CGM

Peja nie uznaje za raperów artystów współpracujących z disco polo. „Nie są jednymi z nas”

Peja wybrał także między Matą a Quebonafide

2026.11.04

opublikował:

Peja

fot. P. Tarasewicz / CGM.PL

Peja bardzo krytycznie ocenił część współczesnej sceny rapowej. Poznański raper przyznał, że nie uważa za raperów wykonawców, którzy nagrywają typowo popowe covery, sięgają po estetykę eurodance’u czy podejmują współpracę z przedstawicielami disco polo. Jego zdaniem część artystów wykorzystuje dziś popularność hip-hopu przede wszystkim do zarabiania pieniędzy.

Peja ostro o raperach współpracujących z disco polo

Rychu Peja był gościem podcastu „W stylu Krychowiaka”, gdzie rozmawiał z Grzegorzem Krychowiakiem m.in. o kondycji współczesnego rapu.

Jednym z tematów była coraz częstsza obecność popowych melodii, coverów i współprac z wykonawcami wywodzącymi się z disco polo.

Peja nie ukrywa, że nie jest zwolennikiem takiego kierunku.

„Jeżeli artysta uważający się za rapera robi typowo popowe covery, wyśpiewuje melodie, które były kiczowatymi pastiszami ze świata popu czy eurodance’u, albo robi collabo z zawodnikiem z nurtu disco polo, mnie to osobiście boli” – powiedział.

„Nie będę uznawał ich za raperów”

Peja poszedł jeszcze dalej i jasno stwierdził, że wykonawców podążających w tym kierunku nie zalicza do swojego środowiska.

„Ja nie będę uznawał tego typu wykonawców za raperów i za jednych z nas” – zaznaczył.

Raper dodał jednocześnie, że nie oznacza to oceny tych osób jako ludzi.

„Mogą być wspaniałymi ludźmi, ale oni są tylko skupieni na robieniu pieniędzy kosztem wyciskania tej energii związanej z uwagą skierowaną na rap” – stwierdził.

Jest to oczywiście osobista ocena Peji dotycząca tego, gdzie jego zdaniem przebiega granica między hip-hopem a czysto komercyjną działalnością muzyczną.

Peja odmówił współpracy z Kizo

GlamRap przypomina również, że podejście Peji do disco polo miało już wcześniej przełożenie na konkretne decyzje artystyczne.

Raper miał odmówić nagrania wspólnego numeru z Kizo właśnie dlatego, że w jego działalności pojawiły się związki z disco polo. Według serwisu Kizo miał później obrazić się na Peję.

Dla poznańskiego rapera kwestia zachowania hip-hopowej tożsamości najwyraźniej pozostaje więc czymś więcej niż tylko tematem do dyskusji.

Peja wybrał między Matą a Quebonafide

Podczas rozmowy pojawiły się także ksywki Maty i Quebonafide.

Peja został zapytany, który z tych dwóch artystów jest bliższy jego muzycznym upodobaniom.

Odpowiedź była jednoznaczna.

„Bliżej mi do Quebo” – przyznał.

Peja docenił Quebonafide

Peja zwrócił uwagę przede wszystkim na rapowe umiejętności Quebonafide, jego teksty oraz dopracowaną stronę wizualną projektów.

Zdaniem poznańskiego rapera Quebo już na początku kariery potrafił stworzyć wokół siebie charakterystyczny świat i wyraźnie odróżnić się od pozostałych wykonawców.

Wypowiedzi Peji pokazują, że mimo zmian zachodzących na polskiej scenie nadal bardzo mocno trzyma się on tradycyjnego rozumienia hip-hopu i wyraźnie oddziela rapową kulturę od muzyki tworzonej przede wszystkim z myślą o masowym rynku.