Po nagłej śmierci Tomasza „Demolki” Molki jego bliscy i przyjaciele uruchomili internetową zbiórkę. Perkusista znany z zespołu NoNe zmarł 2 listopada w wieku 52 lat poza granicami Polski. Rodzina chce sprowadzić jego ciało do kraju, jednak koszty transportu i niezbędnych formalności są bardzo wysokie. Cel zbiórki ustalono na 120 tys. zł.
Tomasz „Demolka” Molka zmarł w wieku 52 lat
Informację o śmierci muzyka przekazało 2 listopada prowadzone przez niego Studio Tatuażu Demolka.
„Z głębokim smutkiem i żalem informujemy o śmierci Tomasza Molki, założyciela i właściciela Studia Tatuażu Demolka. Jego nagłe odejście jest dla nas ogromnym wstrząsem i stratą, z którą trudno się pogodzić” – napisali jego współpracownicy.
W pożegnaniu podkreślono, że Molka był nie tylko twórcą studia, ale także przyjacielem i osobą, która przez lata budowała społeczność skupioną wokół muzyki oraz tatuażu.
„Tomek był nie tylko twórcą naszego studia, ale przede wszystkim naszym przyjacielem. Człowiekiem, który otworzył nam drogę do spełniania marzeń” – dodano.
Muzyk miał 52 lata. Nie podano publicznie przyczyny jego śmierci.
Muzyk zmarł poza granicami Polski
Po pierwszych informacjach o śmierci okazało się, że Tomasz Molka zmarł poza Polską.
Jego rodzina stanęła więc przed koniecznością sprowadzenia ciała do kraju.
Koszty międzynarodowego transportu oraz związanych z nim formalności okazały się na tyle wysokie, że przyjaciele muzyka zdecydowali się poprosić o pomoc internautów.
„Niestety Tomek zmarł poza granicami Polski. Jego rodzina stanęła przed niezwykle trudnym zadaniem, jakim jest sprowadzenie jego ciała do ojczyzny, aby mógł spocząć w rodzinnym kraju, wśród swoich bliskich” – napisano w opisie zbiórki.
Zbiórka na sprowadzenie Tomasza Molki. Cel to 120 tys. zł
Organizatorzy zbiórki ustalili cel na 120 tys. zł.
Pieniądze mają pomóc w pokryciu kosztów transportu ciała do Polski, formalności, ceremonii pogrzebowej oraz pomnika.
We wtorek wieczorem na koncie zbiórki znajdowało się już ponad 117 tys. zł, a więc brakowało niewiele do osiągnięcia pełnej kwoty.
Przyjaciele „Demolki” zaapelowali o wsparcie do osób związanych z różnymi środowiskami, których częścią był przez lata Molka.
„Dlatego zwracamy się do wszystkich ludzi dobrej woli, przyjaciół Tomka, artystów, muzyków, tatuażystów, nurków i wszystkich, którzy choć raz spotkali na swojej drodze 'Demolkę’. Pomóżmy jego rodzinie sprowadzić Tomka do domu” – napisali.
Co stanie się z pozostałymi pieniędzmi?
Organizatorzy wyjaśnili również, w jaki sposób zostaną wykorzystane środki, jeśli po sprowadzeniu ciała, ceremonii i przygotowaniu pomnika pozostanie część zebranej kwoty.
Pozostałe pieniądze mają zostać przeznaczone na pokrycie zobowiązań zmarłego oraz wsparcie jego rodziny.
„Każda, nawet najmniejsza wpłata ma znaczenie. Jeśli nie możesz pomóc finansowo, prosimy – udostępnij tę zbiórkę” – zaapelowali przyjaciele muzyka.
Tomasz Molka był perkusistą NoNe
Tomasz „Demolka” Molka był dobrze znany w polskim środowisku ciężkiego grania.
Był związany przede wszystkim z zespołem NoNe, w którym grał na perkusji. Współpracował również ze Sweet Noise.
Równolegle przez lata zajmował się tatuażem i prowadził Studio Tatuażu Demolka.
Po jego śmierci w mediach społecznościowych pojawiło się wiele pożegnań ze strony przyjaciół, muzyków i osób związanych z polską sceną metalową.
Teraz najważniejszym celem jego bliskich jest sprowadzenie Tomasza Molki do Polski, aby mógł zostać pochowany w kraju, wśród rodziny i najbliższych.