fot. A. Rożej / CGM.pl
Jay-Z może kontynuować swoją batalię prawną przeciwko Tony’e,u Buzbee. Najnowsza decyzja sądu sprawiła, że sprawa nie tylko nie została umorzona, ale również trafi do nowej jurysdykcji.
Kluczowa decyzja sądu
Sędzia Terry Moorer zdecydował, że pozew rapera pozostaje w mocy, odrzucając wcześniejsze próby jego unieważnienia. Co więcej, sprawa zostanie przeniesiona do sądu federalnego w Nowym Jorku.
To istotny krok dla Jay-Z, który po raz drugi próbuje dochodzić swoich praw w tej sprawie, zarzucając Tony’emu Buzbee zniesławienie i próbę wymuszenia.
Spór o jurysdykcję
Pierwotnie sprawa została złożona w stanie Alabama, gdzie mieszka anonimowa kobieta oskarżająca rapera. Prawnik Tony’ego Buzbee argumentował jednak, że nie ma to związku z miejscem zdarzenia, które – według oskarżeń – miało mieć miejsce w Nowym Jorku.
Sąd przychylił się częściowo do tej argumentacji, decydując o przeniesieniu sprawy właśnie tam.
Możliwe ujawnienie tożsamości
Jednym z najważniejszych wątków jest możliwość ujawnienia tożsamości kobiety występującej dotąd jako „Jane Doe”. Decyzja w tej sprawie ma zostać podjęta przez nowojorski sąd, który przejmie postępowanie.
Emocjonalna reakcja rapera
Jay-Z już wcześniej odnosił się do sprawy publicznie, podkreślając, jak bardzo wpłynęła ona na jego życie.
Artysta twierdzi, że oskarżenia są bezpodstawne i miały na celu wyłudzenie pieniędzy. Całą sytuację określił jako wyjątkowo bolesną i wywołującą ogromne emocje.