CGM

Słowo po słowie czyli, co Mes zarzuca Tedemu w „Posprzątaj po swoim psie”. „Miałem wroga w Poznaniu, to umiałem go zabić. Miałeś wroga w Poznaniu, to cię kur*a zmiótł”

O północy Mes wypuścił dwa nowe dissy na Jacka

2026.01.23

opublikował:

Słowo po słowie czyli, co Mes zarzuca Tedemu w „Posprzątaj po swoim psie”. „Miałem wroga w Poznaniu, to umiałem go zabić. Miałeś wroga w Poznaniu, to cię kur*a zmiótł”

Konflikt pomiędzy Ten Typ Mesem a Tedem oficjalnie powrócił. Choć jeszcze niedawno wielu fanów było przekonanych, że beef został definitywnie zakończony, Mes zaskoczył słuchaczy zapowiedzią dwóch nowych utworów, które ukazały się dokładnie o północy. Raper ogłosił premierę za pośrednictwem Instagrama, jasno sugerując kontynuację konfliktu.

Dwa nowe dissy Mesa: „Tede to frajer” i „Posprzątaj po swoim psie”

Zgodnie z zapowiedzią, oba kawałki trafiły na YouTube o północy. Pierwszym z nich jest bezpośredni diss zatytułowany „Tede to frajer”, natomiast drugi numer – „Posprzątaj po swoim psie” – rozszerza konflikt o kolejne wątki i nowych adresatów.

Powrót do dawnych konfliktów na polskiej scenie rapowej

Cała sytuacja jest zaskakująca, ponieważ po wcześniejszych wydarzeniach wydawało się, że konflikt wygasł. Tede wypuścił album zawierający dissy na Mesa w dniu premiery ostatniej płyty Mesa, a brak bezpośredniej odpowiedzi z jego strony sprawił, że wielu uznało beef za zakończony.

Dzisiejsza noc pokazała jednak, że wojna dwóch warszawskich MC wciąż trwa i wchodzi w kolejną fazę.

Jak zareaguje Tede?

Na ten moment Tede nie odpowiedział muzycznie na nowe dissy Mesa. Jedynym sygnałem jest zdjęcie opublikowane na jego Instagram Story, na którym pokazuje gest „f*cka”. Nie wiadomo jednak, czy raper zdecyduje się na pełnoprawną odpowiedź w formie nowego utworu.

 

O czym nawija Mes w „Posprzątaj po swoim psie”?

Poniżej zamieściliśmy pełny tekst do „Posprzątaj po swoim psie”, tak żebyście słowo po słowie mogli prześledzić dokładnie docinki Mesa pod adresem TDF’a.

Wyjdź do mnie, wyjdź do mnie no chodź
Wyjdź do mnie, wyjdź do mnie no chodź
Ty patrz na videofon
Spotkaj się z katastrofą

Krzyknąłem raz na ciebie, śmieciu, mogę dwa
Jeszcze sam nawijasz, że mi za to chapeaux bas
Bo krzyknąłem raz na ciebie, śmieciu, mogę dwa
Jeszcze sam nawijasz, że mi za to co
Robię tylko godną muzę i nie brudzę sobie rąk
Ciebie mam głęboko w chuju, że nie wyssie nawet Fąk
Bezdotykowo chciałem cię zamieść
Lecz pomawiasz mnie w kwestii rodzinnej i kłamiesz
Ty noś przy sobie amulet proś o ochronę matulę
Realnie?
Szukaj dentysty w Stambule
Noś przy sobie amulet proś o ochronę matulę
Realnie?
Umawiaj dentystę w Stambule
Tu wypadnie ząb, tam coś co kiedyś było honorem
Benetton twoje siniaki zjednoczy kolorem
Jaca znowu nie rozumie, uu, znowu się piekli
Złote dziecko palestry upośledzone w stopniu lekkim
Suggar dziadek! nie jesteś gentlemanem
Jesteś dla niej ATM-em ty, idź zjeść suplement
Bo wzrok ci siada, naiwniaku
Wyglądasz w okularach jak Bubbles z Baraków
Przydupasy nie powiedzą, stara ci nie szepnie
Że ślepniesz, trumny nie dojrzysz, póki w nią nie wdepniesz
Beka jak z rozlewni whisky
Pasujecie do siebie jak twerk do nazisty

Wyjdź do mnie, wyjdź do mnie no chodź
Wyjdź do mnie, wyjdź do mnie no chodź
Wyjdź do mnie, wyjdź do mnie no chodź, no chodź
Wyjdź do mnie, wyjdź do mnie no chodź
Wyjdź do mnie, wyjdź do mnie no chodź

Ty masz respekt Hirka, ja props od Tytusa
Mesik cię zjadł jak trąd Hindusa
Jak do tego doszło nie wiesz
Skurwiony z gównem gdzieś od zero siedem
Gwarancja kiczu, sztabka wstydu
Bez Glamrapu byś nie wszedł do feedu
Bez kanału zero byłbyś tylko weird panem w różu
Różowym fontem w różowym kurzu (weird)

Wyjdź do mnie, wyjdź do mnie no chodź
Wyjdź do mnie, wyjdź do mnie no chodź
Wyjdź do mnie, wyjdź do mnie no chodź, no chodź
(Ponoć znasz się na dedlajnach ale to jest Stanowski i Najman)
Wyjdź do mnie, wyjdź do mnie no chodź
Wyjdź do mnie, wyjdź do mnie no chodź

Koniec końców to sport dla elit
Nie plotkować w kącie, a się na Beef ośmielić
Ja robię bit coś notuję i już cieszy się morda
A frajer też może ci oddać
Ale jaram się flow rytmem bajerą
I pamiętam słowa z ust zera znaczą zero
Nigdy nie mówiłem, że świetnie ogarniam czas
I tak czekasz na odpowiedź jak Lenin na walkę klas
Suka ma deficyt odwagi
Miałem wroga w Poznaniu, to umiałem go zabić
Miałeś wroga w Poznaniu, to cię kurwa zmiótł
Nienawidzisz mojej kariery, bo jest kurwa cute