fot. mat. pras.
50 Cent jasno deklaruje, że nie planuje politycznej kariery i nie chce być kojarzony z żadną ze stron amerykańskiego sporu partyjnego. Raper przyznaje, że rozwój jego biznesów sprawia, iż coraz częściej styka się z polityką, ale sam woli pozostać przedsiębiorcą i artystą. W najnowszej rozmowie odniósł się zarówno do Demokratów, jak i Republikanów, podkreślając, że nie zgadza się ze wszystkimi postulatami żadnego z tych ugrupowań.
50 Cent: „Nie mam żadnych politycznych aspiracji”
Temat pojawił się podczas rozmowy w „The Enthusiastic Podcast”. 50 Cent opowiadał o rozwoju swojej działalności w Shreveport w Luizjanie, gdzie realizuje wielomilionowy projekt związany z przemysłem filmowym, telewizyjnym i rozrywkowym.
Skala przedsięwzięcia oznacza tworzenie nowych miejsc pracy i coraz większy wpływ na lokalną gospodarkę. Zdaniem rapera właśnie w takim momencie biznes zaczyna nieuchronnie stykać się z polityką.
50 Cent nie zamierza jednak przekładać tych kontaktów na własną karierę publiczną.
„Nie mam żadnych politycznych aspiracji. Kiedy twój biznes staje się duży, zaczyna robić się polityczny, ponieważ tworzysz tak wiele miejsc pracy i faktycznie wpływasz na lokalną gospodarkę” – tłumaczył.
Raper podkreślił, że dla niego jest to przede wszystkim konsekwencja prowadzenia dużych przedsięwzięć, a nie początek zainteresowania polityczną karierą.
„Czerwony czy niebieski? Jestem fioletowy”
50 Cent został również zapytany o podziały na amerykańskiej scenie politycznej.
W Stanach Zjednoczonych kolor czerwony tradycyjnie kojarzony jest z Partią Republikańską, natomiast niebieski z Partią Demokratyczną. Raper wykorzystał to rozróżnienie, aby w charakterystyczny sposób opisać swoją pozycję.
„Czerwony czy niebieski? Jestem fioletowy. Jestem ze wszystkimi” – powiedział.
50 Cent zaznaczył, że dostrzega kwestie, z którymi nie zgadza się w programie Demokratów, ale podobne zastrzeżenia ma wobec Republikanów.
Nie przedstawił przy tym szczegółowej listy tematów, które budzą jego sprzeciw. Jego wypowiedź miała przede wszystkim podkreślać brak chęci jednoznacznego utożsamiania się z jednym z politycznych obozów.
„Jestem artystą”
Curtis Jackson od lat rozwija działalność znacznie wykraczającą poza muzykę. Jego nazwisko związane jest już nie tylko z rapem, ale również z produkcjami filmowymi, serialami, telewizją oraz kolejnymi inwestycjami biznesowymi.
Wraz ze wzrostem skali tych przedsięwzięć coraz trudniej całkowicie unikać kontaktu z przedstawicielami władz.
50 Cent podkreśla jednak, że nie zmieniło to jego podejścia do własnej roli.
„Nie obchodzi mnie polityka i w ogóle nie chcę się w nią angażować, ponieważ jestem artystą” – stwierdził.
Dla rapera istnieje więc wyraźna granica pomiędzy koniecznością funkcjonowania w otoczeniu politycznym przy prowadzeniu biznesu a aktywnym uczestnictwem w partyjnych sporach.
50 Cent już wcześniej ostrzegał przed mieszaniem show-biznesu z polityką
Nie jest to pierwszy raz, kiedy 50 Cent mówi publicznie o swoim dystansie do polityki.
Podczas jednej z premier filmowych na początku 2026 roku przekonywał, że stara się trzymać z dala zarówno od polityki, jak i od religii.
Jego zdaniem są to obszary, w których praktycznie każda publiczna deklaracja może wywołać bardzo silną reakcję części odbiorców.
„Mówią, żeby trzymać się z dala od religii i polityki, ponieważ niezależnie od tego, co myślisz, ktoś zdecydowanie się z tobą nie zgodzi” – mówił.
W tamtej wypowiedzi jako przykład artysty, którego polityczne zaangażowanie przyniosło poważne kontrowersje, wskazywał Kanye Westa.
„Ja trzymam się od tych rzeczy z daleka. Tak Kanye wszystko spieprzył” – powiedział 50 Cent.
W przeszłości komentował jednak politykę
Choć 50 Cent obecnie podkreśla, że nie chce być częścią politycznego świata, w przeszłości zdarzało mu się publicznie komentować bieżące wydarzenia.
Przed wyborami prezydenckimi w USA w 2024 roku sugerował, że może zagłosować na Donalda Trumpa, choć później wycofał się z tej deklaracji.
Raper wchodził również w publiczne wymiany zdań dotyczące lokalnej polityki w Nowym Jorku, m.in. w czasie kampanii Zohrana Mamdaniego na urząd burmistrza miasta.
Pokazuje to, że jego dystans wobec polityki nie oznacza całkowitego milczenia w sprawach publicznych. 50 Cent nadal zabiera głos, kiedy jakiś temat dotyczy jego interesów, biznesu albo zwraca jego uwagę.
Biznes 50 Centa coraz mocniej wpływa na lokalną gospodarkę
Najważniejszym kontekstem ostatnich wypowiedzi rapera pozostaje Shreveport.
50 Cent od pewnego czasu intensywnie inwestuje w rozwój swojej działalności rozrywkowej w Luizjanie. Projekty związane z produkcją filmową i telewizyjną osiągają skalę, przy której współpraca z władzami lokalnymi staje się naturalnym elementem prowadzenia biznesu.
Sam Jackson zdaje się być tego świadomy. Podkreśla jednak, że fakt tworzenia miejsc pracy czy wpływania na lokalną gospodarkę nie oznacza, że chce zamieniać działalność biznesową w trampolinę do kariery politycznej.
Na razie jego deklaracja jest jednoznaczna – chce pozostać po stronie show-biznesu i biznesu, nawet jeśli oba te światy coraz częściej prowadzą go w bezpośrednie sąsiedztwo polityki.