Macklemore twierdzi, że dziewięć dużych amerykańskich hal odmówiło organizacji koncertów jego charytatywnej trasy „Free Palestine”. Według rapera początkowo otrzymał informacje o dostępnych terminach, ale miały one zniknąć, gdy organizatorzy dowiedzieli się, że wydarzenia będą zbierały pieniądze na pomoc Palestyńczykom. Jedna z wymienionych przez niego hal – Madison Square Garden – odrzuca jednak sugestię, że decyzja miała podłoże polityczne.
Macklemore chciał przenieść „Free Palestine” do USA
Raper opublikował obszerne oświadczenie, w którym wyjaśnił, dlaczego jego trasa nie trafiła dotąd do Stanów Zjednoczonych.
Według Macklemore’a od początku plan zakładał zorganizowanie amerykańskich koncertów po występach w Europie.
Problem miał pojawić się na etapie rozmów z największymi obiektami.
Artysta twierdzi, że jego zespół kontaktował się z dziewięcioma dużymi halami i początkowo otrzymał dostępne terminy do końca 2026 roku. Po ujawnieniu, że chodzi o koncerty charytatywne wspierające Palestyńczyków, daty miały jednak zostać wycofane.
Dziewięć hal na liście Macklemore’a
Raper wymienił konkretne obiekty:
Madison Square Garden, Prudential Center, Barclays Center, UBS Arena, Intuit Dome, Kia Forum, Crypto.com Arena, Chase Center oraz Climate Pledge Arena.
„Drzwi zostały zamknięte. Rozmowy wyglądały różnie, ale rezultat był ten sam” – napisał Macklemore.
Według niego koncerty nie mogły dojść do skutku właśnie ze względu na ich propalestyński charakter.
To jednak jego wersja wydarzeń i nie została potwierdzona przez wszystkie wymienione obiekty.
Madison Square Garden odpowiada
Na słowa rapera zareagowało MSG Entertainment.
Przedstawiciel firmy przekazał, że jej obiekty należą do najbardziej obleganych na świecie i mają bardzo ograniczoną dostępność terminów.
Dodał również, że według operatora Macklemore „nie jest artystą na poziomie arenowym”, sugerując tym samym, że decyzja nie miała związku z politycznym przekazem jego trasy.
Pozostałe wymienione przez rapera obiekty nie przedstawiły w pierwszych godzinach po publikacji jego oświadczenia wspólnego stanowiska.
„Nigdy nie doświadczyłem czegoś takiego”
Macklemore przekonuje, że sytuacja jest dla niego bezprecedensowa.
Artysta podkreślił, że koncertuje od ponad dwóch dekad i nigdy wcześniej nie spotkał się z podobnym problemem przy próbach zorganizowania trasy.
W swoim oświadczeniu pisał również o tym, że jego zdaniem artyści zajmujący publiczne stanowisko w sprawie Palestyny są poddawani presji.
„W ponad 20 lat koncertowania nigdy nie doświadczyłem czegoś podobnego” – stwierdził.
Europejskie koncerty zostały wyprzedane
„Free Palestine” wcześniej trafiło do Europy.
Macklemore zorganizował koncerty w Dublinie, Paryżu i Londynie. Wszystkie trzy wydarzenia zostały wyprzedane, a na scenie pojawiali się również inni artyści i goście wspierający inicjatywę.
Dochód z wydarzeń miał wspierać organizacje niosące pomoc Palestyńczykom.
Raper twierdzi, że właśnie powodzenie europejskiej części projektu skłoniło go do próby przeniesienia podobnego formatu do Stanów Zjednoczonych.
Macklemore nie zamierza rezygnować
Brak amerykańskich hal nie oznacza, że projekt zostanie zakończony.
Macklemore zapowiedział, że zamierza nadal organizować wydarzenia wspierające Palestyńczyków i współpracować z kolejnymi artystami oraz organizatorami.
Jeśli nie uda się znaleźć tradycyjnych aren, bierze pod uwagę inne przestrzenie.
„Oni mogą posiadać areny. Ale nie posiadają ludzi, którzy je wypełniają” – napisał pod koniec swojego oświadczenia.
To kolejny spór wokół politycznych wypowiedzi rapera
Sprawa pojawia się kilka miesięcy po wcześniejszym zamieszaniu związanym z trasą Eda Sheerana.
Macklemore został usunięty z roli supportu podczas amerykańskiej części koncertów po tym, jak ze sceny publicznie mówił o Palestynie.
Sheeran później przekonywał, że decyzja nie należała bezpośrednio do niego, lecz była związana z organizatorami i obiektami koncertowymi.
Teraz Macklemore twierdzi, że podobny problem napotkał podczas próby zorganizowania własnej trasy.
Na razie jego relacja i odpowiedź Madison Square Garden pokazują jednak dwie różne wersje tego, dlaczego amerykańskie koncerty „Free Palestine” nie doszły do skutku.