Foto: @piotr_tarasewicz / @cgm.pl
Kontrowersje wokół piosenki Taco Hemingwaya zatytułowanej „Zakochałem się pod apteką” przyciągnęły uwagę państwowych instytucji. W jednym z wersów raper wymienił nazwę leku Solpadeina, co wywołało pytania o legalność takiego użycia w utworze muzycznym.
Postępowanie wyjaśniające
Szef Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego (GIF), Łukasz Pietrzak, poinformował, że wszczęto postępowanie wyjaśniające mające ustalić, czy producent leku udzielił zgody na wykorzystanie jego nazwy w piosence.
Rzeczniczka GIF, Olga Sierpniowska, wyjaśniła w rozmowie z Plejdaą, że w ramach czynności nadzorczych stwierdzono możliwość naruszenia przepisów dotyczących reklamy produktów leczniczych:
„Utwór muzyczny pod tytułem ’Zakochałem się pod apteką’, w którym zawarto odniesienia do produktu leczniczego Solpadeine, może naruszać przepisy prawa w zakresie reklamy produktów leczniczych.”
W odpowiedzi na wezwanie GIF producent leku potwierdził, że nazwa Solpadeina została użyta bez jego wiedzy, zgody ani upoważnienia.
Co może grozić raperowi?
Po dwóch miesiącach od wywołania kontrowersji postępowanie wciąż trwa. Rzeczniczka GIF wskazała, że raperowi mogą grozić konkretne konsekwencje prawne:
-
Nakaz zaprzestania prowadzenia reklamy sprzecznej z przepisami.
-
Sankcje karne w przypadku nieprzestrzegania decyzji organu.
„Niezgodne z prawem prowadzenie reklamy produktów leczniczych jest również sankcjonowane karnie. Sankcje karne dotyczą także niewykonania decyzji organu, nakazującej zaprzestanie prowadzenia reklamy sprzecznej z obowiązującymi przepisami” — mówi Sierpniowska.
Kontekst i reakcje
Piosenka „Zakochałem się pod apteką” zdobyła dużą popularność wśród słuchaczy, co dodatkowo zwiększa wagę całej sprawy. GIF podkreśla, że prawo farmaceutyczne jasno reguluje, w jaki sposób nazwy produktów leczniczych mogą być wykorzystywane w mediach i publicznych materiałach, a brak zgody producenta stanowi naruszenie.