CGM

Nie żyje Michael Sanft, prawnik Keefe D w procesie o zabójstwo Tupaca

Bronił Keefe D za darmo

2026.11.07

opublikował:

Keefe D 2026

Michael Sanft, adwokat reprezentujący Duane’a „Keefe D” Davisa w głośnym procesie dotyczącym zabójstwa Tupaca Shakura, zmarł w wieku 54 lat. Informację potwierdziły lokalne media w Las Vegas. Przyczyna śmierci prawnika nie została na razie podana do publicznej wiadomości. Jego śmierć nastąpiła w momencie, gdy obrona przygotowywała się do walki o uchylenie skazującego wyroku Keefe D.

Michael Sanft nie żyje

Według lokalnych mediów Michael Sanft zmarł 5 listopada w Las Vegas.

Prawnik miał 54 lata. Na razie nie ujawniono przyczyny ani dokładnych okoliczności jego śmierci.

Las Vegas Metropolitan Police Department przekierowało pytania dotyczące sprawy do biura koronera hrabstwa Clark, a w pierwszych godzinach po pojawieniu się informacji nie opublikowano jeszcze szczegółowego komunikatu.

Bronił Keefe D za darmo

Sanft zyskał szeroką rozpoznawalność jako obrońca Duane’a „Keefe D” Davisa w procesie dotyczącym śmierci Tupaca Shakura.

Co ciekawe, podjął się reprezentowania Davisa pro bono, czyli bez pobierania wynagrodzenia.

Wcześniej przyznawał, że gdy po raz pierwszy zaproponowano mu sprawę, nie wiedział nawet dokładnie, kim jest Keefe D.

Sanft miał około 25 lat doświadczenia zawodowego i był głównym prawnikiem procesowym w kancelarii SOS Injury Lawyers. Według informacji publikowanych przez kancelarię prowadził ponad 150 spraw zakończonych werdyktem ławy przysięgłych.

Keefe D został skazany na 40 lat więzienia

Proces zakończył się dla obrony porażką.

31 sierpnia 2026 roku ława przysięgłych uznała Keefe D za winnego zabójstwa pierwszego stopnia w związku ze śmiercią Tupaca Shakura.

13 października sędzia Carli Kierny skazała Davisa na karę od 40 lat do dożywocia.

Davis był jedyną osobą oskarżoną w sprawie zabójstwa rapera z 1996 roku.

Prokuratura nie twierdziła, że to on osobiście oddał strzały do Tupaca, lecz przekonywała, że odegrał kluczową rolę w zorganizowaniu ataku.

Sanft nie zgadzał się z werdyktem

Po ogłoszeniu wyroku Michael Sanft otwarcie mówił, że jest rozczarowany decyzją ławy przysięgłych.

Szczególnie krytycznie oceniał fakt, że jurorzy potrzebowali mniej niż trzech godzin na wydanie werdyktu.

„Przy takiej ilości dowodów, które powinny zostać przeanalizowane przez ławę przysięgłych, nie wierzę, że rzeczywiście przez nie przeszli” – mówił po procesie.

Prawnik sugerował również, że część jurorów mogła przystępować do sprawy z wcześniej ukształtowanym przekonaniem na temat winy jego klienta.

„Może gdybym miał obok siebie jasnowidza”

Sanft został później zapytany, czy z perspektywy czasu zrobiłby coś inaczej.

Odpowiedział żartobliwie, że być może pomógłby mu jedynie jasnowidz przy wyborze ławy przysięgłych.

„Może gdybym miał obok siebie jasnowidza, który pomógłby mi rozpoznać, kto powinien znaleźć się w ławie przysięgłych” – mówił.

Jednocześnie przekonywał, że obrona zrobiła wszystko, co mogła.

„Mieliśmy najlepszy możliwy zespół w tej sprawie. Wszyscy wykonaliśmy swoją pracę. Nie widzę, co mógłbym zrobić inaczej” – podkreślał.

Keefe D miał uspokajać swojego prawnika

Sanft wspominał również moment bezpośrednio po ogłoszeniu skazującego werdyktu.

Według prawnika to Keefe D miał wtedy zachowywać większy spokój.

„Przypomniał mi, że to dopiero pierwszy etap” – opowiadał Sanft.

Prawnik przyznawał, że sam był bardzo rozczarowany wynikiem procesu, podczas gdy Davis miał mu przypominać, że sprawa będzie kontynuowana na etapie apelacji.

Co teraz z apelacją Keefe D?

To właśnie przyszłość apelacji jest obecnie jednym z najważniejszych pytań.

Sanft jeszcze po procesie potwierdzał, że obrona zamierza odwoływać się od wyroku.

Formalne zawiadomienie o apelacji zostało złożone 30 października, zaledwie kilka dni przed jego śmiercią.

Na ten moment nie wiadomo, kto przejmie reprezentowanie Davisa w postępowaniu apelacyjnym ani czy śmierć Sanfta wpłynie na harmonogram dalszej walki prawnej.

Tupac zginął w 1996 roku

Tupac Shakur został postrzelony 7 września 1996 roku w Las Vegas.

Raper jechał samochodem razem z szefem Death Row Records Suge’em Knightem, gdy obok ich auta zatrzymał się Cadillac, z którego oddano serię strzałów.

Tupac został trafiony cztery razy i zmarł sześć dni później. Miał 25 lat.

Sprawa pozostawała nierozwiązana przez niemal trzy dekady, aż w 2023 roku zatrzymano Keefe D.

Jego proces w 2026 roku doprowadził do pierwszego skazania w historii śledztwa dotyczącego śmierci Tupaca.

Teraz, zaledwie kilka tygodni po wyroku, obrona Davisa straciła człowieka, który prowadził jedną z najgłośniejszych spraw w swojej karierze.