CGM

Mandaryna o „nocowance” z Wieniawą: To absurdalne, że musi się tłumaczyć z tego, że nie zaprasza nikogo na „jedną noc”

"Ludzie się zawsze będą czepiać, nawet jak ktoś robi coś dobrego"

2026.02.04

opublikował:

Mandaryna o „nocowance” z Wieniawą: To absurdalne, że musi się tłumaczyć z tego, że nie zaprasza nikogo na „jedną noc”

Foto: @piotr_tarasewicz. @cgm.pl

Aukcja charytatywna wystawiona przez Julię Wieniawę na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy wzbudziła ogromne zainteresowanie, ale i niemałe kontrowersje. W centrum medialnej burzy znalazła się „nocowanka” z aktorką, która została błędnie zinterpretowana przez część internautów. Do sprawy odniosła się Marta „Mandaryna” Wiśniewska, jasno stając w obronie młodszej koleżanki z branży.

Nocowanka Julii Wieniawy na WOŚP – na czym polega aukcja?

W 2026 roku Julia Wieniawa zdecydowała się wesprzeć WOŚP w oryginalny sposób, wystawiając na licytację wspólną nocowankę. Aukcja bardzo szybko osiągnęła spektakularny wynik – kwota przekroczyła 100 tysięcy złotych, co tylko zwiększyło zainteresowanie i liczbę komentarzy w sieci.

Zgodnie z oficjalnym opisem aukcji, zwycięzca licytacji może liczyć na:

  • nocowankę w chillowym miejscu na Mazowszu

  • udział Julii Wieniawy i grupy do 5 znajomych

  • kolację, maraton filmowy i karaoke

  • zdrowe przekąski

  • poranne aeroby

Oferta od początku jasno wskazywała charakter wydarzenia, jednak mimo to w internecie zaczęły krążyć spekulacje dotyczące rzekomej intymności spotkania.

Internauci i nieporozumienia wokół aukcji

Wraz z rosnącą popularnością aukcji pojawiły się domysły, które całkowicie rozmijały się z jej opisem. Część internautów sugerowała, że „nocowanka” ma podtekst erotyczny, co doprowadziło do fali komentarzy i nieporozumień. Temat podchwycili influencerzy oraz użytkownicy mediów społecznościowych, co tylko napędziło kontrowersje.

Julia Wieniawa wyjaśnia sprawę z prawnikiem

W odpowiedzi na narastające spekulacje Julia Wieniawa opublikowała nagranie z Marcinem Kruszewskim, znanym jako „Prawo Marcina”. W materiale jasno wyjaśniono prawne aspekty aukcji.

Podkreślono, że:

  • nie kupuje się człowieka, a jedynie udział w wydarzeniu

  • Julia Wieniawa ma pełne prawo zakończyć spotkanie w każdej chwili

  • uczestnicy również mogą opuścić nocowankę, jeśli poczują się niekomfortowo

  • wszystkie atrakcje są jasno opisane w treści aukcji

Ekspert zaznaczył, że insynuacje internautów nie mają podstaw prawnych ani faktycznych.

Sauna „na golasa”? Artystka reaguje na plotki

Jednym z najczęściej powtarzanych mitów była sugestia wspólnej sauny bez ubrań. Julia Wieniawa stanowczo ucięła te spekulacje, apelując o czytanie opisu aukcji i niewymyślanie treści, których nigdy tam nie było.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Marcin Kruszewski (@prawomarcina)

Mandaryna broni Julii Wieniawy

Marta „Mandaryna” Wiśniewska była gościem podcastu Artura Rawicza. Przy tej okazji zapytaliśmy ją co sądzi o całym zamieszaniu, które pojawiło się przy okazji licytowania „nocowanki”.

– Trzymam kciuki za Julię. Mam nadzieję, że „nocowanka” sprzeda się jeszcze lepiej niż te sto tysięcy, które teraz jest na liczniku. Mam nadzieję, że te pieniądze pójdą na jakiś szczytny cel za pośrednictwem WOŚPu. A Julka jest tak fajną, barwną i ciekawą osobą, że ten wieczór na pewno będzie zabawny i ciekawy. To absurdalne, że musi się tłumaczyć z tego, że nie zaprasza nikogo na „jedną noc”. No ale ludzie się zawsze będą czepiać, nawet jak ktoś robi coś dobrego, albo szczególnie wtedy” – powiedziała Mandaryna.

<