CGM

Michał Wiśniewski przeprasza za Sylwestra. „Jestem jaki jestem – niedoskonały”

"Kto by pomyślał, że po wazektomii stanę się płodny jak nigdy... artystycznie"

2026.01.05

opublikował:

Michał Wiśniewski przeprasza za Sylwestra. „Jestem jaki jestem – niedoskonały”

fot. Karol Makurat / @tarakum_photography

Michał Wiśniewski wcielił się w rolę konferansjera podczas dużej imprezy telewizyjnej. Lider zespołu Ich Troje poprowadził „Sylwestra z Dwójką” w Katowicach, łącząc obowiązki gospodarza wydarzenia z własnymi występami. Jak sam przyznał po emisji, zadanie okazało się wyjątkowo wymagające.

Mocna autokrytyka artysty

Muzyk nie próbował koloryzować rzeczywistości i otwarcie skomentował swój występ. W rozmowach po zakończeniu transmisji przyznał, że nie wszystko poszło idealnie, a prowadzenie wydarzenia na żywo było dla niego dużym wyzwaniem.

– „Niestety, wiadomo, trochę kaszaniłem, ale ja tu byłem jedynym amatorem, więc mam prawo. To jest wzięcie na siebie za dużo” – ocenił Wiśniewski, dodając jednocześnie, że spodziewał się jeszcze trudniejszego przebiegu wieczoru.

Sylwester pełen emocji i występ z Mandaryną

Sylwestrowa noc w katowickim Spodku była dla Michała Wiśniewskiego wyjątkowo intensywna. Oprócz debiutu w roli prowadzącego, artysta wystąpił na scenie z zespołem Ich Troje, a dodatkowe emocje wzbudził jego pierwszy od lat wspólny występ z byłą żoną – Mandaryną. To właśnie ten moment przyciągnął ogromną uwagę widzów i mediów.

Debiut konferansjerski pod dużą presją

Wiśniewski podkreślał, że był jedyną osobą bez doświadczenia konferansjerskiego, która jednocześnie musiała przygotować się do własnego koncertu. Presja czasu, odpowiedzialność za przebieg wydarzenia oraz transmisja na żywo sprawiły, że wyzwanie okazało się większe, niż zakładał. Mimo to artysta nie kryje, że całe doświadczenie było dla niego cenną lekcją.

„W tym roku wziąłem na siebie bardzo, bardzo wiele. Budowa domu (ciągła) 🏗️🧱, Jubileusz (nadal go przeżywam jak mysz okres 🐭🩸), Duża scena @polandrock i jakby oprócz corocznego występu na scenie było mało, to na deser wystąpiłem jako współprowadzący 🎤🍰.

Chciałbym wszystkim bardzo serdecznie podziękować za wsparcie. To dla mnie dużo znaczy i przetrwałem 🙏❤️. Ale kto mnie zna ten wie, że największym swoim krytykiem jestem ja sam 🧐. I o ile na swoich występach mogę robić co mi się rzewnie podoba (wiadomo, mój cyrk.. 🎪🤡) to tu roiło się od faux pas i pomyłek, za które wszystkich serdecznie przepraszam 🙊🙈. Wśród Was jest wielu, którzy tylko tego dnia oglądają telewizję więc ma prawo pozostać niesmak 🍋📺. Ale cóż ja poradzę, jestem jaki jestem – niedoskonały 🙂 🤷‍♂️

Jestem natomiast dumny z opieki nad @marta.mandaryna bo wykonała zarówno na jubileuszu, festiwalu jak i na Sylwestrze morderczą robotę 💪💃 i swoją naturalnością udowodniła, że sztuczne ognie nie muszą wystawać z tyłka, aby publiczność bawiła się wyśmienicie 🍑🎆🎇. Cudnie ✨.

Przepraszam też fotoreporterów, że tylko raz wpadłem na ściankę, ale nie miałem kiedy 🏃‍♂️💨. Nawet z Martą nie mamy pamiątkowego zdjęcia. Masakra! 😱 Ale sami wiecie jak ja te ścianki lubię 🧱🙄.

I na koniec dziękuję @telewizjapolska @fundacjatvp @polandrockfestival @woodstockowicze oraz moim najbliższym współpracownikom, bo bez nich niczego by nie było @krolikowska.dagmara @krasnikk @p_ap_i @aurynka 🙌🤜🤛. Ten post może mieć tylko 2200 znaków więc wszystkich nie dam rady wymienić. Zrobię to osobiście 📞.

W tym roku kolejne wyzwania przede mną, więc nie będziecie się nudzić 🔥. Kto by pomyślał, że po wazektomii stanę się płodny jak nigdy… artystycznie ✂️🎨😂. Do miłego wiara! 👋” – napisał na Instagramie Wiśniewski.