Foto: Kenneth Cappello
Rosé, członkini światowej sławy grupy BLACKPINK, nie ukrywała emocji, gdy podczas wywiadu, kiedy została zapytana o swoje życie prywatne. Pytanie o to, czy spotyka się z kimś, wywołało łzy w oczach wokalistki, która tłumaczy, że wszystko, co robi, jest nadmiernie analizowane i komentowane przez opinię publiczną.
„K-popowe gwiazdy też są ludźmi”
Podczas wywiadu w podcaście „Call Her Daddy”, prowadząca Alex Cooper zapytała Rosé o jej życie uczuciowe. Gwiazda wyjaśniła, że każda odpowiedź na takie pytanie zostaje skręcona w narrację, która może ją przedstawiać w złym świetle, np. jako „uzależnioną od mężczyzn”.
Rosé podkreśliła, że mimo globalnej sławy i statusu idola pop, jest zwykłym człowiekiem, który chciałby doświadczać normalnego życia i relacji, co w przypadku kobiet w K-popie jest trudne do zrealizowania.
Trudności życia w świetle reflektorów
Dla Rosé bycie gwiazdą K-popu oznacza, że każdy aspekt jej życia prywatnego jest nadmiernie obserwowany i analizowany przez media oraz fanów. Nawet zwykła rozmowa o miłości staje się przedmiotem publicznej debaty, co sprawia, że życie osobiste jest pełne wyzwań i ograniczeń.