Odys wraca po dłuższej przerwie i od razu zaznacza, że zaczyna zupełnie nowy etap. „Horyzont” to pierwszy singiel z tej odsłony artysty – bardziej pewny siebie, bezpośredni i zdecydowanie różniący się od tego, co mogliśmy usłyszeć na jego wcześniejszych wydawnictwach. Za produkcję i realizację utworu odpowiada sam Odys.
Odys pokazuje zupełnie inną twarz
„Horyzont” ma być otwarciem nowego rozdziału.
Choć głos pozostaje ten sam, zmieniło się podejście do produkcji, warstwy wizualnej i przede wszystkim samego rapowania.
W nowym numerze Odys brzmi zdecydowanie pewniej i bardziej bezkompromisowo. Artysta mówi wprost o rzeczach, które przez długi czas miał w sobie tłumić, a jednocześnie jasno komunikuje, że zna swoją wartość.
To właśnie pewność siebie jest jednym z najmocniejszych elementów „Horyzontu”.
„Horyzont” zwiastuje sztorm
Sam tytuł singla dobrze koresponduje z narracją budowaną wokół powrotu artysty.
Po okresie ciszy Odys wraca z numerem, który ma być nie tyle spokojnym przypomnieniem o sobie, co wyraźnym sygnałem, że przed nim intensywniejszy etap.
„Horyzont” jest pierwszym utworem nowej ery i już teraz sugeruje, że kolejne ruchy będą znacznie mocniejsze niż to, do czego artysta przyzwyczaił wcześniej swoich słuchaczy.
Produkcją zajął się sam Odys
Za produkcję oraz realizację „Horyzontu” odpowiada sam Odys.
To ważny element nowego kierunku, ponieważ artysta ma dzięki temu pełną kontrolę nad brzmieniem i sposobem, w jaki chce opowiedzieć swoją historię.
Zmiana nie dotyczy więc wyłącznie tekstu czy sposobu rapowania, ale również całego muzycznego zaplecza.
Odys chce pokazać się jako twórca bardziej kompletny i świadomy własnej estetyki.
„Tama” może być kolejnym elementem historii
Na swoich profilach w mediach społecznościowych Odys zaczął również mocno eksponować słowo „Tama”.
Na razie artysta nie zdradza, co dokładnie ono oznacza, ale wszystko wskazuje na to, że będzie istotnym elementem kolejnych premier.
Może chodzić o nazwę projektu, motyw przewodni lub element większej historii budowanej wokół nowego etapu kariery.
Na konkrety trzeba jeszcze poczekać.
Odys wraca po dłuższej ciszy
„Horyzont” jest pierwszym wyraźnym sygnałem, że okres artystycznej flauty dobiegł końca.
Odys wraca z nowym brzmieniem, nową oprawą i dużo większą pewnością siebie.
Jeśli pierwszy singiel ma wyznaczać kierunek dalszych ruchów, kolejne miesiące mogą przynieść materiał wyraźnie różniący się od jego wcześniejszych albumów.
Na razie na horyzoncie widać jedno – artysta nie zamierza wracać w tym samym miejscu, w którym zniknął.