Alabama Shakes wracają z pierwszym pełnowymiarowym albumem od ponad dekady. „I Must Be Dreaming” to materiał, na którym Brittany Howard, Heath Fogg i Zac Cockrell nie próbują odtwarzać brzmienia sprzed lat. Zamiast tego rozwijają charakterystyczne połączenie alternatywnego rocka, bluesa i soulu, wzbogacając je o psychodeliczne faktury i nowe instrumentarium.
Alabama Shakes wrócili do wspólnego grania
Początki „I Must Be Dreaming” sięgają końcówki 2024 roku, kiedy muzycy Alabama Shakes ponownie spotkali się i rozpoczęli wspólną pracę.
Zamiast od początku narzucać sobie konkretny kierunek, postawili na swobodny proces twórczy. Poszczególne kompozycje rozwijały się podczas kolejnych sesji, a muzycy stopniowo na nowo odkrywali chemię, która przed laty stała się jednym ze znaków rozpoznawczych grupy.
W studiu zespół wspierał sześciokrotny laureat Grammy Shawn Everett. Materiał nagrywano w Nashville – w Sound Emporium Studios oraz Blackbird Studio.
„I Must Be Dreaming” nie jest próbą odtworzenia przeszłości
Powrót po tak długiej przerwie mógłby skłaniać do sięgnięcia po sprawdzone rozwiązania. Alabama Shakes wybrali jednak inną drogę.
Na „I Must Be Dreaming” nadal można odnaleźć charakterystyczne elementy muzycznego języka zespołu – rock, blues i soul – ale zostały one rozbudowane o bardziej psychodeliczne i wielowarstwowe brzmienia.
W nowych kompozycjach pojawiają się między innymi flet, klawesyn i sitar. Ważnym elementem całości są również rozbudowane harmonie wokalne.
Album porusza tematy miłości, śmiertelności i potrzeby ludzkiej bliskości, jednocześnie odnosząc się do sprzeczności współczesnego świata.
Brittany Howard tłumaczy znaczenie tytułu
Sam tytuł „I Must Be Dreaming” można interpretować na dwa zupełnie odmienne sposoby. Brittany Howard zwraca uwagę, że zachwyt nad światem może istnieć jednocześnie z poczuciem przytłoczenia jego chaosem.
„Może wyrażać coś jak: 'Chyba śnię, bo świat jest teraz tak cholernie szalony’, ale także: 'Chyba śnię, bo świat jest niewiarygodnie piękny’. Jedno i drugie może jednocześnie być prawdą” – mówi Brittany Howard.
Ta dwoistość przewija się przez cały album. Alabama Shakes zestawiają cięższe obserwacje dotyczące rzeczywistości z nadzieją, miłością i przekonaniem o sile relacji między ludźmi.
Muzyka staje się przy tym jednym ze sposobów radzenia sobie z rzeczywistością i próbą odnalezienia czegoś pozytywnego w świecie pełnym napięć.
„I Feel Hope Coming” w centrum nowego albumu
Jednym z kluczowych momentów „I Must Be Dreaming” jest „I Feel Hope Coming”. Kompozycja opiera się na świetlistym brzmieniu, dziecięcych harmoniach i wyraźnie obecnej nadziei.
Brittany Howard wskazuje przy tym na młodsze pokolenie jako jedno ze źródeł swojego optymizmu.
„To młodsze pokolenie napawa mnie nadzieją, ponieważ potrafi przejrzeć na wylot wszystkie polityczne kłamstwa. Ta piosenka jest o trzymaniu się tej nadziei i odmowie poddania się” – tłumaczy wokalistka.
O samym procesie powstawania utworu opowiedział również Heath Fogg.
„Naprawdę się cieszę, że ta piosenka istnieje. Powstała w tak radosnym momencie współpracy i jest przykładem wszystkiego, co kocham w tym, że ten zespół narodził się na nowo” – mówi muzyk.
„I Feel Hope Coming” staje się dzięki temu nie tylko jednym z centralnych punktów płyty, ale również symbolem samego powrotu Alabama Shakes.
Cztery utwory zapowiadały „I Must Be Dreaming”
Przed premierą całego albumu Alabama Shakes stopniowo prezentowali jego kolejne fragmenty. Do słuchaczy trafiły „Garden”, „I Feel Hope Coming”, „Another Life” oraz „American Dream”.
Każda z kompozycji odsłaniała inną stronę materiału. Razem zbudowały zapowiedź płyty poruszającej się między miłością, rozczarowaniem, nadzieją i potrzebą bliskości.
Nowe nagrania pokazują przy tym, że reaktywowany zespół nie zamierza ograniczać się do nostalgii. Powrót ma być początkiem kolejnego etapu działalności Alabama Shakes, a nie wyłącznie próbą przypomnienia słuchaczom tego, co grupa robiła dekadę temu.
Krytycy chwalą powrót Alabama Shakes
Pierwsze opinie dotyczące „I Must Be Dreaming” zwracają uwagę przede wszystkim na energię zespołu po wieloletniej przerwie.
„Los Angeles Times” określił Alabama Shakes mianem międzypokoleniowego pomostu rocka i zwrócił uwagę na twórczą energię słyszalną na nowym materiale. „Garden & Gun” podsumował powrót krótko: „warto było czekać”.
Z kolei „New York Magazine” zwrócił uwagę na szeroki zakres muzycznych inspiracji zespołu – od Motown i mocno przesterowanych gitar po funk lat 70., którego brzmienie później stanowiło ważne źródło sampli dla hip-hopu.
„I Must Be Dreaming” – tracklista
Na nowym albumie Alabama Shakes znalazło się 11 kompozycji:
- „Tea Time”
- „Another Life”
- „Garden”
- „I Feel Hope Coming”
- „Time”
- „Friends”
- „Easy”
- „How Love’s Supposed To Go”
- „Waist Deep”
- „American Dream”
- „Tied To You”
„I Must Be Dreaming” jest już dostępny i otwiera kolejny rozdział w historii Alabama Shakes. Po ponad dziesięciu latach od poprzedniego pełnowymiarowego wydawnictwa zespół wraca nie po to, by powtarzać własną przeszłość, lecz by sprawdzić, dokąd może zaprowadzić go ponownie odnaleziona muzyczna chemia.