Nicki Minaj coraz mocniej angażuje się w działalność polityczną u boku Donalda Trumpa, a teraz jej nazwisko pojawiło się nawet w kontekście jednej z najbardziej eksponowanych funkcji w Białym Domu. Dyrektor ds. komunikacji Steven Cheung po rozmowie z raperką na pokładzie Air Force One zażartował, że być może właśnie znalazł nową rzeczniczkę prasową administracji. Na razie nic nie wskazuje jednak na to, by była to formalna kandydatura.
Nicki Minaj rzeczniczką prasową Białego Domu?
Wszystko zaczęło się od nagrania opublikowanego przez Stevena Cheunga, jednego z najważniejszych ludzi odpowiedzialnych za komunikację Białego Domu.
Na pokładzie Air Force One rozmawiał on z Nicki Minaj m.in. o Donaldzie Trumpie, gospodarce i powodach, dla których raperka zdecydowała się tak otwarcie wspierać prezydenta.
Po publikacji materiału Cheung napisał:
„Panie i panowie, wydaje mi się, że być może znaleźliśmy nową rzeczniczkę prasową Białego Domu!”
Wypowiedź miała żartobliwy charakter. Nie ogłoszono nominacji Minaj ani oficjalnego procesu prowadzącego do objęcia przez nią stanowiska.
Stanowisko rzeczywiście jest wolne
Żart Cheunga pojawił się jednak w szczególnym momencie.
Katie Zacharia, która wcześniej w październiku została rzeczniczką prasową Białego Domu, opuściła stanowisko po zaledwie pięciu dniach. Jej krótka kadencja zakończyła się po krytycznie przyjętym pierwszym briefingu oraz pytaniach dotyczących jej doświadczenia zawodowego.
To właśnie dlatego wpis dotyczący Nicki Minaj natychmiast wywołał spekulacje, mimo że sam Cheung nie przedstawił żadnych informacji świadczących o rzeczywistych planach zatrudnienia raperki.
Nicki Minaj wyjaśniła, dlaczego wspiera Trumpa
Podczas rozmowy na Air Force One Minaj ponownie mówiła o powodach swojego poparcia dla prezydenta.
Raperka wskazywała m.in. na jego doświadczenie biznesowe i przekonywała, że fakt osiągnięcia przez niego ogromnego majątku wpływa na jej ocenę jego kompetencji w sprawach gospodarczych.
Była to osobista ocena Minaj, a nie niezależna analiza kondycji amerykańskiej gospodarki.
Artystka już wcześniej otwarcie mówiła o swojej sympatii do Trumpa.
„Jestem zaszczycona, że mam możliwość pracować z tą administracją i z prezydentem Trumpem” – mówiła w jednym z wcześniejszych wywiadów.
Dodawała również:
„Po prostu go uwielbiam i nigdy nie będę się z tego tłumaczyć.”
Minaj pojawiła się z Trumpem na wiecu w Michigan
Kilka godzin po rozmowie na pokładzie prezydenckiego samolotu raperka pojawiła się u boku Trumpa podczas kampanijnego wydarzenia w Michigan.
Minaj zachęcała publiczność do poparcia republikańskich kandydatów i przedstawiała siebie jako zdecydowaną zwolenniczkę prezydenta.
„Naprawdę potrzebujemy, żeby wszyscy ci wspaniali ludzie zostali wybrani, ponieważ to bardzo ważny moment dla naszego kraju” – mówiła.
Określiła się również mianem jego „fanki numer jeden”.
Donald Trump publicznie skomentował jej wygląd
Podczas tego samego wydarzenia Trump zwrócił uwagę na obecność Minaj i publicznie skomentował jej wygląd.
Mówiąc o raperce, określił jej pośladki jako „piękne” i „trudne do przeoczenia”.
Wypowiedź szybko zaczęła krążyć w mediach społecznościowych i wywołała szeroką dyskusję.
Polityczne zaangażowanie Nicki Minaj staje się coraz większe
Jeszcze niedawno polityczna aktywność Minaj ograniczała się głównie do komentarzy w mediach społecznościowych. Obecnie raperka pojawia się na wydarzeniach związanych z administracją Trumpa, występuje podczas wieców i otwarcie zachęca do popierania republikańskich kandydatów.
Wcześniej pojawiła się także na wydarzeniu Turning Point USA i publicznie mówiła o swoim szacunku oraz sympatii do Trumpa.
Jej zaangażowanie wywołało jednocześnie krytykę części fanów i komentatorów, szczególnie ze względu na niektóre wypowiedzi dotyczące osób LGBTQ+ oraz amerykańskiej polityki społecznej.
Czy Nicki Minaj naprawdę trafi do Białego Domu?
Na tym etapie nie ma podstaw, by twierdzić, że Nicki Minaj rzeczywiście zostanie rzeczniczką prasową Białego Domu.
Wiadomo jedynie, że Steven Cheung publicznie rzucił taki pomysł po rozmowie z nią na Air Force One, a stanowisko pozostaje wolne po odejściu Katie Zacharii.
Nie ogłoszono jednak nominacji ani formalnych rozmów w tej sprawie.
Na razie jest to więc przede wszystkim polityczny żart, który ze względu na coraz bliższą współpracę Minaj z otoczeniem Trumpa błyskawicznie zamienił się w medialną spekulację.