CGM

Mes: „Nie dojrzałem jeszcze do tego, żeby uznać alkohol za swojego największego wroga. Chcę się jeszcze kiedyś napić”

Czy Mes jest uzależniony?

2026.01.09

opublikował:

Mes: „Nie dojrzałem jeszcze do tego, żeby uznać alkohol za swojego największego wroga. Chcę się jeszcze kiedyś napić”

Ten Typ Mes był gościem Anny Marii Sekluckiej w radiu RMF FM, gdzie w trakcie szczerej i momentami bardzo osobistej rozmowy poruszono temat alkoholu, uzależnienia oraz relacji rapera z używkami. Artysta nie unikał trudnych deklaracji i wprost przyznał, że jego kontakt z alkoholem jest problematyczny.

Mes o alkoholu: „Mam z nim relację skomplikowaną”

Podczas audycji prowadząca zapytała rapera wprost, czy alkohol jest jego słabością. Odpowiedź Mesa była bezpośrednia i pozbawiona autocenzury.

– „No raczej. Mam z nim relację skomplikowaną. Ja chcę się jeszcze kiedyś w życiu napić. Nie dojrzałem jeszcze do tego, żeby uznać alkohol za swojego największego wroga” – przyznał artysta.

Mes zaznaczył, że nie zgadza się z uproszczonym narracjami dotyczącymi nałogów, w których alkohol przedstawiany jest wyłącznie jako źródło zła i destrukcji.

Krytyka czarno-białego podejścia do uzależnień

Raper zwrócił uwagę, że publiczne rozmowy o uzależnieniach często pomijają ich złożoność.

– „Uważam, że te wszystkie rozmowy o nałogach, polegające na tym, że widzimy i dostrzegamy tylko te smutne sytuacje, w które nas wpędził nałóg, są dęte i nieprawdziwe” – stwierdził.

Według Mesa sprowadzanie doświadczeń związanych z alkoholem wyłącznie do „mroku” jest nieuczciwe i zakłamane.

– „Serio, wszystko co dał ci alkohol to jest tylko i wyłącznie mrok? No bez przesady” – dodał.

Czy Mes jest uzależniony? „Trudno mi nazwać to inaczej”

W rozmowie padło również kluczowe pytanie o uzależnienie. Sam Mes przyznał, że jego sytuacja jest na tyle poważna, iż trudno ją określić inaczej.

– „W moim przypadku jest tak, że moją sytuację z alkoholem trochę jest mi trudno nazywać inaczej niż uzależnienie” – powiedział otwarcie.

Jednocześnie raper podkreślił, że alkohol nie przynosi mu już żadnych realnych korzyści.

– „Ten alkohol nie wyzwala jakichś świetnych rzeczy. On nie daje nic świetnego tak naprawdę” – przyznał.

„Nie lubię, gdy mi się czegoś zabrania”

Mes wskazał również na psychologiczny aspekt swojej relacji z alkoholem – wewnętrzny bunt wobec zakazów i narzuconych ograniczeń.

– „Problem jest w tym, że ja nie lubię, jak mi się czegoś broni” – podsumował.

Ta wypowiedź pokazuje, jak skomplikowana i niejednoznaczna jest jego droga w kontekście trzeźwości oraz walki z nałogiem.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez RMF FM Najlepsza Muzyka (@radio_rmffm)