fot. P. Tarasewicz / CGM.PL
Ostatnie miesiące pokazują, że Zjednoczone Emiraty Arabskie przestają być miejscem bezpiecznej ucieczki przed polskim wymiarem sprawiedliwości. Sprawę komentuje właściciel międzynarodowej agencji detektywistycznej, Dawid Burzacki, oraz polska policja.
Policja: brak potwierdzenia zatrzymania
Komenda Główna Policji nie otrzymała oficjalnych informacji o zatrzymaniu rapera Jongmena. Podkomisarz Lucyna Rekowska potwierdziła, że służby nie mają danych z kraju, w którym rzekomo miało dojść do zatrzymania. Tym samym informacje medialne o ujęciu rapera pozostają niezweryfikowane.
Proces ekstradycji i czas potrzebny na sprowadzenie rapera
Dawid Burzacki wyjaśnia, że samo przechwycenie osoby w ZEA jest szybkie, jeśli znajduje się w odpowiednich bazach. Jednak czasochłonny jest cały proces ekstradycyjny, który wymaga:
-
przygotowania i tłumaczenia setek lub tysięcy stron akt,
-
współpracy polskich i zagranicznych instytucji,
-
precyzyjnej wymiany informacji między Polską, Interpolem i sądami w ZEA.
Eksperci podkreślają, że procedura ekstradycyjna może potrwać wiele tygodni, co oznacza, że Jongmen nie trafi do Polski natychmiast.
ZEA nie są już „bezpieczną dziuplą”
Burzacki zaznacza, że ostatnie miesiące pokazały, iż Zjednoczone Emiraty Arabskie nie są już komfortowym miejscem dla osób uciekających przed polskim wymiarem sprawiedliwości. W związku z tym obserwuje się wzrost skuteczności działań międzynarodowych służb w przypadku poszukiwanych osób.