CGM

Timbaland pozywa byłych menedżerów. Domaga się ponad 15 mln dolarów

Były menedżer odpowiada producentowi

2026.11.04

opublikował:

Timbaland 2026 ig

Timbaland wszedł na drogę sądową ze swoimi byłymi menedżerami. Jeden z najbardziej znanych producentów w historii współczesnego popu i hip-hopu twierdzi, że osoby odpowiedzialne za jego finanse miały nadużyć jego zaufania i doprowadzić do wielomilionowych strat. Muzyk domaga się odszkodowania przekraczającego 15 mln dolarów.

Timbaland złożył pozew na 15 mln dolarów

Timothy Mosley, znany jako Timbaland, złożył w Sądzie Najwyższym Hrabstwa Los Angeles obszerny, 75-stronicowy pozew przeciwko swoim byłym menedżerom.

W dokumentach znalazły się zarzuty dotyczące m.in. naruszenia obowiązków powierniczych, zatajenia informacji, naruszenia umowy oraz przywłaszczenia środków.

Producent szacuje swoje straty na kwotę przekraczającą 15 mln dolarów i domaga się rozpatrzenia sprawy przez ławę przysięgłych.

Mieli przejąć jego finanse po wcześniejszych problemach

W centrum sprawy znaleźli się Gary Marella oraz menedżer biznesowy Bruce Seckendorf.

Według pozwu przejęli oni kontrolę nad finansami Timbalanda w 2016 roku.

Miało się to wydarzyć po tym, jak producent odkrył nieprawidłowości, których – według jego relacji – miała dopuścić się poprzednia ekipa zarządzająca jego sprawami finansowymi.

Nowi menedżerowie mieli więc zostać zatrudnieni po to, by uporządkować sytuację i zabezpieczyć interesy artysty.

Timbaland oskarża byłych menedżerów o działanie na własną korzyść

Według pozwu sytuacja miała jednak potoczyć się zupełnie inaczej.

Prawnicy Timbalanda twierdzą, że osoby, którym powierzono zarządzanie jego finansami, miały wykorzystywać swoje uprawnienia do wzbogacania siebie i innych.

W dokumentach zarzucono im również ukrywanie nieprawidłowości finansowych oraz uszczuplanie wartościowych aktywów należących do producenta.

Są to na tym etapie zarzuty zawarte w pozwie, a nie ustalenia sądu.

2,5 mln dolarów prowizji i karty American Express

Szczegółowe zarzuty dotyczą m.in. Gary’ego Marelli.

Według pozwu miał on pobrać co najmniej 2,5 mln dolarów w formie nadmiernych lub nieautoryzowanych prowizji.

Timbaland twierdzi również, że jego były menedżer miał korzystać z nieujawnionych wcześniej kart American Express.

Zgodnie z dokumentami miały one służyć do opłacania prywatnych wydatków, w tym zakupów spożywczych, zabiegów medycyny estetycznej, rodzinnych wakacji i innych osobistych kosztów.

Były menedżer odpowiada Timbalandowi

Gary Marella odrzuca zarzuty producenta.

W oświadczeniu przekazanym mediom stwierdził, że problemy finansowe Timbalanda miały wynikać z jego własnych decyzji i wydatków.

„Niestety Tim ponownie próbuje przerzucić odpowiedzialność za swoje nadmierne wydatki i decyzje finansowe na kogoś innego, podobnie jak robił to jeszcze zanim zaczęliśmy nim zarządzać” – przekazał Marella.

Spór ma więc dwie zdecydowanie różne wersje wydarzeń i ostatecznie to sąd będzie musiał rozstrzygnąć, czy doszło do zarzucanych nieprawidłowości.

Timbaland chce odzyskać miliony

Sprawa dotyczy ogromnych pieniędzy.

Timbaland od dekad należy do najbardziej rozpoznawalnych producentów muzycznych na świecie. Współtworzył m.in. „SexyBack” Justina Timberlake’a oraz „Get Ur Freak On” Missy Elliott.

Teraz jego relacje biznesowe z byłymi współpracownikami mogą zostać szczegółowo przeanalizowane przed sądem.

Producent twierdzi, że stracił ponad 15 mln dolarów. Pozwani odrzucają jednak jego wersję i wskazują, że odpowiedzialność za problemy finansowe miał ponosić sam artysta.