Mandaryna i Michał Wiśniewski opublikowali teledysk do wspólnego utworu „Będzie było”. Klip mocno gra nostalgią i nawiązuje do czasu, gdy byli jedną z najbardziej rozpoznawalnych par polskiego show-biznesu. W obrazie nie brakuje czułych gestów, wspólnych spacerów, przejażdżki kabrioletem i scen nad wodą.
Mandaryna i Michał Wiśniewski znowu razem w teledysku
Wspólny utwór „Będzie było” od początku wzbudzał duże zainteresowanie, przede wszystkim ze względu na historię łączącą oboje artystów. Teraz piosenka doczekała się pełnej wizualnej oprawy.
Teledysk został zbudowany wokół romantycznych i nostalgicznych scen. Mandaryna i Michał Wiśniewski są pokazani jako bardzo bliski duet, a kolejne ujęcia przywołują klimat wspólnych lat sprzed dwóch dekad.
Nie oznacza to jednak potwierdzenia powrotu pary do związku. Klip jest częścią promocji wspólnego utworu i właśnie w takim kontekście najlepiej odczytywać przedstawione w nim sceny.
Uściski, spacer i wspólna jazda kabrioletem
W teledysku pojawia się między innymi scena w pełnym słońcu, w której Michał Wiśniewski czule obejmuje Mandarynę. Artyści spacerują także razem po starówce, ubrani w stylizacje utrzymane w rockowym charakterze.
W kolejnej sekwencji przenoszą się do klasycznego kabrioletu. Mandaryna opiera głowę na ramieniu byłego męża, a cała scena została utrzymana w lekkim, wakacyjnym klimacie.
Twórcy klipu wyraźnie postawili na obrazy, które mają przywoływać poczucie swobody, bliskości i wspólnych wspomnień.
Romantyczne sceny nad wodą
Duża część teledysku została zrealizowana także na piaszczystej plaży nad rzeką. Mandaryna i Wiśniewski pojawiają się tam w jasnych stylizacjach, śmieją się i spędzają czas razem.
W jednej ze scen Michał bierze Mandarynę na barana i wchodzi z nią do wody. W innych ujęciach para odpoczywa na piasku oraz balansuje na powalonym pniu drzewa.
Całość przypomina stylizowaną sesję pary i świadomie wykorzystuje skojarzenia z ich dawną relacją.
„Zamknęliśmy oczy, otworzyliśmy je i jesteśmy w 2005 roku”
Powrót Mandaryny i Michała Wiśniewskiego do wspólnej muzyki jest mocno oparty na nostalgii za pierwszą dekadą XXI wieku. Sami artyści również odnoszą się do tego okresu.
Mandaryna komentując ich ponowne spotkanie artystyczne, podsumowała je słowami:
„Zamknęliśmy oczy, otworzyliśmy je i jesteśmy w 2005 roku.”
To zdanie dobrze oddaje charakter całego projektu. „Będzie było” nie próbuje odcinać się od wspólnej przeszłości artystów, ale świadomie ją wykorzystuje.
„Będzie było” to ich muzyczny powrót po latach
Mandaryna i Michał Wiśniewski przez lata byli jedną z najbardziej medialnych par w Polsce. Ich rozstanie nie zakończyło jednak całkowicie wzajemnego kontaktu, a po latach zdecydowali się ponownie spotkać również na gruncie muzycznym.
Teledysk do „Będzie było” jest kolejnym etapem tej współpracy. Zamiast stawiać na dystans, artyści zdecydowali się podkreślić emocje, wspólną historię i obrazy jednoznacznie kojarzące się z romantyczną relacją.
To właśnie ten kontrast między dawną historią a obecną współpracą jest jednym z najmocniejszych elementów całego klipu.