CGM

Motörhead wraca do „Orgasmatron” po 40 latach. Album doczekał się nowego miksu

Webb myślał o tym, czego chcieliby Lemmy i Phil Campbell

2026.11.07

opublikował:

Motorhead

fot. mat. pras.

Motörhead świętuje 40-lecie jednego z najbardziej charakterystycznych albumów w swojej dyskografii. „Orgasmatron”, nagrany przez Lemmy’ego, Phila Campbella, Würzela i Pete’a Gilla, ukazuje się ponownie w rozbudowanej jubileuszowej edycji. Największą atrakcją wydawnictwa jest całkowicie nowy miks przygotowany przez wieloletniego współpracownika zespołu Camerona Webba. To szczególnie ciekawe, ponieważ brzmienie oryginalnej wersji płyty od lat budziło kontrowersje – niezadowoleni byli nie tylko fani, ale również sami muzycy Motörhead.

„Orgasmatron” kończy 40 lat

„Orgasmatron” ukazał się w 1986 roku i otworzył nowy rozdział w historii Motörhead.

Album został nagrany przez skład: Lemmy, Phil Campbell, Würzel oraz Pete Gill. Zespół zachował charakterystyczną dla siebie agresję i surową energię, jednocześnie przesuwając swoje brzmienie w jeszcze cięższe rejony.

Na płycie znalazły się m.in. „Deaf Forever”, „Built For Speed”, „Doctor Rock” oraz utwór tytułowy „Orgasmatron”.

Część kompozycji na stałe weszła później do koncertowego repertuaru grupy, a sam album po latach stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych wydawnictw Motörhead.

Produkcja albumu od początku budziła kontrowersje

Choć materiał z czasem zyskał kultowy status, sposób, w jaki „Orgasmatron” został wyprodukowany i zmiksowany, przez lata pozostawał przedmiotem dyskusji.

Za oryginalne brzmienie materiału odpowiadali Jason Corsaro i Bill Laswell.

Eksperymentalne podejście nie wszystkim przypadło do gustu. Krytycznie do efektu odnosili się również sami członkowie Motörhead, w tym Lemmy i Phil Campbell.

Cztery dekady później zespół wraca więc do albumu w sposób, który daje słuchaczom możliwość poznania go z zupełnie innej strony.

Cameron Webb przygotował nowy miks „Orgasmatron”

Najważniejszym elementem jubileuszowego wydania jest nowy miks całego albumu.

Za jego przygotowanie odpowiada Cameron Webb, wieloletni współpracownik Motörhead.

Webb pracował na oryginalnych 24-ścieżkowych taśmach, starając się nie zrobić z „Orgasmatron” współczesnej, wygładzonej płyty heavymetalowej, lecz zachować charakter nagrań z połowy lat 80.

„Uwielbiam oryginał za to, że jest dziki i nieco chaotyczny. Chciałem uszanować to, co stworzyli Jason Corsaro i Bill Laswell, zamiast po prostu próbować sprawić, by brzmiało to jak współczesny album heavymetalowy” – tłumaczy Webb.

Realizator zwraca uwagę, że już po otwarciu oryginalnych taśm było słychać, jak nietypowo i kreatywnie podchodzono podczas sesji do poszczególnych elementów nagrania, szczególnie perkusji.

Webb myślał o tym, czego chcieliby Lemmy i Phil Campbell

Pracując nad nową wersją, Cameron Webb brał pod uwagę również wcześniejsze wypowiedzi członków zespołu.

„Zarówno Lemmy, jak i Phil mówili, że nie podobał im się oryginalny miks, więc pomyślałem o tym, o co mogliby mnie poprosić, gdyby siedzieli obok mnie” – mówi.

Webb zdecydował się więc w niektórych miejscach mocniej wyeksponować bas, w innych doprecyzować brzmienie gitar, cały czas starając się jednak nie zatracić ducha oryginalnych nagrań.

„Celem nigdy nie było zastąpienie oryginału, ale wydobycie większej ilości tego, co znajdowało się w środku” – podkreśla.

Oryginalny miks również został odświeżony

Nowa wersja nie oznacza jednak, że pierwotne „Orgasmatron” znika z jubileuszowego wydania.

Oryginalny miks otrzymał nowy mastering przygotowany z okazji 40-lecia.

Taśmy zostały poddane remasteringowi oraz procesowi half-speed mastering, czyli cięciu z połowiczną prędkością.

Dzięki temu słuchacze mogą bezpośrednio porównać oryginalną wersję albumu z nową interpretacją przygotowaną przez Camerona Webba.

Nie tylko album. Są też próby i niepublikowane wersje

„Orgasmatron (40th Anniversary Edition)” nie ogranicza się do dwóch wersji podstawowego albumu.

Wydawnictwo zawiera również nagrania z prób studyjnych oraz alternatywne wersje utworów z 1985 roku.

Wśród dodatkowego materiału znalazły się m.in. studyjne wersje „Orgasmatron & On The Road”, „Nothing Up My Sleeve”, „Doctor Rock & Ridin’ With The Driver”, alternatywne „Claw” oraz „Mean Machine”.

Do tego dochodzi pełny zapis sesji Motörhead dla BBC Radio 1 Friday Rock Show z 1986 roku.

Znalazły się w niej „Killed By Death”, „Orgasmatron”, „Doctor Rock”, „Deaf Forever” oraz mówiona wersja „Orgasmatron”.

„Orgasmatron” ukaże się w kilku wersjach

Jubileuszowe wydanie przygotowane przez BMG będzie dostępne w kilku formatach.

Najbardziej rozbudowana wersja to 3LP deluxe z trzema płytami winylowymi i książeczką.

Pierwszy winyl zawiera jubileuszowy master oryginalnego albumu, drugi – nowy miks Camerona Webba, natomiast trzeci poświęcono próbom, alternatywnym nagraniom i materiałowi z BBC Radio 1.

Dostępna będzie również edycja 2CD deluxe oraz pojedynczy album na przezroczystym fioletowym winylu z jubileuszowym masterem.

„Orgasmatron” pozostaje jednym z najważniejszych albumów Motörhead

Po 40 latach „Orgasmatron” nadal zajmuje szczególne miejsce w historii zespołu.

Album łączył hard rock, heavy metal i punkową energię w sposób, który mocno odróżniał go od wielu innych płyt wydawanych w połowie lat 80.

Jednocześnie to właśnie jego kontrowersyjne brzmienie sprawiło, że przez dekady wracały dyskusje o tym, jak ten materiał mógłby zabrzmieć w innym miksie.

Teraz fani wreszcie mogą to sprawdzić.

„Orgasmatron (40th Anniversary Edition)” pozwala zestawić ze sobą wersję znaną od 1986 roku i nowe podejście Camerona Webba, który spróbował odpowiedzieć na pytanie, jak album mógłby brzmieć, gdyby podczas pracy obok niego siedzieli Lemmy i Phil Campbell.