformami umożliwiającymi płatności między użytkownikami.
Artystka twierdzi, że proceder nadal trwa
Prawnicy gwiazdy przekonują, że w tej sprawie istotny jest czas. Grande utrzymuje, że włamania oraz wycieki jej materiałów nadal mają miejsce.
Istnieje również obawa, że potencjalnie istotne informacje mogą zostać utracone, jeśli konta zostaną skasowane lub firmy usuną przechowywane dane.
Zdaniem zespołu artystki udało się już zidentyfikować podmioty, które mogą posiadać informacje pozwalające zrobić przełom w sprawie. Grande potrzebuje jednak zgody sądu, aby formalnie wystąpić o ich udostępnienie.
Ariana Grande pozwała anonimowych sprawców
Sprawa jest kontynuacją pozwu złożonego przez Arianę Grande w lipcu 2026 roku. Wokalistka skierowała go przeciwko niezidentyfikowanym osobom określonym w dokumentach jako „John Does”.
Według jej zarzutów hakerzy mieli włamywać się na konta należące m.in. do fotografów i producentów współpracujących z artystką. Następnie mieli kraść niepublikowane utwory, zdjęcia oraz nagrania.
Grande twierdzi, że proceder trwa co najmniej od 2019 roku.
45 nieopublikowanych utworów miało wyciec w jednym roku
Skala domniemanych wycieków ma być znacząca. Według twierdzeń przedstawionych przez wokalistkę tylko w 2023 roku skradziono i opublikowano bez jej zgody aż 45 niewydanych utworów.
Obecny wniosek może być istotnym krokiem w postępowaniu. Jeśli sąd przychyli się do żądania, prawnicy Grande będą mogli zwrócić się do wskazanych firm o dane, które potencjalnie pozwolą powiązać anonimowe konta z konkretnymi osobami.
Na tym etapie zarzuty dotyczące włamań i odpowiedzialności poszczególnych osób pozostają twierdzeniami strony Ariany Grande i nie zostały prawomocnie rozstrzygnięte przez sąd.