CGM

Alanis Morissette pozywa byłą tour menedżerkę. Zarzuca jej oszustwo i szantaż

Morissette twierdzi, że po trasie dostawała coraz bardziej agresywne pisma

2026.09.03

opublikował:

Alanis Morissette 2020

Alanis Morissette weszła na drogę sądową przeciwko swojej byłej menedżerce koncertowej Keren Urinov. Wokalistka zarzuca jej oszustwo oraz próbę wymuszenia i twierdzi, że była szantażowana groźbą fałszywego zgłoszenia dotyczącego przemytu narkotyków.

Alanis Morissette mówi o „kampanii szantażu”

W pozwie Morissette twierdzi, że Keren Urinov miała prowadzić przeciwko niej „wyrachowaną kampanię szantażu”. Sprawę opisał „Billboard”, który dotarł do dokumentów sądowych.

Według wokalistki jej była współpracowniczka groziła, że zgłosi brytyjskim władzom, iż narkotyki znalezione w przewożonym przez nią bagażu należały w rzeczywistości do Morissette.

Artystka twierdzi, że zarzuty te są bezpodstawne.

15-letni kontrakt w zamian za milczenie?

Z pozwu wynika, że Urinov miała obiecać, iż nie zrealizuje swoich gróźb, jeśli Morissette zatrudni ją na stanowisku dyrektorki trasy koncertowej na 15 lat.

Umowa miała dodatkowo gwarantować jej bardzo wysokie wynagrodzenie.

„Morissette nie zgodzi się pracować przez następne 15 lat z niekompetentną szantażystką ani płacić jej okupu pod presją. Nie ma innego wyboru, jak tylko ją pozwać.”

Takie sformułowanie znalazło się w pozwie złożonym przez wokalistkę.

Sprawa ma związek z incydentem na brytyjskim lotnisku

Keren Urinov została zatrudniona przez Alanis Morissette w 2025 roku do zarządzania jej letnią trasą koncertową. Wcześniej przez dziewięć lat kierowała izraelskimi operacjami Live Nation.

Według pozwu problemy miały rozpocząć się w lipcu 2025 roku. Wtedy Urinov została rzekomo zatrzymana do kontroli na lotnisku w Wielkiej Brytanii w związku z przewożeniem torby, w której miały znajdować się marihuana oraz ksylazyna.

To właśnie ten incydent miał później stać się podstawą konfliktu między obiema stronami.

Morissette twierdzi, że po trasie dostawała coraz bardziej agresywne pisma

Według wokalistki po zakończeniu trasy Urinov miała wysyłać jej serię listów, które w pozwie określono jako coraz bardziej wymuszające.

Menedżerka miała grozić, że poinformuje brytyjskie władze, iż znalezione substancje należały do Morissette, jeśli artystka nie podpisze z nią długoterminowej umowy.

W dokumentach sądowych Morissette nie ukrywa też swojej negatywnej oceny pracy Urinov podczas trasy w 2025 roku.

„Morissette nie jest zainteresowana zatrudnianiem Urinov przez 15 lat nie tylko dlatego, że jest szantażystką, ale także dlatego, że była fatalną menedżerką trasy w 2025 roku.”

Sprawa dopiero trafiła do sądu

Na tym etapie wszystkie opisane zarzuty są twierdzeniami Alanis Morissette zawartymi w pozwie. Nie oznaczają jeszcze, że sąd uznał je za udowodnione.

Nie wiadomo również, jak do sprawy odniesie się Keren Urinov i jakie stanowisko przedstawi w odpowiedzi na zarzuty wokalistki.

Spór może mieć jednak poważny charakter, ponieważ obejmuje zarówno zarzuty dotyczące oszustwa, jak i rzekomej próby wymuszenia wieloletniego kontraktu poprzez groźbę zgłoszenia przestępstwa.