CGM

Żurom twierdzi, że należy mu się walka z Popkiem

Jak podkreśla, ich konflikt jest starszy, głośniejszy bardzo medialny

2026.01.13

opublikował:

Żurom twierdzi, że należy mu się walka z Popkiem

fot. Instagram.com / @popek_oficjalnie

Żurom uważa, że to on najbardziej zasługuje na walkę z Popkiem. Jak podkreśla, ich konflikt jest starszy, głośniejszy i znacznie bardziej medialny niż inne potencjalne zestawienia. W jego opinii właśnie to starcie byłoby naturalnym kolejnym krokiem po kwietniowej walce Popka z Pawłem Jóźwiakiem.

„Ten konflikt napędzał freak fighty”

Żurom przypomina, że jego spór z Popkiem ciągnie się od lat i był realnym paliwem dla zainteresowania freak fightami w Polsce. Twierdzi, że bez tej historii wiele osób nie zainteresowałoby się tym segmentem MMA, a potencjalna walka przyciągnęłaby większą uwagę widzów niż dotychczasowe konfiguracje.

Rozliczenia z Kazikiem na konferencjach i w klatce

Były wydawca zaznacza, że na konferencjach Prime MMA publicznie odniósł się do zarzutów ze strony Kazika, a widzowie – jego zdaniem – mogli zobaczyć, że „prawda obroniła się sama”. Jak dodaje, również w klatce doszło do weryfikacji faktów:

Oktagon pokazał, kto uciekał, kto był liczony i kto w trzeciej rundzie nie miał już sił do walki.

Ich pojedynek zakończył się remisem, co Żurom interpretuje jako potwierdzenie swoich słów.

„Kazik budował zasięgi na moim konflikcie z Popkiem”

Żurom idzie dalej i twierdzi, że Kazik przez cztery lata budował swoje zasięgi na jego konflikcie z Popkiem. Według niego bez tej historii „nikt nie wiedziałby, kim jest Kaziu z Torunia”. Jak zaznacza, było to widoczne zarówno w programach, jak i w samej walce.

Gotowość na walkę z Popkiem

Żurom przyznaje, że do walki z Popkiem musiałby przygotować się w pełni profesjonalnie:

– Walki słownej z Popkiem się nie boję, argumenty i fakty są po mojej stronie, ale do walki z nim musiałbym przygotowywać się 2–3 miesiące kondycyjnie, siłowo i technicznie w sprawdzonym składzie trenerskim.

Na koniec ocenia Popka jako zawodnika silnego fizycznie, ale słabego psychicznie. Zapowiada również, że ewentualne starcie byłoby zupełnie inaczej przygotowane niż jego walka z Kazikiem. Czy do tego pojedynku dojdzie – pokaże czas.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Andrzej Żuromski (@zuromtv)