CGM

Robert Plant nie chce reaktywacji Led Zeppelin. Woli życie na wsi i wieczory z bingo

Śmierć Johna Bonhama zakończyła historię Led Zeppelin

2026.10.21

opublikował:

Robert Plant by Tom Oldham

fot. Tom Oldham

Robert Plant nie zamierza wracać do Led Zeppelin tylko po to, by ponownie stanąć na największych scenach świata. 78-letni wokalista przyznał, że znacznie bardziej odpowiada mu spokojne życie na angielskiej prowincji, gdzie chodzi na bingo i spotyka się z lokalnymi muzykami. Jak podkreśla, cieszy się, że nie próbuje za wszelką cenę odtwarzać przeszłości.

Robert Plant nie tęskni za Led Zeppelin

Choć fani Led Zeppelin od lat liczą na kolejny powrót legendarnego zespołu, Robert Plant pozostaje sceptyczny wobec takiego pomysłu.

Ostatni pełny koncert grupy odbył się w 2007 roku. Led Zeppelin wystąpili wtedy podczas wydarzenia poświęconego pamięci Ahmeta Erteguna, współzałożyciela Atlantic Records, który odegrał ważną rolę w początkach ich kariery.

Plant od początku traktował tamten występ jako jednorazowe wydarzenie.

Jak wspomina, emocje były ogromne, a sam koncert równie dobrze mógł zakończyć się kompletną katastrofą.

„Mam ogromne szczęście, że stałem się takim człowiekiem”

Wokalista przyznaje, że dziś nie czuje potrzeby kurczowego trzymania się swojej przeszłości.

„Mam ogromne szczęście, że stałem się takim człowiekiem, zamiast zaciskać zęby i próbować coś ciągnąć na siłę” – powiedział Plant.

Swoje podejście do reaktywacji Led Zeppelin zilustrował nawet sceną z filmu „Monty Python i Święty Graal”.

„Czułem się jak w scenie z filmu 'Monty Python i Święty Graal’, w której król mówi: 'Pewnego dnia, chłopcze, to wszystko będzie twoje’. A jego syn odpowiada: 'Co, zasłony?'” – żartował.

W ten sposób odniósł się również do chęci Jimmy’ego Page’a, który w przeszłości był bardziej otwarty na dalszą działalność Led Zeppelin.

Robert Plant wybrał spokojne życie na wsi

Od niemal 30 lat Plant mieszka w niewielkim Shatterford w hrabstwie Worcestershire.

Jego codzienność niewiele przypomina dziś życie jednej z największych gwiazd rocka lat 70.

„We wtorek wieczorem jest bingo” – opowiedział.

Jak zdradził, stawka również nie należy do rockandrollowych.

„Można wygrać 25 funtów” – dodał.

Środy również mają swój stały rytuał.

„W środę w lokalnym pubie odbywa się 'kącik nieszczęśników’, gdzie wszyscy muzycy, którym nigdy nie udało się przebić na scenie w Birmingham, narzekają na swój los” – mówił Plant.

To właśnie lokalna społeczność i normalne życie mają dziś dawać mu znacznie więcej satysfakcji niż perspektywa kolejnego wielkiego reunionu.

Śmierć Johna Bonhama zakończyła historię Led Zeppelin

Plant wrócił również do śmierci perkusisty Johna Bonhama w 1980 roku.

Po jego odejściu pozostali muzycy zdecydowali, że nie będą kontynuować regularnej działalności Led Zeppelin bez niego.

Późniejsze wspólne występy należały do rzadkości i odbywały się jedynie przy wyjątkowych okazjach.

Jednym z najważniejszych był właśnie koncert z 2007 roku, podczas którego za perkusją zasiadł syn Johna Bonhama, Jason.

Plant nie potraktował jednak tego wydarzenia jako początku nowego etapu działalności grupy.

Plant poszedł własną muzyczną drogą

Po zakończeniu działalności Led Zeppelin wokalista konsekwentnie rozwijał własną karierę i stopniowo odchodził od klasycznego hardrockowego brzmienia.

W kolejnych latach coraz częściej sięgał po folk, blues i amerykańską muzykę korzeni.

Współpracował m.in. z Alison Krauss, a obecnie występuje z zespołem Saving Grace.

Od wydania „Carry Fire” w 2017 roku nie zaprezentował nowego albumu opartego na własnych autorskich utworach.

Robert Plant chce jeszcze pisać nowe piosenki

Choć nie interesuje go reaktywowanie Led Zeppelin, Plant wcale nie zamierza kończyć z muzyką.

Wokalista przyznał, że nadal chciałby pisać własne utwory. Problemem pozostaje znalezienie słów, które pasowałyby do współczesnej rzeczywistości.

„Naprawdę chcę pisać” – zapewnił.

Jednocześnie przyznał, że skala wydarzeń rozgrywających się obecnie na świecie sprawia, że trudno mu stworzyć tekst, który nie wydawałby się banalny.

„Chcę dostarczać rozrywki, śpiewać najlepiej, jak potrafię, opowiadać dowcipy, nabijać się z siebie i sprawiać, by ludzie czuli się dobrze. Na tym etapie mojego życia to jest dla mnie wszystko. To i wstawanie z łóżka” – podsumował Robert Plant.