12 lat temu
"Jestem przykładem na to, że nie pucując się, można gdzieś dojść".
"Ludzie nie mają teraz chęci ani lotu na to, żeby się buntować".
Nin-Jah: Nie chce mi się pucować na siłę, nie mam parcia na szkiełko.
"Beatboxerzy są totalnymi samolubami".
Groupies w swojej pierwotnej postaci to już mit.
Tyle tekstów w Polsce jest o miłości. Chciałem, żeby teksty na mojej płycie przekazywały coś więcej.
Moje zeznania nie pogrążyły Siwego.
Muzyka daje pierwszą od długiego czasu możliwość powiedzenia czegoś od siebie.
Co się stało latem 1996 roku?
Pojawię się gościnnie w kilku produkcjach. Zdziwicie się, bo nie będą to artyści hiphopowi.
Duże grono nie akceptuje tego co teraz robimy, woleli nas na "P-ń VI" czy "Deep Hans".
Występ w "Pytaniu na śniadanie" to najbardziej absurdalna propozycja muzyczna jaką otrzymałem.
Dwa pytania o Jarocin.
"Jeśli ludzie odbierają mnie jako leniwego MC, lazy Pelsona, to ok. Nie lubię szybko żyć".
...czyli, co mi dał walkman?
Janek mówi do mnie: "Fajny numer, ale ta gitara? Ja bym to inaczej zagrał".
Brazyliski jazz, soundtracki z bollywoodzkich horrorów i bułgarski funk.
"Izoluję się od wszelkich kłótni na scenie".
Rozmawiamy o "Wojnie totalnej".
"Ta płyta powinna się ukazać już w 2004 roku".
O śmierci Jacksona z innej perspektywy.