foto: mat. pras.
Wiz Khalifa przekazał smutną wiadomość o śmierci swojego ojca, Laurence’a W. Thomaza. Raper poinformował fanów o nagłym odejściu taty za pośrednictwem platformy X.
„Mój ojciec postanowił się dziś nie obudzić”
Artysta, znany m.in. z hitu „See You Again”, napisał w poruszającym wpisie:
„Dziś mój ojciec postanowił się nie obudzić. Zawsze będę go kochał, tęsknił za nim i będę wdzięczny za wszystko, czego mnie nauczył. Odszedł jak prawdziwy jogin – w pokoju i w swoim czasie. Kocham cię na zawsze, Laurence W. Thomaz.”
Według medialnych doniesień Laurence W. Thomaz miał 63 lata.
Wzruszające pożegnanie i wdzięczność za wsparcie
W kolejnym wpisie Wiz Khalifa podkreślił, że choć śmierć była nagła, cieszy go ogromny szacunek i miłość, jaką ludzie darzyli jego ojca.
Raper zdradził również, że ich ostatnia rozmowa dotyczyła filmu, w którym obecnie występuje. Ojciec miał powiedzieć mu, jak bardzo jest z niego dumny.
Artysta podziękował także fanom za wsparcie w trudnym czasie, zaznaczając, że ich słowa otuchy pomagają mu przejść przez żałobę.
Bliska relacja ojca i syna
Wiz Khalifa, którego prawdziwe nazwisko to Cameron Jibril Thomaz, wielokrotnie podkreślał, jak silną więź łączyła go z ojcem. W jednym z wcześniejszych wywiadów wspominał, że to właśnie ojciec, zakładając studio nagraniowe w Pittsburghu, stworzył fundament pod jego przyszłą karierę muzyczną.
Trudny czas dla artysty
Obecnie Wiz Khalifa promuje kryminalny dramat „Moses the Black”, który miał premierę 30 stycznia. Informacja o śmierci ojca pojawiła się w momencie intensywnej aktywności zawodowej artysty.
Śmierć Laurence’a W. Thomaza to ogromna strata dla rodziny rapera. Fani z całego świata składają mu kondolencje i wyrazy wsparcia.