fot. Karol Makurat / @tarakum_photography
Michał Wiśniewski otworzył się na temat relacji z Mandaryną, z którą po dwóch dekadach od rozstania zdecydował się spróbować jeszcze raz. Wokalista przyznał w rozmowie z Pudelkiem, że tym razem oboje podchodzą do związku zupełnie inaczej i przede wszystkim chcą zadbać o siebie. Nie ukrywa też, że jednym z powodów rozpadu ich małżeństwa w przeszłości był jego problem z alkoholem.
Michał Wiśniewski o powrocie do Mandaryny
Michał Wiśniewski i Marta „Mandaryna” Wiśniewska przed laty tworzyli jedno z najbardziej medialnych małżeństw polskiego show-biznesu.
Po około 20 latach od rozwodu zdecydowali się ponownie dać sobie szansę.
Wiśniewski przyznał, że tym razem nie chcą budować relacji na oczach wszystkich i zależy im przede wszystkim na własnym komforcie.
„Wszystko to się teraz odbywa bardzo zdawkowo, bo my chcemy zadbać przede wszystkim o siebie. Dla nas to jest eksperyment, w takim słowa znaczeniu, że my robimy wszystko, co możliwe, żeby on się udał” – powiedział.
Tym razem chcą podejść do związku inaczej
Wokalista daje do zrozumienia, że ich obecna relacja nie ma być powtórzeniem tego, co wydarzyło się przed laty.
Oboje są dziś w innym miejscu życiowym, mają za sobą wiele doświadczeń i – jak wynika ze słów Wiśniewskiego – starają się wyciągnąć wnioski z przeszłości.
Najważniejsze ma być dla nich to, żeby nie poddawać związku nadmiernej presji zewnętrznej i nie żyć pod dyktando zainteresowania mediów.
Michał Wiśniewski wskazał powód, dla którego wcześniej się nie udało
Artysta został również zapytany o to, co jego zdaniem doprowadziło do rozpadu ich związku za pierwszym razem.
Wiśniewski nie unikał odpowiedzialności i wskazał na własny problem z alkoholem.
„To taka używka, która na pewno wciągnęła mnie w bagno bardzo duże i wiele lat trwało, aż się z tego wykaraskałem” – przyznał.
To jedna z najbardziej osobistych wypowiedzi wokalisty na temat jego dawnej relacji z Mandaryną.
Wiśniewski wzruszył się podczas występu Mandaryny
O ich bliskości ponownie zrobiło się głośno podczas 19. edycji „Tańca z Gwiazdami”.
Wiśniewski pojawił się na widowni podczas występu Mandaryny i Krystiana Rzymkiewicza w specjalnym odcinku Disney Night.
Mandaryna zatańczyła wtedy walca wiedeńskiego do „Znam ze snu” ze „Śpiącej królewny”, a Michał nie był w stanie ukryć emocji i rozpłakał się podczas jej występu.
Ten moment szybko zwrócił uwagę widzów i dodatkowo podsycił zainteresowanie ich relacją.
Mandaryna i Michał Wiśniewski dają sobie drugą szansę
Dziś oboje próbują budować swoją relację na nowych zasadach.
Wiśniewski nie składa wielkich deklaracji, ale jasno mówi, że zależy mu na tym, aby tym razem się udało.
Określenie związku mianem „eksperymentu” nie ma według niego oznaczać braku zaangażowania. Wręcz przeciwnie – chodzi o świadomą próbę stworzenia czegoś od nowa po wielu latach i doświadczeniach, które oboje mają za sobą.